Farming Simulator 26 - recenzja gry. Kieszonkowy format prawdziwej harówki?

Farming Simulator 26 - recenzja i opinie o grze. Kieszonkowy format prawdziwej harówki?

Igor Chrzanowski | Dzisiaj, 07:00

Autorzy Farming Simulator, czyli kultowe Giants Software, powracają z kolejną mobilną odsłoną swojej flagowej marki. Czy warto było tyle czekać, aby zagrać w Farming Simulator 26? Przekonajcie się dzięki naszej recenzji!

Ekipa Giants Software nie zwalnia tempa i równolegle rozwija swoje największe produkcje na PC oraz dużych konsolach, pamiętając przy tym jednak o graczach preferujących zabawę w podróży. Farming Simulator 26 jest naturalnym następcą Farming Simulator 23 i stanowić ma kolejną próbę zbliżenia kieszonkowego doświadczenia do tego, co znamy z pełnoprawnych odsłon serii. Czysto teoretycznie. Pytanie brzmi jednak, czy twórcom udało się pójść o krok dalej i zaoferować coś więcej niż tylko marną aktualizację sprawdzonej formuły? W końcu poprzednia mobilna odsłona udowodniła już, że da się stworzyć przenośny Farming Simulator bez bardzo bolesnych kompromisów, które jeszcze kilka lat temu były zmorą fanów serii.

Dalsza część tekstu pod wideo

Po wielkim sukcesie Farming Simulator 25, firma otrzymała spory zastrzyk gotówki i wiedzy odnośnie oczekiwań graczy, dlatego właśnie nowa mobilna odsłona marki dostała znacznie więcej miłości niż jej poprzedniczka, co może być dobrym prognostykiem dla fanów orania pola i siania rzepy. W ostatnich latach Giants Software poczyniło sporo zmian w swojej formule, a najnowszy Farming Simulator jest kolejnym dowodem na to, studio wkłada w rozwój IP całe serce.

Farming Simulator 26 - Parę kroków wprzód

Jeszcze kilka lat temu Farming Simulator 20 był przykładem tego, jak nie należy przenosić serii na urządzenia mobilne. Gra pozbawiona była wielu funkcji znanych z dużych odsłon i sprawiała wrażenie mocno okrojonej. Sytuację uratował dopiero Farming Simulator 23, który przywrócił większość kluczowych mechanik i zaoferował doświadczenie znacznie bliższe temu, czego oczekiwali fani. Recenzowany dziś Farming Simulator 26 rozwija ten kierunek i ponownie oferuje niemalże pełnoprawną farmę bez wielu sztucznych ograniczeń czy niepotrzebnych kompromisów. Znajdziemy tutaj nie tylko podstawowe czynności, takie jak kultywacja, siew oraz zbiory, ale również rozbudowaną hodowlę zwierząt, pracę z drewnem, produkcję bel, uprawę winorośli, zarządzanie łańcuchami produkcyjnymi oraz wiele dodatkowych aktywności, które przez lata stały się integralną częścią serii.

W najnowszym Farming Simulator 26 dostajemy do dyspozycji dwie starannie przygotowanych map, które inspirowane zostały zarówno europejskim, jak i północnoamerykańskim rolnictwem. Każda z nich oferuje nieco inny układ pól, własne wyzwania oraz odmienne możliwości rozwoju gospodarstwa, a co za tym idzie uważam, że na początku zabawy warto poświęcić czas na poznanie wszystkich aspektów obu dostępnych lokacji i wybrać tę, która najlepiej odpowiada naszemu stylowi gry. To, co szczególnie zasługuje na pochwałę, to sposób, w jaki Giants Software dostosowało świat gry do specyfiki urządzeń przenośnych. Mapy są ponownie na tyle duże, by zapewnić poczucie rozwoju i swobody, ale jednocześnie nie przytłaczają rozmiarem, będąc idealnymi na krótsze mobilne sesje - wiecie, takie na pół godzinki przed snem czy w ogrodzie. Twórcy doskonale rozumieją jak żyje użytkownik telefonu czy przenośnej konsoli i że często chce wykonać kilka zadań i odłożyć urządzenie bez konieczności poświęcania całego wieczoru na jedną dostawę zboża.

Farming Simulator 26 - graficzna bieda, że aż piszczy

Jak już wspomniałem, Farming Simulator 26 oferuje naprawdę imponującą ilość zawartości, jednak nadal należy pamiętać, że jest to przede wszystkim produkcja przeznaczona na urządzenia mobilne. Z tego też względu twórcy pozostawili część usprawnień i automatyzacji znanych z poprzedniej odsłony. Trudno bowiem oczekiwać, by niewielki ekran smartfona był równie wygodny jak monitor komputera czy telewizor podłączony do konsoli. Właśnie dlatego niektóre bardziej żmudne czynności wykonywane są automatycznie. Dotyczy to między innymi załadunku palet, przenoszenia drewna, przesypywania plonów czy innych powtarzalnych działań, które w dużych odsłonach bywają nierzadko dość czasochłonne. Co jednak najważniejsze, uproszczenia te nie wpływają negatywnie na główny trzon rozgrywki. Nadal to my zarządzamy gospodarstwem, planujemy zasiewy, inwestujemy w nowe maszyny i decydujemy o kierunku rozwoju naszej farmy.

Na malutką pochwałę zasługuje także sterowanie, które zostało nieco bardziej dopracowane względem Farming Simulator 23, choć nadal uważam, że Switch powinien dostać zupełnie inny interfejs niż edycja na smartfony. O ile "tapanie" paluchem po ekranie w tamtym środowisku jest naturalne, tak na Switchu często gramy w bardziej tradycyjny sposób, co tutaj bywa czasem średnio wygodne. Zmiana pojazdu odbywa się błyskawicznie, zarządzanie pracownikami AI wymaga dosłownie kilku kliknięć, a dostęp do najważniejszych informacji ekonomicznych jest możliwy z poziomu różnych paneli.

To czego jednak nie mogę przeboleć to regres, jaki w kwestiach graficznych i technicznych zaliczyła gra względem poprzedniej odsłony. Widać tutaj, że deweloperzy po prostu przenieśli buildy z telefonów na Switcha, nie za bardzo dbając o to, aby gra korzystała z mocy jaką oferuje ten leciwy sprzęt. No bo co jak co, ale skoro na pierwszym Switchu śmigał Wiedźmin, Kingdom Come i Hogwarts Legacy to taki Farming powinien też dawać sobie radę. Zwłaszcza, że Farming 23 wygląda po prostu... lepiej.

Farming Simulator 26 - czy warto zagrać?

Praktycznie co roku spędzam na wirtualnych farmach długie godziny, dlatego na Farming Simulator 26 czekałem z wypiekami na twarzy i od razu rzuciłem się do recenzowania. Ponownie czas spędzony na świeżym wirtualnym powietrzu okazał się wyjątkowo przyjemny i wciągający. Produkcja ta zachowuje (prawie) wszystkie zalety poprzedniej mobilnej odsłony, jednocześnie rozwijając je w wielu istotnych aspektach, jak chociażby dodanie nieobecnych wcześniej wyzwań pchających progresję do przodu. Mniejsza skala względem największych odsłon serii nadal działa na korzyść gry, dzięki czemu jest ona doskonałym punktem wejścia dla nowych graczy, a jednocześnie pozostaje atrakcyjna dla wieloletnich fanów.

Advertisement

Ocena - recenzja gry Farming Simulator 23

Atuty

  • Sporo nowości względem Farming Simulator 23
  • Poprawione poczucie progresji
  • W końcu mamy jakiś realny cel
  • Obie nowe mapy są przyzwoite

Wady

  • Graficzna bieda, że aż strach
  • Wciąż brakuje niektórych sprzętów i atrakcji
  • Interfejs dalej bywa nieprzyjemny w użytkowaniu na konsoli

Ponownie możemy wziąć traktor w kieszeń i podczas relaksującej podróży odpalić silniki, by zaorać pole. Tym razem jednak kompromisy zostały ograniczone do minimum, tak samo zresztą jak oprawa wizualna.
Graliśmy na: NS

Igor Chrzanowski Strona autora
cropper