Tytus Stobiński Tytus Stobiński 05.06.2019 14:21
Todd Howard
1372V

"Ludzie kupią wszystko" Todd Howard o The Elder Scrolls VI, Starfield oraz zbroi dla konia

Todd Howard jest dobrze znaną postacią w branży gier wideo. Niestety, nie tylko ze względu ogromnego wkładu, jaki ma w każdą kolejną produkcję Bethesdy. Ostatnimi czasy, coraz częściej jest to kwestia kiepskiej jakości, wszechobecnych mikrotransakcji oraz niespełnionych obietnic w grach amerykańskiego studia. 

Dwie największe i wciąż nieznane nam gry Bethesdy - Starfield i The Elder Scrolls VI ominą w tym roku Los Angeles i targi E3. Nie oznacza to jednak, że developer zrzuca na te produkcje zasłonę milczenia, a wręcz odwrotnie. W ostatnio udzielonym wywiadzie, Howard powiedział, czego oczekuje po kolejnym rozdziale ich najpopularniejszej serii. 

E3 2019 bez flagowej serii.

Wedle zapowiedzi, Bethesda tworzy tytuł, w który zagrywali się będziemy przynajmniej przez dekadę. Od TES IV oczekuje on linii życia podobnej, a nawet dłuższej jak w przypadku The Elder Scrolls V: Skyrim, a warto przypomnieć, że gra ukazała się w listopadzie 2011 roku i obecnie jedyną platformą na jaką jeszcze nie trafiła są samochody marki Tesla. Todd nie zdradził, czemu tak długo jego zespół każe nam czekać na następce Starszych Zwojów, ale zdradził, jak on postrzega tę sytuację:

Sądzę, że tęsknota to dobra rzecz. Kiedy ludzie za czymś naprawdę zatęsknią, to w momencie powrotu postrzegają wszystko przez pryzmat świeżego spojrzenia. Kiedy w końcu ujrzycie ten tytuł i wszystko co zrobiliśmy, to zrozumiecie ten przestój.

Jedynym znakiem potwierdzającym pracę nad The Elder Scrolls VI jest krótka zajawka, jaką w zeszłym roku Bethesda ujawniła podczas Electronic Entertainment Expo. Gra prawdopodobnie zostanie wydana na konsole następnej generacji, o czym już w przeszłości wspominał m in. Howard. 

A jak sprawa ma się ze Starfield? Developer chce, by tytuł ten zdefiniował na nowo gatunek science - fiction i w jego ramach zbudował swoją definicję:

Starfield będzie żył w swoim własnym tonie w ramach tego co oferuje science-fiction. Chcemy by osiągnął to, co osiągnął Fallout w klimacie postapokaliptycznym i co również po dłuższym czasie udało się osiągnąć serii The Elder Scrolls. Pierwotnie było to bardzo szeroko pojęte fantasy. Wracając - chcę więc, by Starfield było najlepszą grą osadzoną w tych realiach jaką kiedykolwiek odpalicie. W jaką kiedykolwiek zagram ja sam, choć wiem, że nasze gusta mogą się różnić.

Na koniec, Howard po raz kolejny wypowiedział się na temat słynnej już zbroi dla konia dostępnej jako DLC do The Elder Scrolls IV: Oblivion 

Ludzie kupią wszystko. Co nie oznacza, że Ty też powinieneś. Ale ludzie kupią wszystko. To brzmi strasznie.

A jakie jest Wasze zdanie na ten temat? Zgadzacie się z popularnym twórcą, że czasami warto dłużej poczekać i zatęsknić za ulubioną serią? A może brak kolejnego rozdziału The Elder Scrolls to zwyczajnie efekt tego, co w świecie rpg osiągnął rodzimy Wiedźmin 3: Dziki Gon

Warto przeczytać:

Nowe The Elder Scrolls bez muzyki Jeremy'ego Soula
Kiedy otrzymamy TES IV?

Tagi: Betheda Bethesda Game Studios The Elder Scrolls VI

Nie przegap