Kim będą bohaterowie Uncharted 5?
O kulisach powstania oryginalnej gry spod znaku Uncharted niedawno pisał mój kolega po piórze, Maciej Zabłocki. Z materiału dowiecie się m.in. o burzy mózgów jak nawiedziła studio Naughty Dog oraz inspiracjach pochodzących z amerykańskich, pulpowych wydawnictw, popularnych szczególnie w latach 30. Nathan Drake zrodził się nie tylko z koncepcji zawadiackiego Indiany Jones'a. Pomysł na jego postać wykiełkował m.in. z popularnego w latach 2000. cyklu Jackass. Bohater ten wyewoluował wraz z PlayStation czwartej generacji i choć oficjalnie jego historia się zakończyła, miliony fanów serii wciąż żywią nadzieję na efektowny powrót jednej z flagowych marek, jakie kiedykolwiek opuściły zaplecza Sony. Uprzedzam przed spojlerami.
Tę opowieść zacznę jednak nie od tego, jak dobrą grą jest każde wydanie Uncharted, bo te historie zna zapewne większość naszych Czytelników. Dzięki postaciom takim jak Amy Hennig, Richard Lemarchand, Christopher Balestra oraz Evan Wells powołano lukratywną markę, solidną alternatywę dla nieco skostniałej w 2007 roku serii Tomb Raider. Gry te nie były rewolucyjne ani kultowe. Deweloperzy zaprzęgli do pracy solidną technologię (Naughty Dog Engine) i zaadaptowali mechanizmy znane z Resident Evil 4 oraz Gears of War. Popularność franczyzy wystrzeliła dzięki części drugiej, Uncharted 2: Pośród Złodziei. Reszty dopełniła chęć Sony do inwestowania w rozwój serii. Tym sposobem w 2016 roku wszystko się zmieniło dzięki Uncharted 4: Kres Złodzieja, grze, po której zupełnie nie widać wieku, niezależnie od platformy. Tytuł doczekał się odświeżonej edycji w ramach pakietu Uncharted: Kolekcja Dziedzictwo Złodziei opublikowanej na konsoli PlayStation 5.
Zanim przystąpię do rokowań możliwych występów w kolejnej grze spod znaku Uncharted, muszę wejrzeć w najbardziej burzliwy okres wewnątrz amerykańskiego studia. Ten bowiem przypadł w 2014 roku, gdy w firmie zaczęli coraz mocniej liczyć się reformatorzy metod budowania narracji. Neil Druckmann i Bruce Strailey wspólnie stworzyli ogromny sukces gry The Last of Us, zdecydowanie najodważniejszej z ówczesnych produkcji zespołu kojarzonego z "karykaturalną" stylistyką Crash Bandicoot (1996) i Jak and Daxter (2001). W tym kontekście bardziej "dorosłe" okazało się oryginalne Uncharted. Pierwszy rok po debiucie historii Joela i Ellie przyniósł duże zmiany w samej firmie. W marcu 2014 roku branżowe media huczały o odejściu Amy Hennig, kojarzonej z marką od blisko dekady. Stanowisko dyrektora kreatywnego w Naughty Dog objęła w 2004 roku, a dokładnie tego samego roku do firmy dołączył Neil Druckmann, dzisiejszy szef amerykańskiego studia. Oficjalnie, Hennig nie została zwolniona, co potwierdzili ówcześni zarządcy Naghty Dog. "Ani Bruce Strailey ani Neil Druckmann nie wpłynęli w żaden sposób na to wydarzenie" - przyznali Chris Balestra i Evan Wells na łamach oficjalnej witryny studia. Jednakże, pewna kwestia nigdy nie dawała mi spokoju.
Uncharted 4: "Dojrzałość" Złodzieja

Sukces czwartej części przygód lubianego poszukiwacza wrażeni tkwił w zaawansowanej technologii oraz nietypowym, jak na standardy serii, scenariuszem. Tym razem główny bohater tłumił w sobie dawnego rozbójnika i poszukiwacza przygód. Nathan Drake (Nolan North) musiał się ustatkować i odłożyć na strych swoje lata świetności jako gość z pistoletem i notesem w dłoniach, eksplorujący zakazane tajemnice. Bez udziału Hennig była to już nieco inna gra, bazująca na tradycyjnych schematach, lecz dopisująca wiele niespodziewanych motywów. Liniowe poziomy wymieszano z na wpół-otwartymi lokacjami, zmieniło się podejście do rozwiązywania potyczek i lekko wyciszono dotychczas humorystyczny ton w odniesieniu do poprzednich historii, prowadzonych piórem Amy Hennig. Od prologu po sam kres tej emocjonującej przygody wprawne oko dostrzegło zmianę w sposobie podawania narracji. Wiele elementów wyciągnięto z The Last of Us (np. opcjonalne konwersacje). Strailey i Druckmann byli tutaj głównymi wykonawcami i dla wielu Uncharted 4: Kres Złodzieja pozostaje liderem jakości fabularnej na tle reszty serii. Trudno mi jednak przyjąć do wiadomości fakt, że abdykacja Amy Hennig była przypadkowa.
Gabriel Betancourt to facet z bujną kariera w branży gier, twórca z wieloletnim doświadczeniem, którego zatrudniały znane w tym świecie studia deweloperskie. Pracował m.in. w Treyarch i zahaczył o Naughty Dog jako artysta oświetleniowy. W podkaście Kiwi Katz poruszył on kwestię prac nad grą oraz różnic pomiędzy reżyserami dwóch projektów. Betancourt nie przytoczył konkretnych nazwisk lecz przedstawił ówczesny obraz sytuacji. Gra miała znajdować się w produkcji od trzech lat (co pokrywałoby się z premierą Uncharted 3 w 2011 roku i późniejszą rezygnacja Amy Hennig w marcu, 2014 roku) a projekt zakwestionowali ludzie postawieni wyżej w korporacyjnej hierarchii. Opisał jednego z liderów jako "osobę otoczoną pracownikami zawsze przytakującymi jego/jej pomysłom i zapatrzonym w sukcesy trzech poprzednich gier" - zakładam, że chodziło tutaj o samą Hennig i jej tradycyjne podejście do formuły Uncharted. Betancourt opowiedział historię o spotkaniu tego samego zespołu z reżyserem oddelegowanym do innego projektu. Gdy miało dojść do spotkania ten nieznany autor (stawiam, że był to Neil Druckmann) przyznał, że gra wygląda po prostu słabo. Do głosu doszli mocodawcy projektu, którzy wstrzymali środki do czasu rozwiązania problemu nadchodzącej gry. Finalnie miała zapaść decyzja o usunięciu osoby odpowiedzialnej za tytuł. Ta historia rozpoczyna się od 9:41 sek. materiału. Niezależnie od prawdy za rozwojem Uncharted stoi już zupełnie inne studio niż za czasów Hennig i jej podobnym.
Fani serii od lat domagają się jakichkolwiek informacji w temacie nowej gry cyklu. Naughty Dog jest aktualnie pochłonięte pracami nad nowym, ambitnym Intergalactic: The Heretic Prophet. Inny były pracownik studia, Matt Radford, przyznał, że będzie to jedna z produkcji wieńczącej erę gier, jakie znamy obecnie. Wskazał ogromne zmiany w postrzeganiu interaktywności medium poprzez m.in. rozwój sztucznej inteligencji. Wiele wskazuje na to, że Intergalactic nie zgasi świateł jako ostatnie. Historia studia Naughty Dog często się powtarza i firma niemal od zawsze pracowała nad co najmniej dwoma projektami jednocześnie z różnicą w czasie rozpoczęcia i ukończenia danej gry (np. gdy rozpoczęto Uncharted 3 równolegle robiło się The Last of Us). W kwietniu media podgrzały zdjęcia z Instagrama Shauna Escayga, jednego z kluczowych autorów w Naughty Dog (był producentem gry The Last of Us: Part I). Wkrótce swoje trzy grosze dorzucił Vinit Agarwal wskazując, że jego "Frakcje" poszły pod topór na rzecz jednego z dwóch ważnych przedsięwzięć w kuluarach Naughty Dog. Uncharted 5 jest prawdopodobnie jednym z nich. Redaktorzy popularnej strony, MP1ST mieli wejść w posiadanie informacji o pracach nad nową grą utęsknionego uniwersum. Za sterami projektu miałby stanąć ten sam Shaun Escayg ( producent gry Uncharted: Zaginione Dziedzictwo, czyli pierwszej opowieści w serii rozgrywającej się bez Nathana Drake'a).
Drake? Gdzie jest Drake?

Finał czwartej części Uncharted doprowadził serię do ciekawego rozwinięcia i pozostawił szereg możliwości twórcom. Rok później rozegraliśmy interesującą przygodę jako Chloe Frazer w Zaginionym Dziedzictwie, ostatnią jak dotąd odsłoną marki. Po tej premierze seria pogrążyła się w rynkowym letargu (nie licząc odświeżonej kolekcji, zadedykowanej PlayStation 5). Najwyższy czas, aby Uncharted wróciło i bynajmniej nie za sprawą kolejnego filmu z Tomem Hollandem (to ostatni trop marki w szeroko rozumianej popkulturze). Aktor Nolan North otwarcie przyznał, że gdyby Sony zechciało zarobić i nastąpiłaby zapowiedź Uncharted 5 - "byłaby to najlepsza gra w historii" - aktor tym samym zaczepia właścicieli marki i podgrzewa fandom spragniony nowych informacji. Nathan Drake zjawiłby się jednak w charakterze epizodycznym, czyli mniej więcej w sposób zbliżony do planowanego przez nadwiślańskie studio CD Projekt występu Geralta z Rivii w grze Wiedźmin IV.
O Drake'u w roli głównej marzy większość sympatyków uniwersum, lecz skrywa ono wielu innych ciekawych bohaterów i jeszcze ciekawsze bohaterki. Chloe zdążyliśmy już poznać jako obrotną i niezależną postać oraz równie twardą Nadline Ross, z którą próbował rywalizować młodszy z braci Drake. Seria Uncharted opowiada bardzo często o kulturowym i rodzinnym dziedzictwie, a idąc dalej tym tropem nietrudno odgadnąć, że świetną kandydatką byłaby tutaj Cassandra (Cassie) Drake, owoc związku Nathana z Eleną Fisher. O dziewczynce wiadomo właściwie niewiele i poznajemy ją w wieku 10-14 lat (urodziła się między 2014 a 2018 roku według faktopedii). Gracze kierują jej poczynaniami w epilogu czwartej części gry. Cassie byłaby dzisiaj godną konkurencją dla Lary Croft, obecnie przebywającej pod mecenatem Amazon Game Studios. Przypomnijmy, że życiorys młodej Croft zainspirował jej ojciec, także archeolog i odkrywca, Richard. Gdy Cassie pod nieobecność rodziców sięga do jednego z albumów odkrywa, że rodzice mieli ciekawą młodość (El Dorado, Shambala i Libertaria). Dla wielu osób, które dotarły do kresu tej emocjonującej przygody taki obrót byłby oczywisty w perspektywie dalszego rozwoju Uncharted.
Gdy Sony agresywnie pompowało budżety w produkcję kolejnych remake'ów (Demon's Souls, The Last of Us: Part I) szybko pojawiły się treści sugerujące prace nad renowacją oryginalnego Uncharted: Fortuny Drake'a. Studio Naughty Dog zdążyło opublikować współczesną iterację The Last of Us. Ostatecznie, plotki te zdementowano, a większość obserwatorów jest przekonanych, że produkcja Uncharted 5 została już uruchomiona. Powrót marki gdzieś na początku kadencji PlayStation 6, być może, sprawiłby, że gracze ruszyliby po konsolę dla tej jednej gry, nie bacząc przy tym na brak możliwości zakupu fizycznego wydania zgodnie z kontrowersyjną decyzją japońskiej korporacji. Przy tak śmiałej próbie monopolizacji rynku, w oczach core'owych graczy jedynym ratunkiem dla Sony są mocne, niedostępne poza PlayStation tytuły.
Indiana...Sully?

Victor Sullivan (Richard McGonagle) wkupił się w łaski fanów dzięki osobowości mentora Drake'a w jego latach młodości. Dał się również poznać jako wprawny porywacz kobiecych serc i facet nieobcujący ze światkiem przestępczym. Jego historia zasługuje na odrębny rozdział ujęty w formie spin-offu. Uncharted: Zaginione Dziedzictwo pokazało, że Shaun Esacyg, który przewodził w powstawaniu gry doskonale odnajduje się w tworzeniu ciekawych historii tego uniwersum. "Nie powiedziałbym, że to koniec. Świat złodziei jest przecież ogromny. Ma mnóstwo postaci. Zanim postanowiliśmy skupić się na tej konkretnej historii [Zaginione Dziedzictwo - red.] braliśmy na tapet Sullivana, Cuttera [jedna z postaci w Uncharted 3] zastanawiając się jednocześnie nad tym co mogłoby okazać się słuszne, a co stworzyłoby swego rodzaju konflikt" - przyznał w rozmowie z zagraniczną redakcją Eurogamer. Sprzężmy teraz rozważania studia o dalszych o Sully'ym z ostatnimi wyprawami Escayg'a na Trynidad i Tobago. Region ma ciekawy rys historyczny. W 1498 roku obie wyspy odkrył sam Krzysztof Kolumb, potem stały się one hiszpańskimi koloniami. Następni w kolejce ustawili się Francuzi i Brytyjczycy. Wrzućmy teraz Sully'ego w lata 70., gdy sam rozpoczynał przygodę w złodziejskim fachu i próbowałby swoich sił w zdobyciu skarbów ukrytych przez samego Kolumba. Taki nowy Indiana Jones w wykonaniu Naughty Dog.
Niezależnie od faktycznych zamiarów studia, wielu liczy na powrót serii Uncharted w kolejnych latach. Nigdy nie były to gry odkrywcze, lecz miały w sobie topową jakość i świetnie poprowadzoną, przygodową narrację. W zalewie produkcji z otwartymi światami, molochami na dziesiątki godzin - powrót gier przygodowych nakierowanych na filmowość (polecam również nasz ostatni materiał o chińskim Blood Message) byłby mile widziany. Tę tendencję zaobserwowaliśmy wraz z niedawną premierą Marvel's Wolverine autorstwa Insomniac Games. Pomimo niemałej krytyki ukierunkowanej w stronę nazbyt liniowego charakteru produkcji, tytuł wyprzedaje się na pniu bijąc rekordy zarejestrowane w ciągu ostatnich lat. Mało który deweloper zna się tak dobrze na układaniu przygód jak Naughty Dog, i choć dzisiaj to już nieco odmienny zespół - wciąż stawia na utrzymanie bardzo wysokiej jakości.
Przeczytaj również
Komentarze (16)
SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych