Super Mario Bros. Wonder Nintendo Switch 2 Edition + Meetup in Bellabel Park - recenzja gry. Marian po polsku!

Super Mario Bros. Wonder + Meetup in Bellabel Park - recenzja i opinia o grze [Switch2]. Marian po polsku!

Wojciech Gruszczyk | Dzisiaj, 12:00

Jeden z najlepszych platformówek Nintendo z poprzedniej generacji powraca. Tylko czy warto jeszcze raz wskoczyć do przygody pełnej kwiatów, dziwacznych pomysłów i kompletnie zwariowanych akcji? Przeczytajcie naszą recenzję Super Mario Bros. Wonder - Nintendo Switch 2 Edition + Meetup in Bellabel Park.

Pojawienie się Super Mario Bros. Wonder na Nintendo Switch 2 było w zasadzie tylko kwestią czasu, ale japońska korporacja kolejny raz podeszła do tematu bardzo mądrze. Zamiast wrzucić do sklepu zwykły port w wyższej rozdzielczości i dopieszczonej oprawie, Nintendo postanowiło dorzucić do tej świetnej platformówki coś więcej.

Dalsza część tekstu pod wideo

Super Mario Bros. Wonder - Nintendo Switch 2 Edition + Meetup in Bellabel Park, jak sama nazwa wskazuje, nie jest tylko odświeżeniem podstawki. Ten „plus” znalazł się tutaj z konkretnego powodu, a Bellabel Park nie jest jedną skromną planszą dorzuconą na siłę, żeby łatwiej sprzedać kolejne wydanie. Nintendo przygotowało nowy obszar z atrakcjami multiplayer, dodatkowymi wyzwaniami, nowymi lokacjami i kilkoma dodatkami, które realnie poszerzają całą zawartość.

Twórcy bardzo wyraźnie postawili tym razem na zabawę z innymi graczami, ale to wcale nie oznacza, że kompletnie zapomnieli o singlistach. Bellabel Park i nowości w Switch 2 Edition sprawiają, że wracamy do Flower Kingdom nie tylko po to, żeby jeszcze raz przejść znane etapy, ale też po to, by zobaczyć, jak Nintendo rozbudowało jedną z najmocniejszych gier poprzedniej generacji.

Mario? Nie, Marian!

Super Mario Bros. Wonder – Nintendo Switch 2 Edition + Meetup in Bellabel Park - recenzja gry. Właśnie na Was czekałem
resize icon

Wiem, że to nie jest część dodatku. Wiem, że ta zawartość trafiła do gry za sprawą aktualizacji. Ale jednocześnie wiem jedno - muszę to napisać: Super Mario Bros. Wonder otrzymało polską lokalizację! I w moim ponad 30-letnim doświadczeniu z grami, po setkach ogranych produkcji i setkach napisanych tekstów, naprawdę nie spodziewałem się, że kiedykolwiek będę mógł napisać coś takiego o głównej odsłonie serii Mario.

I ta lokalizacja została przygotowana ze smakiem. Podobnie jak w przypadku Mario Kart World, tłumaczenie jest lekkie, momentami żartobliwe i bardzo przyjemne. Nie ma tu przesadnej dosłowności ani sztywnego przekładu - zamiast tego dostajemy tekst, który brzmi naturalnie i często sprawia wrażenie, jakby twórcy naprawdę bawili się językiem razem z graczem.

Super Mario Bros. Wonder – Nintendo Switch 2 Edition + Meetup in Bellabel Park - recenzja gry. Są wysiłki
resize icon

„Równina Rurowa”, „Wyspy Kwiatuszkowe”, „Grzybowe Kopalnie”, a w tle Gadający Kwiat rzucający tekstami w stylu „Nudy, nudy, nudy na pudy” - to wszystko działa zaskakująco dobrze. Jasne, nadal mówimy wyłącznie o napisach, bez pełnego dubbingu, ale dla kogoś, kto przez ponad 30 lat grał w produkcje Nintendo wyłącznie po angielsku... to jest doświadczenie wręcz lekko abstrakcyjne. Oczywiście nie znajdziecie tutaj żadnych dziwnych eksperymentów pokroju „Mariana” czy innych prób spolszczania ikon na siłę - to po prostu dobrze przemyślane, jakościowe tłumaczenie, które szanuje materiał źródłowy.

I choć bardzo chętnie chwalę ten element, to jednak w całym tym miodzie pojawia się mała łyżka dziegciu. Polska lokalizacja została udostępniona wyłącznie w wersji na Nintendo Switch 2. Pliki zapewne znajdują się także na Switchu 1, ale nie są aktywne, więc gracze na starszej konsoli nie mają do nich dostępu. Rozumiem tę decyzję z biznesowego punktu widzenia - to kolejny argument, by sięgnąć po nową generację - ale jednocześnie trudno nie odnieść wrażenia, że akurat w tym przypadku Nintendo mogło pozwolić sobie na trochę więcej otwartości. Bo o ile sama lokalizacja jest naprawdę świetna, tak szkoda, że nie może cieszyć wszystkich graczy.

Mario Party w Super Mario Bros. Wonder

Super Mario Bros. Wonder – Nintendo Switch 2 Edition + Meetup in Bellabel Park - recenzja gry. Gruby Yoshi
resize icon

Wspomniana lokalizacja jest oczywiście tylko jednym z elementów nowości, które mogą pobrać wszyscy posiadacze Super Mario Bros. Wonder w wersji na Nintendo Switch 2. Japończycy postanowili jednak pójść o krok dalej i rozbudować hit z 2023 roku o rozszerzenie wymownie nazwane Meetup in Bellabel Park. I rzeczywiście nie jest to mały dodatek, ale nowa zawartość mocno nastawiona na zabawę multiplayer.

W świecie gry pojawił się teraz Park Bellabel, który tak naprawdę składa się z trzech miejscówek. Jedna oferuje zestaw atrakcji dla lokalnej rozgrywki, druga skupia się na rywalizacji online, a ostatnia pełni funkcję HUB-u, w którym możemy zdecydować się na „Atrakcyjny rajd”, czyli zestaw kilku konkurencji wybieranych losowo. W tym wariancie gracze zbierają punkty w różnych zmaganiach, by ostatecznie przekonać się, kto tym razem poradził sobie najlepiej. Za wszystkie podejmowane aktywności w Parku Bellabela gracze otrzymują Wodę Bellabela, którą można wykorzystać do podlewania wyznaczonych sadzonek na całej planszy. Ten mały dodatek pozwala upiększać arenę, ponieważ z nasion wyrastają kwiaty wykorzystywane później do dekoracji. Zainteresowani mogą również zbierać instrumenty, by lokalna kapela wzbogaciła to miejsce swoją muzyką.

No dobra, a w co tak naprawdę możemy grać? W atrakcjach nastawionych na rywalizację online znajdziecie między innymi „Pogoń za monetami” w trzech wariantach. W tym przypadku biegamy po lokacji, zbieramy monety i przykładowo musimy zwracać uwagę na moment, w którym pojawia się Buu, bo ten łajdak potrafi skutecznie wystraszyć bohaterów. Wygrywa oczywiście gracz, który zgromadzi największą liczbę monet. W „Gry bitewne Trzy atrakcje”, jak sama nazwa wskazuje, otrzymujemy trzy warianty zmagań opartych na bezpośredniej rywalizacji - raz musimy strzelać do wrogów z bąbelkomiotu, innym razem rzucamy na arenę razi-antenkę, a w kolejnych zmaganiach bierzemy udział w serii mini-gier, które skupiają się na atakowaniu przeciwników. Bardzo dobrze wypada także „Głodne Bobo Yoshi” – w tym przypadku postacie trzymają w rękach Yoshiego, który chce pożerać kolejne smakołyki pozostawione na mapie. Z kolei w „Uciekaj, kryj się! Berek z fantomaskami” jeden z graczy zostaje zamieniony w element otoczenia i musi schować się przed przeciwnikiem.

Super Mario Bros. Wonder – Nintendo Switch 2 Edition + Meetup in Bellabel Park - recenzja gry. Budowanie
resize icon

U mnie w domu lepiej sprawdzają się jednak konkurencje nastawione na współpracę. W „Czas się rozbudować: Dziurkobloczkarnia” w zespole musi znaleźć się twórca, który zajmuje się budowaniem drogi, podczas gdy reszta uczestników próbuje przejść przez mapę. Z kolei w „Ku Wolności, Kapitanie Toad!” jeden z graczy wciela się w Kapitana Toada, który chodzi, a drugi w Pocztułkę, która skacze. Nawet nie wiecie, ile pojawia się tutaj zabawnych sytuacji, bo dwie osoby próbują wspólnie zapanować nad jedną postacią - Toad trzyma ptaka za nogi.

Istotnym szczegółem w całej tej zabawie jest fakt, że choć plansz jest 17, to niemal każda oferuje kilka wariantów. W przykładowo wspomnianej „Pogoni za monetami” znajdziecie łącznie aż 19 map, na których możecie rywalizować. W „Uciekaj, kryj się! Berek z fantomaskami” przygotowano 6 wariantów, a w „Będzie bombowo! Bob-ombkowa sztafeta” opracowano 10 miejscówek do biegania i rzucania bombą. Twórcy nie tylko przygotowali 17 konkurencji nastawionych na zabawę w większym lub mniejszym gronie, ale przede wszystkim zadbali o samo mięso - zawartości jest tu naprawdę sporo.

Muszę jednak podkreślić jeden problem recenzowanego Super Mario Bros. Wonder – Nintendo Switch 2 Edition + Meetup in Bellabel Park - część zawartości została w praktyce przygotowana wyłącznie z myślą o zabawie w „pokojach”. Gracz musi wykorzystać drugą konsolę - na szczęście istnieje opcja GameShare - albo połączyć się ze znajomymi online. Oczywiście istnieje także możliwość rozgrywki z przypadkowymi osobami przez sieć, ale szkoda, że deweloperzy nie zdecydowali się na pełniejsze otwarcie gry pod kątem lokalnej kooperacji. Mario Party pokazuje przecież bardzo wyraźnie, że takie ograniczenia po prostu nie są potrzebne.

A czy singliści znajdą tutaj coś dla siebie?

Super Mario Bros. Wonder – Nintendo Switch 2 Edition + Meetup in Bellabel Park - recenzja gry. Zbieraj monety
resize icon

Nie jest sekretem, że recenzowany Super Mario Bros. Wonder Nintendo Switch 2 Edition + Meetup in Bellabel Park skupia się przede wszystkim na rywalizacji i współpracy ze znajomymi, ale deweloperzy nie zapomnieli całkowicie o zawartości dla singlistów. Po uruchomieniu gry oglądamy krótki filmik, w którym Siedmiu Żółwnierzątek kradnie Kwiaty Bellabel, a naszym zadaniem staje się ich odnalezienie. W różnych częściach świata pojawia się więc siedem dodatkowych misji - te lokacje są przyjemne, momentami potrafią trochę bardziej wymagająco podejść do gracza i zazwyczaj kończą się starciem z jednym z bossów. To wszystko dobrze uzupełnia całą zawartość, ale pojawia się tutaj jeden mały problem: po prostu nie ma tego zbyt dużo. Nie mogę napisać, że rozszerzenie oferuje pełnoprawny tryb fabularny, bo całość da się ukończyć zdecydowanie za szybko. 

Małym, ale całkiem przyjemnym rozwinięciem atrakcji jest jeszcze Obóz szkoleniowy Toadowej Brygady. W tym przypadku Niebieski Toad-Odkrywca pozwala nam brać udział w serii testów - w jednej grupie zadań musimy zdobyć wszystkie monety, w innej pokonać wszystkich wrogów, ukończyć lokację na czas albo po prostu przedostać się z punktu A do punktu B. Wszystkich takich wyzwań jest ponad 70, więc pod względem liczby naprawdę trudno narzekać, a poziom trudności po pewnym czasie zaczyna przyjemnie rosnąć. Nie ma tu może żadnej rewolucji, ale sama jakość tych aktywności stoi na bardzo dobrym poziomie. Szkoda jedynie, że większość z nich kończy się po kilkudziesięciu sekundach, więc trudno mówić o czymś bardziej rozbudowanym. 

I nie zrozumcie mnie źle - na papierze mamy tutaj ponad 80 nowych plansz i aktywności, które można ogrywać solo albo w kooperacji, ale mimo wszystko nie mogę napisać, by zawartość single-player była szczególnie rozbudowana. W jedno popołudnie bez większego problemu zaliczycie wszystkie misje przygotowane z myślą o samotnym graczu i wtedy zostanie już głównie rywalizacja albo współpraca z innymi. I właśnie dlatego od początku warto patrzeć na to rozszerzenie przede wszystkim jak na dodatek multiplayer z kilkoma przyjemnymi bonusami dla singlistów, a nie odwrotnie.

Co jeszcze zapewnia nowe wydanie?

Super Mario Bros. Wonder – Nintendo Switch 2 Edition + Meetup in Bellabel Park - recenzja gry. Bohaterowie
resize icon

To jednak nie koniec atrakcji, ponieważ Super Mario Bros. Wonder Nintendo Switch 2 Edition + Meetup in Bellabel Park oferuje także dwie nowe postacie oraz jedno duże ułatwienie. We wstępie do skromnego trybu fabularnego w rozszerzeniu pojawia się Rosalina, która jest w pełni grywalną bohaterką - uznana postać korzysta ze wszystkich znanych transformacji, a jej zamiana w słonia jest równie urocza jak w przypadku Księżniczki Peach. Obok Rosaliny w grze znalazła się także Luma, ale nie jest to pełnoprawna postać do klasycznej rozgrywki, tylko asystent. Luma może pomagać przy eliminowaniu wrogów albo zbieraniu monet i właśnie w tej roli sprawdza się naprawdę dobrze - szczególnie wtedy, gdy rodzic chce pograć z młodszym graczem. Z doświadczenia wiem, że to rozwiązanie działa bardzo sensownie, bo jedna osoba może skupić się na „prowadzeniu” poziomu, a druga dostaje prostsze, ale nadal angażujące wsparcie. 

A co dzieje się wtedy, gdy nie możemy akurat pomóc? Super Mario Bros. Wonder Nintendo Switch 2 Edition + Meetup in Bellabel Park wprowadza także tryb asystenta. Gracz może go aktywować i w tej sytuacji bohaterowie stają się nieśmiertelni. Twórcy bardzo wyraźnie postawili na szeroką publikę i szczerze mówiąc uważam, że to był strzał w dziesiątkę. Trudno narzekać, kiedy do tak przyjemnej produkcji mogą wejść także gracze, którzy nie radzą sobie jeszcze z trudniejszymi poziomami. Japończycy dorzucili jeszcze jeden ciekawy pomysł związany z rozetkami (wcześniej odznakami), bo teraz można łączyć je w duety. Dzięki temu da się wykonywać jeszcze ciekawsze akrobacje albo po prostu wyraźnie ułatwić sobie zabawę - wszystko zależy już od tego, jak chcecie podejść do rozgrywki. 

Recenzowany Super Mario Bros. Wonder – Nintendo Switch 2 Edition + Meetup in Bellabel Park otrzymał też proste, ale sensowne ulepszenia związane z samą konsolą. Gra działa teraz w 4K przy 60 klatkach na sekundę na telewizorze, a dodatkowo w zabawie może uczestniczyć więcej graczy - do czterech na jednej konsoli oraz do dwunastu osób w jednej sesji online. Niby są to detale, ale dobrze, że Nintendo nie ograniczyło się wyłącznie do dorzucenia nowej zawartości i faktycznie wykorzystało potencjał platformy.

Czy warto zagrać w Super Mario Bros. Wonder - Nintendo Switch 2 Edition + Meetup in Bellabel Park?

Super Mario Bros. Wonder - Nintendo Switch 2 Edition + Meetup in Bellabel Park to bardzo dobry przykład tego, jak powinno wyglądać odświeżenie dużego hitu na nową platformę. Nintendo nie poszło na łatwiznę i zamiast wrzucić do sklepu „tego samego Wondera w wyższej rozdzielczości”, dorzuciło konkretną zawartość, która realnie wydłuża życie gry. Bellabel Park to masa atrakcji, dziesiątki wariantów rozgrywki i aktywności, które potrafią wciągnąć na godziny - szczególnie gdy macie ekipę do wspólnej zabawy. To właśnie tutaj ta produkcja rozkwita najmocniej i pokazuje, że Nintendo doskonale rozumie, jak budować gry „na wspólne granie”.

Jednocześnie trzeba uczciwie powiedzieć: zawartość dla pojedynczego gracza nie jest specjalnie rozbudowana. Owszem, mamy dodatkowe misje, Obóz szkoleniowy Toadowej Brygady i sporo wyzwań, ale całość można ogarnąć stosunkowo szybko... i wtedy naturalnie pojawia się uczucie „chcę więcej”. Jednak to chyba najlepsza rekomendacja, jaką można wystawić tej zawartości. Bo nawet jeśli solo kończy się szybciej, niż byśmy chcieli, to jakość tych aktywności stoi na bardzo wysokim poziomie.

Na ogromny plus trzeba też zaliczyć polską lokalizację, która robi naprawdę świetną robotę i dodaje całemu doświadczeniu zupełnie nowego smaku. Do tego dochodzą dopracowane tryby multiplayer, świetne konkurencje online i bardzo sensowne wykorzystanie możliwości Switcha 2. Finalnie trudno mieć wątpliwości: to bardzo dobry dodatek do jednej z najlepszych platformówek ostatnich lat.

Ocena - recenzja gry Super Mario Bros. Wonder – Nintendo Switch 2 Edition + Meetup in Bellabel Park

Atuty

  • Sporo nowej zawartości - Bellabel Park nie jest małym dodatkiem, tylko porządnym rozszerzeniem z masą atrakcji, wariantów i aktywności,
  • Świetne konkurencje online i lokalne - Nintendo przygotowało naprawdę udane minigry, które dobrze działają zarówno w rywalizacji, jak i we współpracy,
  • Udana polska lokalizacja - tłumaczenie jest lekkie, pomysłowe i po prostu bardzo przyjemne, a dla polskich graczy to naprawdę duża wartość,
  • Nowe postacie i sensowne ułatwienia - Rosalina, Luma, tryb asystenta i nowe możliwości z rozetkami dobrze poszerzają formułę gry,
  • Dobre wykorzystanie Nintendo Switch 2 - 4K, 60 klatek, większe sesje online i dodatkowe funkcje dobrze pokazują potencjał nowej platformy.

Wady

  • Zawartość dla pojedynczego gracza kończy się zbyt szybko - nowe misje i aktywności solo są przyjemne, ale po prostu chciałoby się ich znacznie więcej,
  • Część atrakcji wymaga grania w „pokojach” lub online - nie wszystko zostało otwarte szerzej dla lokalnej zabawy na jednej konsoli.

Super Mario Bros. Wonder – Nintendo Switch 2 Edition + Meetup in Bellabel Park to dobry dodatek, który rozbudowuje jedną z najlepszych platformówek Nintendo ostatnich lat. Największą siłą tej edycji są świetne atrakcje multiplayer, masa wariantów zabawy i naprawdę udana polska lokalizacja, choć trzeba uczciwie przyznać, że zawartość dla pojedynczego gracza kończy się zdecydowanie za szybko i zostawia apetyt na więcej.
Graliśmy na: NS2

Wojciech Gruszczyk Strona autora
Miał przyjść do redakcji zrobić kilka turniejów, ale cytując klasyka „został na dłużej”. Szybko wykazał się pracowitością, dzięki której wyrobił sobie pozycję w redakcji i zajmuje się różnymi tematami. Najchętniej przedstawia wiadomości ze świat gier, rozrywki i technologii oraz przygotowuje recenzje gier i sprzętu. Jeśli jest zadanie – Wojtek na pewno się z nim zmierzy. 
cropper