GTA 6 może uderzyć po kieszeni mocniej, niż wielu sądzi. Analityk mówi o „konsolach za 1000 dolarów”...
GTA 6 będzie jedną z tych premier, które wyciągną z domów także ludzi śledzących gry raczej od święta. Rockstar potwierdziło już, że nowa odsłona serii trafi na rynek 19 listopada 2026 roku, więc dla wielu osób to właśnie wtedy może pojawić się myśl o kupnie nowej konsoli tylko pod ten jeden tytuł. Problem w tym, że rynek sprzętu nie wygląda dziś już tak, jak jeszcze kilka lat temu, a kolejne podwyżki zaczynają coraz mocniej zmieniać całą układankę.
Na ten temat mocno wypowiedział się Mat Piscatella z Circany w rozmowie z The Game Business. Analityk ostrzegł, że część bardziej casualowych odbiorców może przeżyć przy premierze GTA 6 prawdziwy cenowy szok, a w skrajnym scenariuszu rzucił nawet hasło o „konsoli za 1000 dolarów”. Trzeba jednak jasno podkreślić, że nie chodzi o oficjalnie potwierdzoną cenę, tylko o ostrzeżenie przed możliwym kierunkiem rynku, jeśli dojdzie do kolejnych podwyżek.
I trudno uznać te obawy za całkowicie oderwane od rzeczywistości. Sony ogłosiło już pod koniec marca nowe ceny konsol - w USA standardowe PS5 kosztuje teraz $649,99, PS5 Digital Edition $599,99, a PS5 Pro aż $899,99. Sam Piscatella zwraca przy tym uwagę, że po tej zmianie popyt na PS5 od razu mocno zareagował, a jednocześnie ponad połowa kupujących sprzęt w USA ma dziś dochód gospodarstwa domowego przekraczający 100 tys. dolarów rocznie. Krótko mówiąc, konsole coraz wyraźniej przestają być sprzętem naprawdę masowym.
I chyba to brzmi dziś najbardziej niepokojąco. Jeśli GTA 6 ma być dla wielu osób impulsem do wejścia w obecną generację, a ceny dalej będą rosły, część graczy może po prostu odbić się od sklepowej półki. A jeśli taki trend utrzyma się także przy następnej generacji, problem zrobi się jeszcze większy, bo coraz droższy sprzęt oznacza coraz mniejszą bazę użytkowników - a to już może mocno uderzyć w cały model robienia wielkich gier AAA. Innymi słowy, premiera GTA 6 może być nie tylko gigantycznym wydarzeniem, ale też brutalnym testem tego, jak bardzo zmienił się dziś rynek konsol.