„Masters of Doom” to lektura wręcz obowiązkowa dla każdego fana gier wideo. Dlaczego 17 lat po premierze ponownie wzięliśmy książkę w dłoń i czytając ją z wypiekami na twarzy, od deski do deski, zagłębiliśmy się w kulisy powstania id Software? Wszystko dzięki Marcinowi Kosmanowi, który podjął się projektu przetłumaczenia i wydania książki na polskim rynku. Muszę Wam wyznać, że warto było zarwać nockę... Zapraszam do recenzji.
Doczekaliśmy się nowego roku, miejmy nadzieję, że zdecydowanie bardziej udanego niż ten poprzedni, także jeśli chodzi o nowości filmowe. Miłośnicy X muzy muszą się oczywiście nadal zmagać z zamknięciem kin, które w zanadrzu mają choćby mocno wyczekiwane “Na rauszu” Thomasa Vinterberga, na razie więc, z konieczności ograniczamy się do oferty stron streamingowych.
Seria o skrytobójcach od Ubisoftu zawsze niosła ze sobą sporą wartość historyczną - mogliśmy eksplorować okresy w przeszłości, które skrywały wiele interesujących tajemnic. I choć oczywiście wszystko owiane było pewną dozą fantastyki, to nie brakowało świetnego oddania tamtejszych realiów.
Wymagający shooter od Battlestate Games w przyszłości straci swój ekskluzywny smak i wyląduje na kolejnych platformach. Twórcy potwierdzili prace nad konsolowym wydaniem, więc sympatycy strzelania mogą szykować się na oczekiwaną od dawna produkcję.



















































