Tytus Stobiński Tytus Stobiński 26.08.2019 11:27
The Elder Scrolls Online
916V

The Elder Scrolls Online to zbyt wymagająca gra dla Nintendo Switch

The Elder Scrolls Online jest z nami już od pewnego czasu i po ciężkim starcie, jest w całkiem niezłej formie. Wciąż jednak są rzeczy, które warto byłoby zmienić.

Choć sam się nieco zdziwiłem, to od premiery The Elder Scrolls Online zdążyło już minąć 5 lat. Po pierwszym, dość ciężkim okresie podczas którego tytuł zmagał się z uciekającymi graczami oraz niejako musiał zmienić model biznesowy, obecnie radzi sobie całkiem nieźle. Jak ostatnio mogliśmy się dowiedzieć, tytuł poszerzy grono swoich fanów i pewien czas po premierze Google Stadia - trafi do jej biblioteki.

Niestety, jedną z nielicznych platform, która wciąż nie otrzymała swojego portu TESO jest Nintendo Switch. Podczas wywiadu z redakcją portalu Twinfinite, Matt Firror który jest reżyserem gry opowiedział pokrótce skąd taki stan rzeczy. Jak się zwyczajnie okazuje, Pstryczek jest zbyt słabym sprzętem i nie poradzi sobie z tytułem. Jedyną możliwością, by produkcja zawitała na tę konsolę, jest forma streamingu. Wychodzi więc na to, że tytuł mógłby funkcjonować na tych samych zasadach jak Resident Evil VII orazAssassin's Creed: Odyssey, ale wówczas jedynie w granicach Japonii.

Pozostaje się cieszyć, że zespół zajmujący się tworzeniem portu Wiedźmina 3: Dziki Gon nie wyszedł z takiego założenia.

Warto również przeczytać:

 

Źródło: https://gamingbolt.com/the-elder-scrolls-online-on-switch-is-not-going-to-happen

Tagi: Bethesda Softworks The Elder Scrolls Online ZeniMax Online Studios

Nie przegap