Roger Żochowski Roger Żochowski 24.06.2020
Kiedy kupić PlayStation 5? O tym jak Sony wspierało odchodzące platformy
14833V

Kiedy kupić PlayStation 5? O tym jak Sony wspierało odchodzące platformy

Zbliżająca się premiera PlayStation 5 sprawia, że gracze coraz częściej zadają sobie pytanie - kiedy zmienić obecną konsolę na nową? Czy twórcy będą wspierać starsze systemy? Czy będzie w co grać na PS4 gdy świat zachłyśnie się tym co nowe?

Od momentu gdy Sony zaprezentowało PS5, wielu czytelników i znajomych z prywatnego otoczenia pyta mnie, czy to już czas sprzedawać PS4. Nie ma praktycznie dnia, by kogoś nie trapiła ta kwestia. A ja za każdym razem odpowiadam - nie, to jeszcze nie jest ten moment. Znam to z autopsji, bo schemat powtarza się za każdym razem, gdy rynek łapie hype na next-geny. 

Co by nie mówić o Sony to jednak historia pokazała, że kolejne edycje PlayStation zawsze wspierane były nawet po premierze next-genów i to zarówno przez deweloperów first jak i third-party. Ogromna baza użytkowników idąca w dziesiątki milionów to zawsze łakomy kąsek dla wydawców na końcu każdej generacji i ciężko go ignorować. I choć takie firmy jak Sega, Microsoft czy Nintendo czasami dość szybko odcinały prąd swoich systemów szykując się do premiery kolejnych, w przypadku twórców PlayStation dochodziło nawet do takich sytuacji, że tytuły na stare konsole zawstydzały rozbudowaniem i oprawą te, które pojawiły się już na nowych. 

Husajn robi hype

Ridge Racer V PS2

Gdy w marcu 1999 roku Sony zapowiedziało oficjalnie PlayStation 2 jako centrum multimedialnej rozrywki, które wyposażone w nośnik DVD będzie odtwarzać gry, filmy i muzykę, wyobraźnia zadziałała. Medialne plotki o tym, że sprzęt jest tak potężny, że nie powinien być eksportowany do Chin oraz zakupie konsol przez Saddama Husajna, który za ich pomocą miał rzekomo kontrolować rakiety dalekiego zasięgu, tylko dolewały oliwy do ognia. Wielu wyczekiwało skoku jakościowego na miarę tego, który nastąpił z ery 2D na polygonalną.

Sprzęt trafił na rynek w marcu, październiku i listopadzie 2000 roku kolejno w Japonii, USA i Europie. Konsola schodziła na pniu, jednak w sieci słychać było jęk zawodu. Takie gry jak Ridge Racer V, Summoner czy Street Fighter EX3 towarzyszące startowi systemu w Japonii wcale nie wyglądały next-genowo, a najlepszym tytułem na pozostałych kontynentach był Tekken Tag Tournament, który choć mega grywalny to nie był pełnoprawną kontynuacją cyklu. 

parasite ve 2 advertise

Byłem jednym z tych gości, którzy zapłacili niemałe pieniądze na premierę PS2 w Polsce i czułem lekki zawód. W kolejnych miesiącach przeprosiłem się więc z Szarakiem a PlayStation 2.... zbierało kurz. Czytniki wielu przerobionych PSX-ów w Polsce nie wytrzymywały od zalewu gier, które pojawiły się w 2000 roku w anglojęzycznej wersji w okresie, gdy PS2 debiutowało na kolejnych rynkach. Starsi gracze pamiętają te czasy, młodsi mogą teraz zapiąć pasy. Rayman 2: The Great Escape, Parasite Eve II, Tomb Raider: Chronicles, Tenchu 2: Birth of the Stealth Assassins, Chrono Cross, Valkyrie Profile, Alien Resurrection, Rollcage Stage II, Medal of Honor: Underground, Spyro: Year of the Dragon, Dino Crisis 2, Driver 2: Back on the Streets czy Spider-Man.

Część z tych gier to tytuły kultowe do dziś, ale nie ma się co dziwić - deweloperzy w tym okresie życia konsoli wyciskali z Szaraka ósme soki. Często też zespoły tworzące już gry na PS2 pozostawiały ekipom kończącym tytuły na PSX-a większą swobodę twórczą. 

Final Fantasy IX Chrono Cross

Ale to nie wszystko, bo 2001 rok, który miał już przecież należeć do PlayStation 2, również dostarczał użytkownikom Szaraka perełek. Cieszyć mogli się zwłaszcza fani gatunku jRPG, który już chyba nigdy nie miał takiej reprezentacji. Na rynek trafiły europejskie wersje takich gier jak Legend of Dragoon (odpowiedź na FF VII od samego Sony), Breath of Fire IV, Dragon Quest VII czy Final Fantasy IX. Setki godzin grania. Ale nie samymi jRPG-ami karmił się Szarak w 2001 roku.

Sony zadbało o takie produkcje jak Syphon Filter 3 i Twisted Metal: Small BrawlISS Pro Evolution 2 było znacznie lepszą odsłoną niż pierwsze Pro Evo na PS2, a niejeden gracz zarywał nocki przy Mat Hoffman's Pro BMX, Harvest Moon: Back to Nature, Tony Hawk's Pro Skater 3, Alone in the Dark: The New Nightmare i Fear Effect 2: Retro Helix. Producentom nowych konsol zawsze zależy na tym, by gracze sięgali po nowy sprzęt, ale jak pokazuje sytuacja pierwszego PlayStation, pośpiech wcale nie był wskazany i można było przegapić wiele wspaniałych produkcji. 

W cieniu Kratosa

god of war 2

Premiera Playstation 3 również działała na wyobraźnię podobnie jak cena konsoli ustalona na 599 dolarów. Zastosowanie nośnika Blu-ray, 8-rdzeniowego procesora i początkowo pełnej wstecznej kompatybilności (później wykastrowano tę opcje w stosunku do PS2) sprawiło, że konsolą zainteresował się nawet mój bliski przyjaciel, do tej pory wyznawca PC Master Race. 

Jesteśmy pionierem nowej ery i gier kolejnej generacji dzięki takim tytułom, jak Resistance: Fall of Man, która wykorzystuje  pojemność i wyjątkową wyrazistość obrazu oferowaną przez nośnik Blu-ray oraz NBA 07, działającym w pełnym 1080p, tworząc hiperrealistyczne postacie i rozgrywkę, jakiej nigdy wcześniej nie widzieliście"

- grzmiał Kaz Hirai z SCEA. Tyle że podobnie jak w przypadku PS2 - tytuły startowe przygotowane przez Sony w postaci wspomnianego Resistance: Fall of Man czy Genji (giant enemy crap wciąż bawi) nie pokazywały oczekiwanego pazura. Jestem prostym człowiekiem i entuzjastą nowych konsol, więc ustawiłem się jak zawsze w kolejce po nowy sprzęt rozbijając świnkę z oszczędnościami. Niemałymi, bo znowu trzeba było wydać ponad 2 tysiące złotych. I po raz kolejny też skończyłem na tym, że PS3 stało bezrobotne, a wiatraki pracowały na pełnych obrotach w PS2.

Nie chcę kolejny raz wyliczać wszystkich gier, które ukazały się w okresie premiery i już po premierze PS3 na "starym" PlayStation 2, więc ograniczę się do tych najważniejszych - OkamiFinal Fantasy XII, Bully, Valkyrie Profile 2: SilmeriaRogue GalaxyBurnout DominatorMotorStorm: Arctic Edge, Yakuza 2Jak and Daxter: Zaginiona granicaShin Megami Tensei: Persona 4 , Silent Hill: Shattered Memories, Odin Sphere czy God of War II. Zauważcie jednak kilka faktów...

MotorStorm: Arctic Edge

Duża liczba tych gier tworzona była przez deweloperów first-party Sony, więc Japończycy nie odcięli się od PS2 grubą kreską po premierze trójki. Część z tych gier trafiła na PS2, bo tworzone były również ich wersje na PSP. Tym samym druga Plejka dostawała ekskluzywne tytuły nawet w 2009 roku, trzy lata po premierze ówczesnego next-gena. I co chyba najbardziej uderzające - nie było jeszcze wtedy aż tak dużego nacisku na generacyjny rozkrok. Tym samym wiele wspaniałych produkcji nie doczekało się kilka miesięcy później "lepszej wersji" na PS3. 

A przecież taki God of War II wydany na dwuwarstwowej DVD (pirackie wersje były mocno pocięte chcąc zmieścić zawartość na zwykłej DVD), zawstydzało gameplayem i oprawą nowe systemy i zapewne zarobiłoby drugie tyle, gdyby Sony wydało wówczas ulepszony port na PlayStation 3... Inne czasy i nieco inna polityka firm, które jeszcze nie zauważyły potencjału w wyciąganiu kasy z remasterów i DLC. 

W szerokim rozkroku 

GTA V

Premiera PS4 i XOne w 2013 roku to już nieco inne realia. Wspomniany generacyjny rozkrok tym razem widoczny był gołym okiem. Pojawił się bardzo mocny trend wydawania gier jednocześnie na stare jak i nowe systemy. To spowodowało, że wielu graczy zaczęło rozważać, czy bardziej opłaca im się zagrać w dany tytuł na current-genach (PS3, X360) kilka tygodni wcześniej, czy może poczekać i kupić go już na nowe konsole (PS4, XOne). Chyba najbardziej popularnymi "bohaterami" tych rozważań były cztery produkcje będące kolejnymi odsłonami znanych i uwielbianych serii. Mowa o Grand Theft Auto V, Battlefield 4Call of Duty: Ghosts i Assassin's Creed IV: Black Flag. To były tytuły startowe ówczesnych next-genów, które jednocześnie można było również ogrywać na PS3/X360. Trzeba też przyznać, że tym razem Sony dostarczyło na start PS4 jednego exclusive'a, który przynajmniej pod kątem grafiki potrafił zrobić wrażenie - mowa o Killzone: Shadow Fall

Nie oznacza to jednak, że Sony nie wpierało starszej konsoli tytułami ekskluzywnymi. Sesje we wspomnianego Killzone'a, Knacka i Resoguna z czasem urozmaicałem sobie pocinaniem w takie tytuły jak Gran Turismo 6 (mimo próśb fanów pozostał to tytuł na wyłączność PS3), Ratchet and Clank: Into the Nexus czy świetny dodatek do The Last of Us: Left Behind (przygody Ellie trafiły na PS4 dopiero pół roku później). Swoje dorzucili też deweloperzy third-party dostarczając na PS3 i X360 Batman: Arkham OriginsGRID: AutosportLightning Returns: Final Fantasy XIII (o dziwo Square Enix nie stworzyło portu na nowe konsole), czy South Park: The Stick of Truth (wersja na PS4 i XOne pojawiła się dopiero 4 lata później).

O PS4 zapomniałem też na ponad tydzień, gdy na rynek trafiło przekładane kilka razy Dark Souls II. Jeszcze przez jakiś czas twórcy gier wydawali też swoje tytuły na obie generacje konsol, dzięki czemu na PS3 mogły trafić Child of LightValiant Hearts: The Great War czy Metal Gear Solid V: Ground Zeroes. Jesteśmy na kilka miesięcy przed wejściem na rynek nowej generacji i sytuacja wydaje się alogiczna, ale z jedną dość istotną różnicą. 

Prokonsumencki Microsoft

Xbox One Halo

Tak jak w przypadku przejścia z poprzedniej generacji na obecną, tak i teraz gry staną w generacyjnym rozkroku i wiele z nadchodzących tytułów trafi również w swoich lepszych wersjach na next-geny. Tak jak na poprzedniej generacji Sony do końca dba o swojego klienta, dostarczając tuż przed premierą next-gena takie gry jak The Last of Us Part II, Ghost of Tsushima czy Marvel's Iron Man VR. I wszystko pięknie, ale to Microsoft zrobił kolejny krok w dobrym kierunku.

Nie da się ukryć, że ostatnio wsparcie dla Xboksa One ekskluzywnymi tytułami było raczej niewielkie, ale pomysł, by zakupioną teraz grę na Xboksa One wymienić/zaktualizować zupełnie za darmo (usługa smart-delivery) na next-genową wersję, gdy na rynek trafi nowy Xbox, to strzał w dziesiątkę. Tym samym gracze nie muszą się już zastanawiać czy kupić grę teraz czy poczekać i kupić wraz z nową konsolą, gdy nieco stanieje. 

Odpowiadając na pytanie z tytułu artykułu - jeśli nie macie ciśnienia na nowe technologie i nie pocicie się na samą myśl o 4K w 60 klatkach (oby!), będzie jeszcze naprawdę wiele wspaniałych premier na obecnych konsolach zanim nowa generacja na dobre się rozkręci. Możemy być pewni, że w 2021 roku będzie w co grać tak na PS4 jak i Xboksie One. Microsoft zapowiedział nawet, że każda nachodząca gra, wliczając w to nowe Halo, będzie śmigała również na starszym systemie z rodziny zielonych. Sony też z pewnością ma dla nas jeszcze jakąś niespodziankę. Bez względu na wybór - najbliższy rok będzie dla nas graczy niezwykle ekscytujący. 

Tagi: playstation playstation 5 sony