Huawei WATCH FIT 5 Pro - test zegarka. Tytanowy skok na flagowce i drobna ewolucja względem poprzednika

Huawei WATCH FIT 5 Pro - test zegarka. Tytanowy skok na flagowce i drobna ewolucja względem poprzednika

Maciej Zabłocki | Dzisiaj, 20:30

Od kilkunastu dni testuję nowy Huawei Watch Fit 5 Pro w pomarańczowej wersji kolorystycznej. Producent kontynuuje rozwój swojej popularnej serii, tym razem stawiając na materiały wyższej klasy, takie jak tytan i szafirowe szkło. Choć sprzęt wciąż pozycjonowany jest w średniej półce cenowej, oferuje jakość wykonania oraz funkcje znane dotychczas z droższych modeli. Zapraszam na test urządzenia, które ma wszelkie predyspozycje do tego, aby stać się technologicznym hitem tego lata.

Zestawienie tego smartwatcha z ubiegłorocznym poprzednikiem dowodzi jednak, że producent nie zdecydował się na drastyczne innowacje. Otrzymujemy dość zachowawczą ewolucję, która ogranicza się do zastosowania matrycy LTPO, węższych ramek oraz drobnych modyfikacji w systemie operacyjnym. Czy taki brak rewolucji to błąd? W mojej ocenie absolutnie nie. Poprzednia generacja była na tyle udanym projektem, że wywracanie całej koncepcji do góry nogami byłoby po prostu bezcelowe. Twórcy postawili na żmudne szlifowanie detali i optymalizację bardzo solidnych fundamentów, co w ostatecznym rozrachunku wychodzi temu urządzeniu wyłącznie na dobre.

Dalsza część tekstu pod wideo

Test niniejszego sprzętu to także wprowadzenie przeze mnie nowego formatu krótkich, maksymalnie 4-minutowych recenzji wideo. Dajcie znać w komentarzach, jak siedzi Wam taki materiał. Oczywiście będę stale te formułę dopracowywać, ale jak to mówią - pierwsze koty za płoty. A teraz, zanim przejdę do omawiania codziennego użytkowania, czasu pracy na baterii i precyzji pomiarów zdrowotnych, musimy uporządkować kwestie techniczne. Spójrzcie na suche dane, co znajdziecie "pod maską". 

Specyfikacja techniczna Huawei WATCH FIT 5 Pro:

  • Ekran: matryca LTPO AMOLED o przekątnej 1,92 cala, rozdzielczość 480 x 408 pikseli, szczytowa jasność sięgająca 3000 nitów.
  • Materiały: koperta wykonana ze stopu aluminium lotniczego, tytanowa ramka wokół ekranu, szkło szafirowe na froncie, tył z kompozytu wzmocnionego włóknem polimerowym.
  • Wymiary i waga: smukła konstrukcja z symetrycznymi ramkami o grubości 1,8 mm, masa własna na poziomie około 30 gramów bez paska.
  • Akumulator: ogniwo w technologii krzemowo-węglowej o pojemności 471 mAh, obsługujące szybkie ładowanie bezprzewodowe.
  • Łączność i nawigacja: precyzyjny, dwuzakresowy moduł lokalizacji satelitarnej, łączność Bluetooth, moduł zbliżeniowy.
  • Odporność: wodoszczelność w klasie 5 ATM oraz rygorystyczna norma EN13319 pozwalająca na nurkowanie rekreacyjne na głębokość do 40 metrów.
  • Oprogramowanie: autorski system operacyjny HarmonyOS w wersji 6.1.

Jak widzicie, nie ma wielu zmian względem poprzednika, ale w oczy z pewnością rzuca się nieco większa przekątna ekranu z wyższą jasnością, a także większa bateria i niższa waga. Oczywiście mamy też nowszy system operacyjny. 

Jak ten zegarek wypada w codziennym użytkowaniu?

Huawei WATCH FIT 5 Pro
resize icon

Jakość wykonania w tym modelu to czysty pragmatyzm. Huawei postawił na szczotkowany tytan na obramowaniu i szafirowe szkło na froncie. W praktyce oznacza to, że zegarek jest niezwykle odporny na zarysowania i przypadkowe uderzenia podczas codziennego noszenia. Otrzymany do testów pomarańczowy pasek z plecionego nylonu (zwany Huawei AirDry) świetnie przepuszcza powietrze i bardzo pewnie trzyma się nadgarstka, co ma ogromne znaczenie dla dokładności pomiarów tętna podczas wysiłku. Całość jest na tyle lekka i ergonomiczna, że bez problemu można w tym sprzęcie spać. Dużą zmianą na plus jest matryca LTPO. Ekran potrafi automatycznie dostosowywać odświeżanie w zakresie od 1 do 60 herców. Animacje są dzięki temu idealnie płynne, a bateria oszczędzana, zwłaszcza jeśli korzystacie z trybu stale włączonego ekranu.

W codziennym użytkowaniu szybko doceniłem stabilność oprogramowania. Interfejs jest logiczny, a nawigacja odbywa się przez dotykowy ekran i fizyczną, obracaną koronkę, co jest po prostu wygodne (jak w Apple Watchu). Zegarek świetnie sprawdza się jako zestaw głośnomówiący. Połączony z telefonem, pozwala na komfortowe prowadzenie rozmów – wbudowany mikrofon zbiera dźwięk bardzo dobrze, a głośnik jest donośny i wyraźny. Zastosowano tu nowe ogniwo krzemowo-węglowe. Producent deklaruje dziesięć dni pracy, ale przy standardowym obciążeniu i włączonych powiadomieniach realny wynik w moich testach to niemal równe siedem dni. Jeśli natomiast uruchomicie wszystkie pomiary zdrowotne w czasie rzeczywistym i włączycie stale aktywny ekran, czas ten skraca się do czterech dni. Na tle rynkowych standardów w tym segmencie to wciąż znakomity rezultat. 

Koronka zegarka
resize icon

Technicznym fundamentem urządzenia są dokładne pomiary. Zestaw czujników pozwala na wykonanie EKG, zbadanie sztywności tętnic oraz stałą analizę fali tętna pod kątem potencjalnej arytmii. Sprzęt nieustannie monitoruje natlenienie krwi, obciążenie organizmu oraz sen, wliczając w to nową, bardzo praktyczną funkcję wykrywania zaburzeń oddychania. Na zewnątrz świetnie radzi sobie precyzyjny, dwuzakresowy moduł GPS, który szybko łapie sygnał i nie gubi trasy nawet w gęstej, miejskiej zabudowie. Ciekawym dodatkiem oprogramowania są krótkie treningi wspierające ruch. Gdy siedzicie zbyt długo, wirtualny asystent prezentuje na ekranie poprawne wykonanie prostych ćwiczeń rozciągających, co realnie zachęca do oderwania się od biurka.

Skoro mowa o treningach, recenzowany model to nie tylko asystent przypominający o rozciąganiu, ale pełnoprawny monitor aktywności. Urządzenie obsługuje ponad sto trybów sportowych, w tym te wysoce rygorystyczne. Biegacze z pewnością docenią zaawansowane metryki, takie jak czas kontaktu z podłożem czy asymetria kroku. Producent poszedł jednak o krok dalej, dodając rygorystyczną certyfikację EN13319, co pozwala na bezpieczne, rekreacyjne nurkowanie z zegarkiem do głębokości 40 metrów. Zaskakującą funkcją, która rzadko pojawia się w tej cenie, jest również rozbudowany tryb golfowy z wgraną bazą 17 tysięcy pól, analizujący na bieżąco prędkość i tempo zamachu. To udowadnia, że sprzęt potrafi sprostać wymaganiom osób uprawiających bardzo konkretne i wymagające dyscypliny. Pytanie, jak wielu golfistów rzeczywiście z tego skorzysta. 

@ppe.pl Testujemy Huawei WATCH FIT 5 Pro! Jak zegarek wypada w codziennym użytkowaniu i czy warto go kupić? #huawei #zegarek #smartwatch #test #tech ♬ oryginalny dźwięk - PPE pl

Wszystkie zebrane podczas aktywności i snu dane trafiają ostatecznie do aplikacji Huawei Health, która stanowi nasze główne centrum analityczne. Program na smartfonie jest przejrzysty, szybko synchronizuje informacje i podaje je w bardzo czytelnej formie. Znajdziecie tam szczegółowe wykresy tętna, kompleksową ocenę regeneracji, a także wyeksportujecie ślady przebytych tras. Trzeba jednak pamiętać o jednym technicznym niuansie instalacyjnym. Użytkownicy sprzętu Apple pobiorą aplikację bezpośrednio ze swojego sklepu, podobnie jak posiadacze telefonów marki Samsung. Natomiast właściciele pozostałych smartfonów z systemem Android muszą zainstalować oprogramowanie z zewnętrznego źródła, zazwyczaj poprzez zeskanowanie kodu QR z ekranu zegarka. Nie jest to skomplikowane, ale wymaga dodatkowego kroku przy pierwszej konfiguracji sprzętu.

Przed zakupem trzeba jednak jasno określić swoje oczekiwania i zaakceptować pewne wady. Urządzenie nie występuje w wersji z wbudowaną łącznością komórkową, więc do pełnej komunikacji wciąż potrzebujecie telefonu w zasięgu modułu Bluetooth. System operacyjny pozostaje mocno zamknięty, a sklep z dodatkowymi aplikacjami świeci pustkami. Kolejną przeszkodą dla części użytkowników mogą być płatności zbliżeniowe. Funkcja jest obecna, ale realizuje się ją za pośrednictwem zewnętrznej usługi finansowej Curve, co wymaga nieco bardziej skomplikowanej procedury zakładania konta niż powszechnie stosowane, wbudowane w systemy rozwiązania konkurencji. 

Nie bez znaczenia przy ostatecznym werdykcie pozostaje kwestia wyceny, która ma w tym przypadku bezpośredni wpływ na opłacalność. Zegarek zadebiutował z metką 1149 złotych, jednak do 31 maja obowiązuje oferta promocyjna, w ramach której można go nabyć za 949 złotych. Ta różnica sprawia, że w okresie premierowym otrzymujemy świetnie wykonane urządzenie wycenione bardzo racjonalnie, wchodzące wręcz w terytorium znacznie uboższych funkcjonalnie opasek sportowych. Po powrocie do regularnej ceny zegarek nadal będzie solidną propozycją, choć jego walka o klienta w segmencie powyżej tysiąca złotych stanie się siłą rzeczy trudniejsza.

Czy zatem warto kupić Huawei WATCH Fit 5 Pro? 

Biorąc pod uwagę podstawowe edycje zegarków z serii Galaxy Watch czy Apple Watch SE, produkt Huawei oferuje w podobnej cenie znacznie dłuższą pracę na baterii i bardziej profesjonalne narzędzia do analizy układu krążenia. Przegrywa jednak ekosystemem aplikacji i głęboką integracją z usługami mobilnymi. Z kolei w starciu ze specjalistycznymi zegarkami sportowymi, punktuje jakością ekranu i eleganckim wyglądem, choć nie dostarcza aż tak niszowych metryk dla zawodowych sportowców. To wysoce racjonalny, przemyślany wybór dla osób szukających solidnego i niezawodnego narzędzia do monitorowania zdrowia, które nie chcą pamiętać o codziennym ładowaniu swojego urządzenia.

Atuty

  • Znakomita jakość materiałów, w tym odporne na zarysowania szafirowe szkło i solidne tytanowe obramowanie
  • Bardzo jasny i płynnie działający wyświetlacz wykorzystujący technologię LTPO, oszczędzający energię
  • Długi czas pracy na jednym ładowaniu akumulatora, nawet przy aktywnych pomiarach w tle
  • Kompleksowe, wiarygodne narzędzia do analizy zdrowia oraz wysoce precyzyjny dwuzakresowy moduł nawigacji
  • Obecność rygorystycznej certyfikacji do nurkowania rekreacyjnego oraz zaawansowanych funkcji treningowych

Wady

  • Mocno ograniczony ekosystem aplikacji zewnętrznych ze względu na zamkniętą strukturę systemu operacyjnego
  • Całkowity brak wariantu urządzenia wyposażonego w niezależną łączność komórkową, co uzależnia zegarek od smartfona
  • Płatności zbliżeniowe obsługiwane wyłącznie przez zewnętrzną usługę finansową, co zauważalnie wydłuża proces wstępnej konfiguracji

Huawei WATCH FIT 5 Pro to dojrzały i przemyślany sprzęt, który udowadnia, że świetna jakość wykonania nie musi być zarezerwowana wyłącznie dla najdroższych flagowców. Zastosowanie szafirowego szkła, tytanowej ramki oraz rewelacyjnego ekranu LTPO sprawia, że urządzenie prezentuje się wybornie i zniesie trudy intensywnego użytkowania. Producent postawił na ewolucję udanego poprzednika, dopracowując pomiary zdrowotne, precyzję nawigacji oraz czas pracy na baterii, który wciąż dystansuje wielu bezpośrednich konkurentów. Ograniczenia wynikają tu przede wszystkim z natury samego oprogramowania. Zamknięty ekosystem, brak szerokiego wyboru aplikacji, nieobecność wersji z łącznością komórkową oraz nieco uciążliwa konfiguracja płatności zbliżeniowych to kompromisy, z którymi trzeba się pogodzić przed zakupem. W promocyjnej cenie obowiązującej do końca maja jest to wyjątkowo racjonalny wybór dla osób szukających niezawodnego asystenta treningowego i zdrowotnego. Po powrocie do regularnej kwoty zegarek nadal będzie mocną propozycją, choć jego rynkowa rywalizacja z pewnością stanie się nieco trudniejsza.

8,0
Maciej Zabłocki Strona autora
Swoją przygodę z recenzowaniem gier rozpoczął w 2005 roku. Z wykształcenia dziennikarz, ale zawodowo pracujący też w marketingu. Na PPE odpowiada głównie za testy sprzętów i dział tech. Gatunkowo uwielbia RPG, strategie i wyścigi. Uzależniony od codziennego czytania newsów i oglądania konferencji.
cropper