Kajetan Węsierski Kajetan Węsierski 22.09.2019
10 marek które Sony powinno wskrzesić na PlayStation 5
9111V

10 marek które Sony powinno wskrzesić na PlayStation 5

Choć Sony ma pod sobą wiele znakomitych serii gier, to z biegiem czasu wiele zdaje się zapomnianych. Warto jednak odkopać co najmniej część z nich i tchnąć nowe życie w nadchodzącej generacji! 

To, że kolejna konsola od Sony będzie miała kompatybilność wsteczną, możemy uznać za praktycznie pewne. Nie wiemy jednak, jak daleko ma ona sięgać, ale przypuszcza się, że jej zasięg zostanie ograniczony do bieżącej generacji. Co oznacza to dla nas, graczy? Kontynuację tęsknoty do dawnych tytułów, które zrobiły ogromne wrażenie, a przy których najlepszym sposobem na ich ponowne poznanie jest zakup starszej konsoli. Istnieje też oczywiście druga droga, bardzo mocno zależna jest od wydawców i głosowania ze strony odbiorców – oczywiście przy pomocy swoich portfeli

Mam na myśli...

...wszelkiego rodzaju remastery, remake’i oraz kontynuacje dawnych tytułów. Gdy rodzi się popyt, obok pojawia się podaż – podstawowa zasada przedsiębiorczości, która funkcjonuje także w branży gier. Choć te pierwsze (remastery) są zazwyczaj traktowane przez społeczeństwo jak „skok na kasę”, to te drugie (dobrze wykonane) i trzecie przyjmujemy z otwartymi ramionami. Po przykłady nie trzeba wcale cofać się do zamierzchłych czasów. Wystarczyłoby przytoczyć w tym miejscu oceny, które zbierały Resident Evil 2 (2019), Spyro Reignited Trilogy, czy nawet Crash Team Racing Nitro Fueled

Po wszystkie te tytuły sięgaliśmy i nadal sięgamy bardzo chętnie. Tendencję rosnącej chęci twórców do „wskrzeszania” swoich dawnych marek widać gołym okiem. Niestety serii, w które warto tchnąć drugie życie, jest tak wiele, że ciężko stwierdzić, kiedy i czy w ogóle doczekamy się takiego zabiegu w przypadku całej, pokaźnej listy. O których tytułach Sony powinno pomyśleć jak najprędzej? Odpowiedź na to pytanie znajdziecie w rzeczonym tekście. Jest to zaledwie wycinek wszystkich, które spokojnie mogłyby się tu znaleźć, więc czekamy i liczymy na Wasze propozycje w komentarzach. Piszcie, które marki powinny odrodzić się w nadchodzącej generacji

Buzz!

Jeśli nie kojarzysz samego tytułu, to podpowiadam, że kryje się za nim cała seria gier wideo o quizach. W produkcjach wszyscy uczestnicy rywalizują ze sobą (zazwyczaj przy użyciu specjalnych pilotów zwanych „Buzzerami”) w fikcyjnym show telewizyjnym. Jak można się domyślać, zwycięża ten, który uzyska największą liczbę punktów po odpowiedzeniu na serię pytań.

Największy rozkwit serii przypada na erę PlayStation 2. Na tę popularną platformę ukazało się aż 9 gier z cyklu (m.in. Buzz! The Hollywood Quiz, Buzz! The BIG Quiz, czy rodzime Buzz!: Polskie Łamigłówki). Tytuły ukazywały się także na konsole PlayStation Portable oraz na PlayStation 3. Ostatnia z nich, Buzz!: Świat Quizów, zadebiutowała w październiku 2009 roku i choć nie przynosiła wielkiej innowacji, to i tak przyjęto ją bardzo ciepło.

Biorąc pod uwagę, że to już dekada bez kolejnej części, a na PlayStation 4 nie ukazał się nawet żaden remaster, nie może dziwić fakt, iż społeczność oczekuje wskrzeszenia marki na nadchodzącej konsoli. To przecież świetna zabawa dla całych rodzin i jednocześnie genialna sprawa na imprezy w gronie znajomych. W dzisiejszych czasach potencjał mógłby być jeszcze większy, albowiem dzięki powszechnemu i łatwemu dostępowi do internetu, kolejne paczki pytań mogłyby być udostępniane w formie płatnych, tudzież darmowych DLC. 

Twisted Metal

Muszę przyznać, że nigdy nie miałem okazji zagrać w pierwszą, oryginalną część serii na PlayStation. No, a przynajmniej nie zrobiłem tego świadomie. Gra zadebiutowała jeszcze przed moim przyjściem na świat, więc mówimy o całkiem leciwej produkcji – z mojego punktu widzenia. 

Do rzeczy, fundamentalną częścią rozgrywki były „pojedynki pojazdów”. Dane nam było siąść za kółkiem jednego z dostępnych uzbrojonych wozów, a następnie rywalizować na wielkich arenach w brutalnych starciach. Wszystko to skąpane w psychodelicznych klimatach, które na myśl przywodziły filmy z serii „Piła”, dopełnione ciężką, metalową muzyką. 

Projekt ukazał się w poprawionej wersji, w 2012 roku, na konsolę PlayStation 3 i zgarnął nie najgorsze oceny. Recenzenci zarzucali produkcji jednak to, że nie ma tak dosadnego klimatu, jak pierwowzór. Teraz gdy jesteśmy blisko startu nowej generacji, wydaje się być idealny moment na przywrócenie marki do życia. Czego by nie powiedzieć, na PlayStation zdecydowanie brakuje dziś czegoś w tym guście. Każdy z nas ma czasem potrzebę, aby zwyczajnie wsiąść do wozu wypchanego bronią i dokopać innym.

The Getaway

Czy jest ktoś, kto, będąc posiadaczem PlayStation 2, nie miał styczności z tym tytułem? Śmiem wątpić, musieliście o nim chociaż usłyszeć! Zadebiutował on w grudniu 2002 roku, wyłącznie na wspomnianą wyżej konsolę. W grze wcielaliśmy się w jednego z dwóch bohaterów, aby w ich skórze mierzyć się z licznymi misjami na terenie ówczesnego Londynu.

Co charakteryzowało The Getaway? Ogromna swoboda działania, która zdecydowanie wyprzedzała swoje czasy. Projekt miał stanowić odpowiedź na Grand Theft Auto III i podobnie do kultowej serii, oferował gangsterski klimat w otwartym, ciekawym świecie. To wystarczyło, aby odnieść sukces, który poskutkował wydaniem sequelu o wdzięcznym podtytule Black Monday. Ten również zebrał pozytywne oceny. 

Od tamtego czasu minęło 15 lat, a dekadę temu głośno było o pracach nad trzecią częścią, która miałaby ukazać się na PlayStation 3. Niestety po jakimś czasie przekazano fanom, iż wszystko zostało anulowane, a następnie określone jako „zawieszone”. I tak aż po dziś dzień – cisza. Wydaje się więc, że po przerwie trwającej dwie generacje, warto byłoby pomyśleć nad kontynuowaniem tak zasłużonego cyklu – albo, co byłoby równie miłe, odnowieniu obu wcześniejszych gier. I przystosowaniu ich do dzisiejszych czasów.

Syphon Filter

Ów tytuł doskonale pamięta czasy pierwszego PlayStation. Wtedy też ukazał się premierowo. Trzecioosobowa produkcja akcji zadebiutowała dokładnie w 1999 roku i całkiem szybko okrzyknięto ją hitem, albowiem według wielu łączyła w sobie elementy innych, większych gier, jak na przykład Tomb Raider czy Metal Gear Solid

Syphon Filter doczekał się aż trzech pełnoprawnych kontynuacji, z których ostatnia, czwarta część, wyszła już na PlayStation 2. Po wdarciu się na rynek PlayStation Portable, Sony nie mogło pozostawić swojego nowego urządzenia bez tak kultowego tytułu. Ukazały się więc dwa, które były promowane, jako przeznaczone właśnie na tę konsolę (choć obie pojawiły się także na PlayStation 2) – Dark Mirror oraz Logan’s Shadow

Gdy na rynek weszło PlayStation 3, twórcy zdecydowali odświeżyć dawne przygody tajnego agenta rządowego i tak, w 2007 roku, ukazały się reedycje kultowych tytułów. Co ciekawe, w 2011 roku trafiły one także na urządzenia z Androidem, a rok później na PlayStation Vita. Czas najwyższy, aby Gabe Logan wrócił z emerytury.

Cool Boarders

Rzeczy z cyklu SSX są świetne i tu ciężko się spierać, ale czy pamiętacie jeszcze o innej grze snowboardowej, która zadebiutowała wcześniej? Cool Boarders to seria, która ukazywała się głównie na „Szaraku”

Pierwsza część pojawiła się w Europie w styczniu 1997 roku, a zarówno druga i trzecia w 1998. Na czwartą pełnoprawną odsłonę fani musieli czekać do roku 2000. Jakiś czas później wydano ostatnią – Cool Boarders 2001 i po kilku miesiącach została ona przeniesiona na innowacyjną konsolkę tamtych czasów, a więc PlayStation 2.

Zdaję sobie sprawę, że mogą pojawić się głosy odnośnie do tego, że właściwie seria SSX ma się całkiem dobrze i nie ma sensu dorzucać kolejnego tytułu do niszy tego sportu zimowego. Cóż, z jednej strony to prawda, ale mało co, potrafi dać tyle satysfakcji, ile znajdziemy w płynnym zjeżdżaniu z ośnieżonych stoków. 

Jestem pewien, że możliwość przebycia tych tras ponownie, ale tym razem w technologii nadchodzących konsol, to coś, na czym skorzystalibyśmy absolutnie wszyscy!

The Legend of Dragoon

Choć tytuł ten jest już nieco zapomniany, to wciąż kawał dobrego RPG. Ta gra, inspirowana cyklem Final Fantasy, zadebiutowała w 2000 roku na konsoli PlayStation i bardzo przypadała do gustu fanom gatunku, którzy szczególnie cenili sobie oryginalny i wyjątkowo przemyślany system walk

Głównym bohaterem jest młodzieniec, Dart Feld, który wyrusza w podróż mającą na celu uratowanie swojej przyjaciółki z dzieciństwa. Ta została porwana przez zagadkowych najeźdźców, którzy zaatakowali wioskę z lat dorastania naszej postaci.. 

I tak jak zacząłem temat tej gry - choć tytuł jest już nieco zapomniany - to zdecydowanie warto go wskrzesić. Nadchodzące miesiące stoją dla fanów gatunku pod znakiem całkowicie odrestaurowanej wersji siódmej części Final Fantasy. Jest to więc świetny moment, aby ponownie spróbować wydać grę, która może stanąć w szranki ze znaną marką

Heavenly Sword

Tytuł ten jest zdecydowanie najmłodszym w całej gromadzie. Gra stworzona przez Ninja Theory zadebiutowała w 2007 roku na platformie PlayStation 3 i choć było to stosunkowo (przyrównując do pozostałych) późno, to jednak od tego czasu minęła już ponad dekada, a gracze wciąż czekają na jakiekolwiek informacje o sequelu. 

W rzeczonym projekcie wcielaliśmy się w bohaterkę Nariko, której cechą charakterystyczną były krwisto-czerwone włosy. W jej skórze, pchnięci rządzą zemsty, prowadzimy vendettę na zabójcach naszych bliskich. 

Heavenly Sword charakteryzował się świetną mechaniką walki, która wypada dobrze nawet w dzisiejszych czasach. Wydaje się, że po całej generacji przerwy warto wrócić do tego tytułu - szczególnie patrząc na to, jak świetnie przyjęto Devil May Cry 5. Jestem przekonany, że remake (lub chociaż ewentualny remaster) gry mógłby przekonać twórców do tego, że fani wciąż czekają na kontynuację historii.

Jak

Bohater, którego imieniem nazwano całe multum produkcji (nie jeden raz w parze z Daxterem), stał się ikoną branży początku XXI wieku - i to w stopniu porównywalnym do fioletowego Spyro i jamraja Crasha. Pierwszy raz wystąpił on w 2001 roku, w grze Jak and Daxter: The Precursor Legacy, a następnie w kilku kolejnych.

Ostatni projekt, w którym odgrywał główną rolę, wydany został w 2009 roku, więc równo 10 lat temu. Wszyscy pamiętamy, jak ogromnym sukcesem okazało się odświeżenie przygód Ratcheta & Clanka, a chyba nikt nie ma wątpliwości, że z Jakiem, i ewentualnie Daxterem do pary, byłoby podobnie.

Warto nadmienić, że typ gier, których bohaterem była omawiana postać, doskonale wpisuje się w to, czego gracze oczekują w dzisiejszych czasach. W wielu ankietach i dyskusjach podkreślają, że brakuje im tam niezobowiązujących gier, jak Spyro Reignited Trilogy oraz wspomniany wcześniej Ratchet & Clank

SOCOM

Gdy SOCOM: U.S. Navy SEALs debiutowało w 2002 roku, był przełomowy. Oferował świetne taktyczne strzelanie, które wymieszane z możliwością grania online na PlayStation 2 oraz czatem głosowym sprawiły, że wielu traktowało ów tytuł jako „Counter Strike” na konsole. Ogromny sukces spowodował wysyp kolejnych części.

Ostatnia, czwarta z głównej serii, wydana została na PlayStation 3 w 2011 roku. Wciąż oferowała wiele trybów, a głównym kąskiem dalej był tryb multiplayer, jednak mieliśmy już wtedy okres, gdzie do głosu coraz śmielej dochodziły Call of Duty oraz Battlefield

Jedno można stwierdzić z dużym przekonaniem - siła marki jest wciąż ogromna i przy dobrej kampanii reklamowej oraz, co najważniejsze, wysokiemu poziomowi rozgrywki, mogłaby dostarczyć graczom z PlayStation coś, na co licznie wyczekują. 

Resistance

Drugi z rzędu FPP na tej liście i kolejny, który fani kooperacyjnych strzelanin wspominają bardzo ciepło. Na serię składają się cztery gry, wśród których wyróżnić można oryginalną trylogię wydaną w całości na PlayStation 3 oraz dodatkową część stworzoną od podstaw z myślą o PlayStation Vita – Resistance: Burning Skies – której akcja dzieje się pomiędzy pierwszą a drugą odsłoną cyklu. 

Warto nadmienić, że za Resistance odpowiadali niezwykle zasłużeni twórcy ze studia Insomniac Games, które zostało przez Sony wykupione ledwie kilka tygodni temu. Jest to dobry prognostyk przed przyszłą generacją, a gracze już ostrzą sobie ząbki, aby ponownie wejść w skórę Nathana Hale’a, albo chociaż Josepha Capellego.

Umówmy się, zarówno piąta odsłona, jak i pełne odświeżenie cyklu, byłyby świetnym prezentem dla użytkowników przyszłej generacji PlayStation. Kto wie, może za jakiś czas, po latach, znowu dane będzie nam mierzyć się z kosmicznymi najeźdźcami?


 

Tagi: Insomniac Games Resistance: Fall of Man SCEE