GIGABYTE AORUS Prime 5 - test komputera. Ryzen 7 9800X3D, RTX 5080 i chłodzenie wodne. To dobry gotowiec

GIGABYTE AORUS Prime 5 - test komputera. Ryzen 7 9800X3D, RTX 5080 i chłodzenie wodne. To dobry gotowiec

Maciej Zabłocki | Dzisiaj, 13:30

Rynek komputerów stacjonarnych w gotowych konfiguracjach od zawsze budził mieszane uczucia w branży. Często kojarzy się on z nieprzemyślanymi kompromisami, ale AORUS PRIME 5 to nowa seria z wyższej półki od firmy GIGABYTE, która zrywa z tym wizerunkiem. To maszyna stawiająca na bezkompromisową wydajność oraz efektowny wygląd, o co producent zadbał dzięki szklanemu panelowi bocznemu oraz podświetleniu LED RGB. Zostało ono zrealizowane ze smakiem, bez zbędnego przepychu, celując raczej w dojrzałego odbiorcę, który oczekuje estetyki na poziomie premium.

Wersja, którą otrzymałem do testów, to PRIME 5, absolutny szczyt oferty, bazujący na procesorze AMD Ryzen 7 9800X3D oraz karcie graficznej GIGABYTE GeForce RTX 5080 WINDFORCE OC SFF. Taka konfiguracja niewątpliwie zapewnia potężną moc w zastosowaniach rozrywkowych, bo obecność 8-rdzeniowego procesora z technologią 3D V-Cache sprawia, że ustępuje on marginalnie tylko flagowemu układowi Ryzen 9 9850X3D, który zresztą również posiada 8 rdzeni i 16 wątków, oferując jedynie nieco wyższe taktowanie. Z kolei układ graficzny to drugie najmocniejsze GPU najnowszej generacji, wspierające zaawansowane techniki skalowania obrazu od NVIDIA. 

Dalsza część tekstu pod wideo

Karta graficzna wspiera zarówno DLSS w wersji 4.5 jak i MFG x6, które zostały ostatnio ogłoszone przez firmę. Maszyna GIGABYTE ma wszystko fabrycznie zintegrowane i gotowe do działania po wyjęciu z pudełka, co dla wielu użytkowników ceniących swój czas stanowi argument ostateczny. Pozostaje jednak sprawdzić, jak producent poradził sobie z integracją tych potężnych podzespołów, kulturą pracy i zarządzaniem okablowaniem wewnątrz obudowy.

Specyfikacja techniczna AORUS Prime 5:

  • Procesor: AMD Ryzen 7 9800X3D
  • Karta graficzna: GIGABYTE GeForce RTX 5080 WINDFORCE OC SFF
  • Pamięć RAM: 32 GB (2x16 GB) TeamGroup DELTA RGB DDR5-5600 CL 40
  • Płyta główna: GIGABYTE B850M C
  • Dysk systemowy: 2 TB GIGABYTE AORUS Gen4 7300
  • Chłodzenie CPU: AIO 240 mm (GIGABYTE Aorus Gaming)
  • Zasilacz: GIGABYTE UD850GM PG5 V2 (850 W, 80 PLUS Gold)
  • Łączność: LAN 2,5 Gb/s, Wi-Fi 7, Bluetooth 5.4
  • System operacyjny: Windows 11 Home

Trudno nie odnieść wrażenia, że producent postawił na mocne fundamenty, choć nie ustrzegł się drobnych oszczędności na tle bezpośredniej konkurencji. Płyta główna to model B850M C, który oferuje standard PCIe 5.0 dla karty graficznej i dysku, a także łączność Wi-Fi 7, ale brakuje jej fabrycznego radiatora dla nośnika M.2. Rekompensatą jest tutaj jednak bardzo solidny dysk AORUS Gen4 7300 o prędkości odczytu przekraczającej 7300 MB/s oraz rozsądnie dobrane moduły pamięci TeamGroup. Częstotliwość 5600 MHz przy opóźnieniach CL 40 może nie bije branżowych rekordów, ale przy architekturze procesorów z pamięcią 3D V-Cache jej realny wpływ na końcową wydajność w grach jest wręcz marginalny.

Wygląd i wykonanie komputera zasługuje na uznanie

AORUS Prime 5_2
resize icon

Szkielet konstrukcji bazuje na grubej, odpowiednio usztywnionej obudowie, która nie wpada w rezonans nawet przy maksymalnych obrotach systemu chłodzenia i sprawia bardzo solidne wrażenie. Producent w pełni świadomie postawił na front typu mesh, odrzucając na rzecz praktyczności zabudowane panele przednie, które najczęściej dławią obieg powietrza. Dzięki takiemu rozwiązaniu trzy fabrycznie zamontowane wentylatory o średnicy 120 milimetrów mają całkowicie swobodny, nielimitowany niczym dostęp do chłodnego otoczenia, co bezpośrednio przekłada się na optymalne temperatury wewnątrz komory głównej. Dostęp do podzespołów zrealizowano poprzez krystalicznie czysty panel boczny wykonany z grubego, hartowanego szkła, które doskonale eksponuje komponenty. Jego demontaż zoptymalizowano do absolutnego minimum, gdyż wymaga on odkręcenia zaledwie dwóch śrubek, po czym całą taflę można gładko wysunąć, zyskując natychmiastowy dostęp do płyty głównej.

Samo wnętrze rozplanowano z żelazną konsekwencją i wyraźnym naciskiem na maksymalny pragmatyzm układu, unikając niepotrzebnego marnowania przestrzeni. Największe wrażenie w obszarze bezpieczeństwa robi dedykowana, niezwykle masywna szyna podtrzymująca kartę graficzną, która jest mocowana śrubami do dwóch przeciwległych krańców obudowy. Nowoczesne układy graficzne z potężnymi, trójwentylatorowymi radiatorami stanowią ogromne obciążenie, dlatego takie obustronne usztywnienie to nie estetyczny dodatek, ale wręcz konieczność (szczególnie w transporcie). Tego typu stelaż definitywnie eliminuje zjawisko niebezpiecznego wyginania się laminatu karty pod własnym ciężarem, a także całkowicie zabezpiecza newralgiczny slot PCIe przed fizycznym wyrwaniem w trakcie wstrząsów podczas transportu kurierskiego.

Dopełnieniem funkcjonalności tej bryły jest kompleksowy system filtracji, absolutnie kluczowy przy tak przepuszczalnym froncie i generowanym przez system chłodzenia przeciągu. Na wyposażeniu znalazły się trzy precyzyjnie dopasowane, łatwo demontowalne filtry przeciwkurzowe, które rozlokowano w strategicznych punktach wlotowych maszyny. Przedni moduł chroni główny ciąg chłodnego powietrza, górny osłania radiator wodnego chłodzenia procesora przed osiadającym z otoczenia zanieczyszczeniem, a dolny dedykowany jest zasilaczowi, gwarantując mu czystą pracę w wyizolowanej komorze. Przemyślane rozmieszczenie tych elementów pozwala na błyskawiczną konserwację komputera, zapobiegając zatykaniu się żeberek radiatorów, co w dłuższej perspektywie jest główną przyczyną spadku wydajności sprzętu.

Jak AORUS Prime 5 wypada w codziennym użytkowaniu? 

AORUS Prime 5_1
resize icon

Od momentu wciśnięcia przycisku zasilania do rozpoczęcia ładowania systemu operacyjnego Windows 11 mija zaledwie trzynaście sekund. Wynik potwierdza, że optymalizacja sekwencji startowej płyty głównej oraz przepustowość dysku SSD stoją na odpowiednio wysokim poziomie. Przekłada się to na natychmiastową gotowość maszyny do pracy, co w sprzęcie tej klasy jest absolutnym wymogiem i gwarantuje płynne przejście do najbardziej wymagających zadań.

Organizacja okablowania wewnątrz obudowy stanowi dowód na dużą dbałość o techniczne detale montażowe ze strony producenta. Przewody poprowadzono za tacką płyty głównej, wykorzystując do ich stabilizacji fabryczne rzepy na tylnej ściance, co zapobiega powstawaniu nieładu i ułatwia diagnozę sprzętu. Kluczowym elementem wspierającym zarządzanie przewodami jest zintegrowany hub wentylatorów. To rozwiązanie świetnie zminimalizowało plątaninę kabli w głównej komorze obudowy, co poprawia obieg powietrza wewnątrz konstrukcji i pozwala utrzymać estetyczny porządek za szklanym panelem.

W środku zamontowano zasilacz GIGABYTE UD850GM PG5 V2 o mocy 850W, który gwarantuje pełną stabilność napięć. Zasilacz posiada certyfikat 80 PLUS Gold oraz zgodność z nowym standardem ATX 3.1, oferując natywny przewód 16-pin, który jest niezbędny do prawidłowego i bezpiecznego zasilania najnowszych kart graficznych z serii RTX 5000. Konstrukcja zasilacza jest w pełni modularna, a producent umieścił wszystkie niewykorzystane przewody w dedykowanym worku strunowym dołączonym do zestawu. Użytkownik otrzymuje tym samym gotowy pakiet okablowania, który w przyszłości ułatwi bezproblemową rozbudowę stacji, na przykład o dodatkowe nośniki danych w formacie SATA.

System chłodzenia oparty na bloku wodnym AIO z chłodnicą 240 mm oraz czterech wentylatorach obudowy jest wysoce skuteczny i dyskretny. Komputer generuje wówczas szum na poziomie 33,9 dBA, co w praktyce zlewa się z tłem akustycznym praktycznie dowolnego pomieszczenia. Z kolei obciążenie wyłącznie procesora syntetycznym testem w Cinebenchu 2024 podnosi głośność do poziomu 37,9 dBA. Skuteczność odprowadzania ciepła z układu Ryzen 7 9800X3D jest przy tym w pełni zadowalająca, gdyż temperatura rdzeni nie przekracza 73 stopni Celsjusza, co pozwala procesorowi na stabilne utrzymywanie wysokich taktowań.

Podczas grania całkowity pobór mocy całej platformy dobija do niemal 500W. Fabryczna krzywa obrotów wentylatorów na karcie graficznej została zaprogramowana stanowczo zbyt agresywnie, przez co sprzęt zaczyna generować wyraźny hałas na poziomie 42,5 dBA przy temperaturze rdzenia wynoszącej 68 stopni Celsjusza. Rozwiązaniem tego problemu jest manualna ingerencja i przestawienie fizycznego przełącznika BIOS-u na laminacie karty graficznej w tryb cichy. Zabieg ten redukuje głośność do znacznie lepszych 39,9 dBA, podnosząc temperaturę układu graficznego do, nadal w pełni bezpiecznych, 71 stopni Celsjusza.

Słabym punktem konfiguracji pozostaje natomiast kwestia chłodzenia dysku SSD. Zamontowano tutaj model Gigabyte AORUS Gen4 7300, który jest bardzo wydajną jednostką, jednak zastosowana płyta główna B850M C nie została fabrycznie wyposażona w żaden zintegrowany radiator dla slotu M.2. W rezultacie, podczas długotrwałego i ekstremalnego obciążenia syntetycznego, temperatura kontrolera potrafi dobić do granicy 79 stopni Celsjusza. Prowadzi to do zjawiska throttlingu termicznego i zauważalnego zaniżania transferów. To akurat spore niedopatrzenie projektowe, ale na szczęście możemy dokupić taki radiator i zamontować go we własnym zakresie. Nie ma bowiem problemu, żeby dysk czy pamięci RAM wymienić na inne. Co istotne i też muszę tutaj uprzedzić, zjawisko, które wyżej opisuje, wystąpi tylko po bardzo długim obciążeniu dysku twardego. W trakcie normalnego, codziennego użytkowania nic takiego nie będzie miało miejsca. 

Wydajność w grach i aplikacjach - tutaj nie ma żadnych kompromisów

AORUS prime 5
resize icon

Procesor Ryzen 7 9800X3D w teście Cinebench 2024 wykręca 126 punktów w zadaniach jednordzeniowych oraz 1281 punktów w obciążeniu wielowątkowym. Pamięć RAM od TeamGroup osiąga w benchmarku AIDA64 przepustowość na poziomie blisko 56000 MB/s przy opóźnieniach rzędu 87,8 ns, co w przypadku procesorów wyposażonych w przepastny bufor 3D V-Cache jest wartością absolutnie wystarczającą, by nie stanowić wąskiego gardła. Z kolei zamontowany na płycie głównej nośnik SSD w testach CrystalDiskMark notuje świetne 7361 MB/s odczytu sekwencyjnego oraz 6707 MB/s zapisu. Bardzo dobre wyniki jak na ten standard złącza. 

Wydajnosc i grafiki
resize icon

Rozgrywka w natywnej rozdzielczości 4K to terytorium, na którym duet w postaci Ryzena 7 9800X3D oraz karty graficznej GeForce RTX 5080 czuje się niezwykle swobodnie, oferując potężną wydajność w klasycznej rasteryzacji. Tytuły takie jak Battlefield 6, Call of Duty: Black Ops 7, God of War: Ragnarok czy The Last of Us Part 2 generują tu stabilne, natywne 60 klatek na sekundę bez jakiejkolwiek potrzeby posiłkowania się upscalerami obrazu. W niższych rozdzielczościach, na przykład 1440p czy 1080p, klatkaż bez problemu leci w rejony od 130 do nawet 200 FPS, co w połączeniu z odpowiednio szybkim monitorem usatysfakcjonuje najbardziej radykalnych fanatyków e-sportowych zmagań. Architektura Blackwell udowadnia w ten sposób, że pod względem surowej mocy obliczeniowej dysponujemy gigantycznym wręcz zapasem, który gwarantuje doskonały frametime i perfekcyjną ostrość obrazu w niemal każdej współczesnej produkcji z segmentu AAA.

Takie o
resize icon

Cinebench 2024
resize icon

Prawdziwy sprawdzian następuje jednak po odpaleniu najbardziej zaawansowanych technologicznie molochów, opartych na silniku Unreal Engine 5 lub wykorzystujących wymagający path-tracing. Produkcje pokroju Clair Obscur: Expedition 33 czy Mafia: Dawne Strony potrafią rzucić na kolana nawet RTX 5080, wymuszając w 4K aktywację algorytmów sztucznej inteligencji. Na szczęście DLSS radzi sobie z tym wybornie, a dzięki wprowadzonym w wersji 4.5 nowym presetom, możemy z dużą precyzją balansować między ostrością tekstur, a płynnością animacji. Włączenie skalowania z profilem jakościowym w połączeniu z Multi Frame Generation sprawia, że na przykład w grze Dying Light: The Beast skaczemy z bazowych 80 FPS w 4K do zawrotnych 230 klatek na sekundę przy mnożniku x4. To samo dotyczy Resident Evil Requiem z włączonym śledzeniem promieni, gdzie nowoczesne technologie NVIDIA ucinają wszelkie spadki płynności. Trudno na cokolwiek narzekać pod tym względem, procesor i GPU są absolutnie topowe. 

Czy warto kupić AORUS Prime 5? 

Obecna sytuacja na rynku komponentów komputerowych sprawia, że samodzielne złożenie maszyny o identycznej specyfikacji - uwzględniając procesor Ryzen 7 9800X3D, kartę graficzną GeForce RTX 5080, szybki nośnik SSD 2 TB oraz obudowę premium z kompletem wentylatorów i zasilaczem w standardzie ATX 3.1 - kosztuje zaledwie kilkaset złotych mniej. Różnica w cenie całkowicie zaciera się, gdy weźmiemy pod uwagę profesjonalny montaż, estetyczne zarządzanie okablowaniem, dedykowaną szynę zabezpieczającą GPU na czas transportu oraz scentralizowaną gwarancję na całą platformę. Producent nie zablokował przy tym obudowy plombami, co pozostawia pełną swobodę w kwestii przyszłej rozbudowy o dodatkową pamięć operacyjną czy kolejne dyski na dane.

Komputer GIGABYTE AORUS PRIME 5 to ostatecznie sprzęt wysoce wyspecjalizowany, skierowany do świadomego odbiorcy. Maszyna oferuje potężną rezerwę mocy obliczeniowej, pozwalając na płynną rozgrywkę w rozdzielczości 4K przy maksymalnych detalach obrazu. Zastosowane chłodzenie wodne skutecznie i cicho radzi sobie z procesorem, a ewentualny hałas ze strony karty graficznej można zredukować jednym przełącznikiem BIOS-u. Brak radiatora na dysku SSD wynika z oszczędności na modelu płyty głównej, jednak w codziennym zastosowaniu rozrywkowym usterka ta pozostaje niezauważalna. Mając na uwadze rynkowe realia i jakość wykonania, ten sprzęt jest w pełni wart swojej ceny.

Atuty

  • Wydajność w grach stoi na najwyższym poziomie, umożliwiając płynną rozgrywkę w natywnej rozdzielczości 4K bez konieczności redukcji detali
  • Solidna, niezwykle sztywna konstrukcja obudowy wyposażona w panel ze szkła hartowanego oraz przepuszczalny front typu mesh z systemem łatwych w demontażu filtrów przeciwkurzowych
  • Skuteczne i wyjątkowo ciche chłodzenie centralnego procesora za pomocą zintegrowanego bloku wodnego AIO z dwoma wentylatorami na chłodnicy 240 mm
  • Obecność masywnej, przykręcanej obustronnie szyny, która całkowicie usztywnia ciężką kartę graficzną i eliminuje ryzyko wyrwania slotu na płycie głównej podczas transportu
  • Zasilacz o mocy 850W z certyfikatem 80 PLUS Gold i natywnym kablem 16-pin, który gwarantuje stabilność napięć przy obciążeniu całej platformy
  • Pojemny, 2TB dysk w standardzie PCIe 4.0 oraz szybki moduł sieciowy oferujący łączność za pośrednictwem Wi-Fi 7
  • Wzorowe wręcz zarządzanie okablowaniem w komorze głównej, uzyskane dzięki odpowiedniemu poprowadzeniu przewodów za tacką płyty oraz użyciu centralnego huba wentylatorów
  • Całkowity brak plomb gwarancyjnych na obudowie, co zdejmuje z nabywcy ograniczenia w kwestii samodzielnej konserwacji oraz rozbudowy zestawu

Wady

  • Cena zakupu na poziomie 12999 złotych pozostaje wysoką barierą wejścia, mimo pełnego rynkowego uzasadnienia wartości poszczególnych komponentów
  • Zastosowana płyta główna B850M C to model budżetowy, który nie został fabrycznie wyposażony w radiator dla nośnika SSD, co skutkuje throttlingiem podczas syntetycznego obciążenia dysku
  • Fabryczna krzywa obrotów wentylatorów karty graficznej generuje zbyt wysoki hałas i wymusza na użytkowniku ręczne przełączenie profilu BIOS na laminacie komponentu
  • Standardowy okres gwarancyjny producenta na cały zestaw mógłby być dłuższy, biorąc pod uwagę, że mówimy o segmencie sprzętu z najwyższej półki cenowej

GIGABYTE AORUS PRIME 5 to bezkompromisowa i świetnie zmontowana stacja robocza, która zapewnia potężną moc obliczeniową w najnowszych produkcjach ogrywanych w rozdzielczości 4K. Sprzęt charakteryzuje się rewelacyjną jakością obudowy, przemyślanym systemem przepływu powietrza oraz rozwiązaniami takimi jak szyna zabezpieczająca kartę graficzną, co czyni go inwestycją bezpieczną i wysoce pragmatyczną. Drobne oszczędności na płycie głównej czy konieczność ręcznej zmiany trybu pracy wentylatorów GPU nie wpływają drastycznie na ostateczny werdykt, czyniąc ten komputer wysoce opłacalną alternatywą dla składania jednostki na własną rękę.

8,5
Maciej Zabłocki Strona autora
Swoją przygodę z recenzowaniem gier rozpoczął w 2005 roku. Z wykształcenia dziennikarz, ale zawodowo pracujący też w marketingu. Na PPE odpowiada głównie za testy sprzętów i dział tech. Gatunkowo uwielbia RPG, strategie i wyścigi. Uzależniony od codziennego czytania newsów i oglądania konferencji.
cropper