eFootball Kick-Off! - recenzja gry. Czy PES powrócił na Switcha 2?

eFootball Kick-Off! - recenzja i opinia o grze [Switch2]. Czy PES powrócił?

Wojciech Gruszczyk | Dzisiaj, 22:00

Mała platforma Nintendo jest świetnym miejscem do testowania różnych propozycji, więc Konami właśnie na tym urządzeniu postanowiło wydać eFootball Kick-Off!. Czy jednak warto zainteresować się grą? Przeczytajcie naszą recenzję.

Konami w ostatnich latach niemal całkowicie zrezygnowało z bezpośredniej walki z EA Sports. eFootball wciąż otrzymuje kolejne aktualizacje, nadal ma swoją społeczność i potrafi zapewnić kilka dobrych momentów na boisku, ale jest to produkcja dostępna za darmo, a taki model wyraźnie wpływa na zawartość, strukturę i ogólne wrażenia z rozgrywki. Dawni fani PES-a od dawna czekali więc na coś bardziej konkretnego… grę, która nie będzie tylko usługą, lecz pełniejszą, samodzielną propozycją.

Dalsza część tekstu pod wideo

I właśnie dlatego eFootball Kick-Off! jest tak dużym zaskoczeniem. Konami nie przygotowało prostego portu znanej wersji free-to-play, ale zupełnie nową produkcję stworzoną z myślą o Nintendo Switchu 2. Od pierwszych zapowiedzi firma próbowała pokazać, że nie chodzi tutaj o kolejną wariację na temat usługowego eFootball, tylko o bardziej klasyczne, zwarte i przystępne doświadczenie piłkarskie. Mniejsze, tańsze, ale jednocześnie nastawione na szybkie mecze, lokalną zabawę i przyjemność z samego grania.

Konami samo określa eFootball Kick-Off! jako połączenie ducha PES-a z energią Kick-Off!, co od razu sugeruje konkretny kierunek rozgrywki. Z jednej strony mamy więc piłkę opartą na znanych fundamentach serii, płynnych podaniach, budowaniu akcji i taktycznym myśleniu, z drugiej większą przystępność, szybsze tempo i bardziej bezpośrednią zabawę. Nie będę ukrywał, że na papierze brzmiało to naprawdę solidnie, jednak jak to wszystko wygląda w praktyce? Poznajcie nasze wrażenia.

Jak gra się w eFootball Kick-Off!?

undefined

Recenzowany eFootball Kick-Off! od pierwszych minut pokazuje, że nie jest skomplikowanym symulatorem piłki nożnej i pod wieloma względami przypomina... starego PES-a. To szybka, konkretna i bardzo bezpośrednia rozgrywka, w której nie trzeba przez długie minuty dłubać w taktyce, analizować setek parametrów czy próbować zrozumieć każdej drobnej animacji. Wchodzimy na boisko, rozgrywamy piłkę, szukamy wolnej przestrzeni, oddajemy strzał i po prostu gramy. Bez większej filozofii, bez przesadnego kombinowania, bez spędzania wielu minut na budowaniu taktyki, ale z tym charakterystycznym uczuciem, że Konami nadal potrafi przygotować futbol, który na samym boisku daje sporo frajdy.

Bardzo pomaga w tym oczekiwane 60 klatek na sekundę, bo przy takiej grze płynność jest absolutnie kluczowa. eFootball Kick-Off!nie próbuje być ultrarealistyczną symulacją z setką animacyjnych niuansów, ale bardziej zręcznościową, szybką i bardzo grywalną piłką z realistycznym posmakiem. Podania wychodzą sprawnie, akcje można budować bez większych przestojów, a tempo meczu bardzo dobrze pasuje do Nintendo Switcha 2. To nie jest gra, która chce odtworzyć każdy detal prawdziwego futbolu, ale raczej taka, która ma dawać natychmiastową przyjemność z rozegrania kolejnego spotkania… i w tym sensie tytuł może być dla niektórych graczy sporym zaskoczeniem.

undefined

Gdzieś w tym wszystkim czuć posmak starego PES-a, jeszcze z czasów sprzed ery, w której Konami za wszelką cenę próbowało gonić EA, zmieniać silniki, przebudowywać fundamenty i szukać nowej tożsamości. eFootball Kick-Off! jest prostsze, skromniejsze i mniej efektowne, ale też przyjemne. To futbol do szybkiego odpalenia, do grania na małym ekranie, do kilku meczów z rzędu, a nie wielki symulator z ambicją przykrycia całej konkurencji.

Nie oznacza to jednak, że na boisku wszystko działa idealnie. Najbardziej rzucają się w oczy problemy z bramkarzami, którzy potrafią nie wyłapać prostych piłek albo zareagować w sposób, który trudno obronić. Poziom trudności również nie jest specjalnie wygórowany, a odbieranie piłki bywa czasami zbyt łatwe, przez co część akcji traci naturalne napięcie. Brakuje też tej warstwy niuansów znanej z produkcji konkurencji - nie czuć wyraźnie różnicy przy każdym kolejnym piłkarzu, nie widzimy tylu unikalnych animacji, nie mamy wrażenia, że największe gwiazdy naprawdę zachowują się inaczej od reszty zawodników. Trochę jak… lata temu w produkcjach Konami?

Co dokładnie oferuje eFootball Kick-Off!?

undefined

Na dobry początek eFootball Kick-Off! pozwala sprawdzić szybkie mecze - w klasycznej wersji oraz w wariancie 6 na 6 na mniejszym boisku. I właśnie od tego warto zacząć przygodę, bo gra najlepiej prezentuje swoje założenia wtedy, gdy po prostu wskakujemy na murawę i sprawdzamy tempo rozgrywki. Bez kombinowania, bez dużych taktyk, bez długich przygotowań. Później naturalnym krokiem jest International Cup, czyli nieoficjalny tryb mistrzostw świata 2026. Możemy wybrać reprezentację Polski, rozegrać spotkania grupowe, awansować do drabinki i ostatecznie powalczyć o puchar. To prosta, przyjemna atrakcja, ale trudno udawać, że wystarczy na długo, bo po 3-4 wygranych turniejach większość graczy prawdopodobnie poczuje, że zobaczyła już wszystko.

Najważniejszy dla Konami wydaje się jednak World Tour. W tym trybie tworzymy własny zespół, otrzymujemy losowych zawodników, a później ruszamy przez kolejne mecze, wygrywamy nowych grajków, zmieniamy skład i próbujemy mierzyć się z coraz mocniejszymi drużynami. To tak naprawdę namiastka klasycznej Master League, tylko w bardzo uproszczonej wersji. Nie ma tutaj głębokiego zarządzania klubem, wielkich decyzji transferowych, rozbudowanego kalendarza czy historii, która mocniej przywiązywałaby nas do zespołu. Szybko okazuje się, że całość opiera się głównie na dwóch rzeczach: graniu spotkań i wymienianiu składu. Brakuje głębi, ale jest tutaj jedne plus: World Tour działa offline.

undefined

Twórcy dorzucili jeszcze mini-gry, ale to raczej niewielki dodatek niż coś, przy czym większość graczy zostanie na dłużej. Możemy przechodzić piłkarzami proste tor przeszkód albo rozgrywać mecze 3 na 3, w których odbijamy piłkę od ścian. Jest sympatycznie, przez chwilę nawet zabawnie, ale trudno mi sobie wyobrazić, by ktoś spędził przy tym długie wieczory. To raczej atrakcja na kilkanaście minut, ewentualnie coś do odpalenia między poważniejszymi meczami albo podczas lokalnej zabawy ze znajomymi.

I właśnie lokalna zabawa jest jednym z tych elementów, w których recenzowany eFootball Kick-Off! naprawdę może zyskać. Gra oferuje spore możliwości offline, bo do poszczególnych trybów można zaprosić czasami nawet czterech graczy. Jeśli macie z kim grać, to nagle ta skromna zawartość zaczyna działać znacznie lepiej. Szybki mecz na kanapie, wspólny turniej, wariant 6 na 6 czy proste mini-gry pasują do charakteru Switcha 2 i przypominają, że Konami przygotowało produkcję bardziej imprezową oraz przenośną niż wielki symulator na setki godzin.

Trochę gorzej wyglądała sytuacja z rozgrywką online. eFootball Kick-Off! oferuje mecze rankingowe i standardowe, ale tak naprawdę nawet tutaj brakuje większej głębi - zero turniejów, specjalnych wydarzeń, większego urozmaicenia związanego z ligami... Po prostu grasz mecze, zdobywasz punkty, pniesz się w jednym rankingu i... to wszystko. Aktualnie nie miałem problemów ze znalezieniem chętnych do gry, jednak obawiam się, że po kilku tygodniach może pojawić się problem, bo trudno tutaj o większą frajdę.

Duży problem eFootball Kick-Off! to... licencje

undefined

Sporym problemem eFootball Kick-Off! pozostają licencje. Konami nie oferuje tutaj wielu prawdziwych zespołów, więc jeśli ktoś liczył na pełne ligi, oficjalne herby, koszulki i nazwy, bardzo szybko zderzy się ze ścianą. W grze nie znajdziecie przykładowo Bundesligi, więc nie zagracie Bayernem Monachium - trzy niemieckie drużyny są wrzucone do sekcji „inne ligi”, ale to oczywiście nie rozwiązuje problemu. Podobnie wygląda sytuacja w Anglii: Manchester United funkcjonuje jako Manchester United, ale już Manchester City jako Manchester B - choć zawodnicy są obecni dzięki licencji FIFPRO, to już kluby oraz ligi bardzo często pozostają nielicencjonowane. W Premier League znajdziemy jeszcze między innymi Liverpool R, Everton B lub Chelsea B.

W Hiszpanii sytuacja również jest nierówna. Możemy zagrać w pełni licencjonowaną FC Barceloną, ale Real Madryt pojawia się już jako Madryt Chamartin B, Atletico Madryt to Madrid Rosas RB... choć oczywiście z prawdziwymi piłkarzami w składzie. Konami wyraźnie ma dostęp do części mniej popularnych rozgrywek, dlatego Ligue 1, Ligue 2, Liga Portugal Betclic, liga turecka, Eredivisie czy dwie najwyższe ligi Japonii są wspierane znacznie lepiej. Problem w tym, że przy takiej strukturze aż prosiło się o edytor z możliwością pobierania danych przygotowanych przez innych graczy. To byłoby klasyczne rozwiązanie w duchu dawnych PES-ów i mogłoby przykryć wiele braków. Niestety, w obecnej formie ograniczenia licencyjne są po prostu bardzo widoczne.

undefined

Graficznie eFootball Kick-Off! nie zachwyca, choć nie mogę powiedzieć, że na małym ekranie wygląda źle. W handheldzie całość prezentuje się całkiem przyjemnie, a szybkie tempo rozgrywki i płynność potrafią przykryć część niedoskonałości. Bardzo dobrze wypadają scenki przedmeczowe, podczas których piłkarze znajdują się jeszcze w szatni i motywują się przed wyjściem na murawę - to drobny, ale klimatyczny dodatek, który naprawdę pasuje do piłkarskiej oprawy. Gorzej bywa już przy cieszynkach, animacjach po bramkach i twarzach zawodników. Niektóre wyglądają przyzwoicie, inne są mocno zniekształcone, ale… takie są chyba uroki serii Konami.

W przypadku reprezentacji Polski sprawa jest szczególnie nierówna. Najlepiej oczywiście wypada Robert Lewandowski, który został odwzorowany całkiem solidnie i od razu wyróżnia się na tle reszty kadry. Problem zaczyna się przy innych, nawet bardziej rozpoznawalnych zawodnikach, bo część twarzy wygląda jak daleka interpretacja prawdziwych piłkarzy, a nie ich wierne modele. Biedny Wojciech Szczęsny wygląda tak, jakby Konami miało naprawdę spory problem z odtworzeniem jego twarzy w grze. I jasne, nie jest to element, który niszczy samą rozgrywkę, ale przy grze piłkarskiej takie detale budują lub odbierają atmosferę… a tutaj niestety bardzo często przypominają, że eFootball Kick-Off! jest produkcją mniejszą, skromniejszą i daleką od licencyjnego oraz wizualnego rozmachu konkurencji.

Czy warto zagrać w eFootball Kick-Off!?

eFootball Kick-Off! to taki lekki powrót do PES-a… choć zdecydowanie nie w pełnej, wymarzonej formie. Konami oferuje przyjemną, szybką i dynamiczną rozgrywkę, która mniej skupia się na niuansach, setkach animacji oraz pełnej symulacji, a bardziej na samej radości z grania. Można nawet odnieść wrażenie, że jest tu więcej arcade’owej energii niż w klasycznym Pro Evolution Soccer, ale najważniejsze jest to, że mecze po prostu potrafią sprawiać frajdę... szczególnie na małym ekranie Switcha 2.

Nie jest to jednak żadna rewolucja ani wielki powrót Konami na szczyt. eFootball Kick-Off! ma swoje męczące problemy: bramkarze potrafią zachowywać się dziwnie, poziom trudności nie zawsze daje odpowiednie wyzwanie, a rozgrywce brakuje głębi i charakterystycznych detali znanych z większych produkcji sportowych. Największym problemem pozostaje jednak zawartość - tryby są skromne, World Tour szybko pokazuje swoje ograniczenia, International Cup starcza na kilka podejść, a mini-gry raczej nie zatrzymają nikogo na dłużej. Do tego dochodzą kłopoty z licencjami, brak edytora i bardzo nierówne odwzorowanie piłkarzy.

Ostatecznie eFootball Kick-Off! może zainteresować graczy, którzy marzą o choćby częściowym powrocie ducha Pro Evo, ale nie chcą wydawać ponad 200 zł na produkcję EA. To mniejsza, tańsza (tylko 89 zł!) i bardziej zręcznościowa piłka nożna, która ma swoje uroki, ale też wyraźne ograniczenia. Jeśli szukacie szybkich meczów na Switchu 2, lokalnej zabawy i prostego futbolu z posmakiem dawnych gier Konami, możecie być zadowoleni. Nie oczekujcie jednak pełnoprawnego rywala do konkurencji od Electronic Arts.

Ocena - recenzja gry eFootball Kick-Off!

Atuty

  • Przyjemna, szybka i dynamiczna rozgrywka,
  • 60 klatek na sekundę bardzo dobrze wpływa na mecze,
  • Świetnie sprawdza się na małym ekranie Nintendo Switcha 2,
  • Mniejsza cena (89 zł!) może zachęcić wielu graczy,
  • International Cup daje prostą, mundialową zabawę,
  • World Tour to skromna, ale przyjemna namiastka Master League.

Wady

  • Skromna zawartość i mało trybów na dłużej,
  • World Tour szybko pokazuje swoje ograniczenia,
  • Brak edytora i możliwości pobierania danych od społeczności,
  • Duże problemy z licencjami klubów oraz lig,
  • Nie ma tylu animacyjnych niuansów i różnic między zawodnikami.

eFootball Kick-Off! to lekki, przyjemny powrót do ducha PES-a, który oferuje szybką, dynamiczną i bardzo grywalną piłkę nożną na Nintendo Switchu 2. Konami nie przygotowało jednak pełnoprawnej alternatywy dla EA Sports FC, bo zawartość jest skromna, tryby szybko pokazują ograniczenia, a braki licencyjne mocno rzucają się w oczy.
Graliśmy na: NS2

Wojciech Gruszczyk Strona autora
Miał przyjść do redakcji zrobić kilka turniejów, ale cytując klasyka „został na dłużej”. Szybko wykazał się pracowitością, dzięki której wyrobił sobie pozycję w redakcji i zajmuje się różnymi tematami. Najchętniej przedstawia wiadomości ze świat gier, rozrywki i technologii oraz przygotowuje recenzje gier i sprzętu. Jeśli jest zadanie – Wojtek na pewno się z nim zmierzy. 
cropper