Postal nigdy nie było wybitną grą. Nie była to też wysoko oceniana produkcja. Jeśli czymś zaistniała to kontrowersyjną otoczką okraszoną przeciętnymi składowymi. Zarówno graficznie jak i pod względem rozgrywki gra odstawała nawet w swoim czasie. Nie jest to jednak w żadnym wypadku gra nieudana. Bez większych przeszkód można docenić cały koncept oraz implementację pomysłów, jakie kryły się w głowach deweloperów ze studia Running With Scissors. Od jakiegoś czas dostępny jest remake tego klasyka. Po kilkuletniej obecności jedynie na PC, odnowiona wersja trafiła również na konsole. W tym PlayStation 4 i to właśnie tej wersji dotyczy poniższa recenzja.

"Wspaniała symfonia rzeźni"

Postal Redux - recenzja gry, opinia. Rozstrzelane ofiary

Postal Redux to w zasadzie remake klasyka z 1997 roku. Nie jest to jednak remake na poziomie, do jakiego zostaliśmy ostatnimi czasy przyzwyczajeni. Sam trzon rozgrywki pozostaje bez zmian. Najbardziej zauważalne zmiany dotyczą grafiki, ale ta również w gruncie rzeczy jest bliska oryginałowi. Odczuwalne różnice da się też zauważyć w udźwiękowieniu. Samo w sobie jest znacznie wyższej jakości, a brzmienie broni jest po prostu lepsze i bardziej wyraziste. Podobnie jak jęki dogorywających postaci, ich odzywki, czy wrzaski. Teraz są bardziej przejmujące.

Nie byłbym jednak uczciwy gdybym powiedział, że w porównaniu do oryginału różnice są ledwo zauważalne. Poziomy wyglądają znacznie lepiej, podobnie jak krew, postacie i wszelkie efekty jak wybuchy. Same postacie też są o wiele bardziej zróżnicowane. Nie jest to jednak skala porównywalna oczywiście z Demon's Souls (PS5), czy choćby Spyro Reignited Trilogy. Z innych zauważalnych rzeczy, warto wspomnieć, że lekko zmieniono też ekrany ładowania. Lepiej wyglądają też same animacje postaci.

Tak jak wspominałem wcześniej, trzon rozgrywki pozostaje niezmieniony. Wciąż naszym celem jest zabijanie wrogów. Dopiero po zabiciu 90% z nich, będziemy mogli przejść do następnego poziomu. Zwiedzane lokacje skrywają amunicję, apteczki i nowe rodzaje broni - począwszy od strzelby, a na miotaczu ognia kończąc. Warto w tym miejscu wspomnieć, że pojawiła się nowa broń jaką jest rewolwer. Stosunkowo powoli strzela, ale ma dużą siłę rażenia. W tym wszystkim są jeszcze niewinni ludzie, czy czasem również zwierzęta, które również mogą stać się naszymi ofiarami.

Twórcy pokusili się o udostępnienie od samego początku poziomów trudności - coś czego w oryginale nie było. Teraz zabawę możemy zacząć od poziomu łatwego lub jeśli chcemy wyzwania - najtrudniejszego, który tutaj nosi nazwę Nightmare. Oprócz tego możemy sprawdzić się w trybie Rampage, gdzie odblokowane poziomy możemy przechodzić na punkty. Nie ma jednak trybu wieloosobowego, który zniknął już z kilku następnych wydań gry pojawiających się na przestrzeni lat.

"Życie jest tanie - śmierć jest darmowa!"

Postal Redux - recenzja gry, opinia. EZ Markt

Jak się dzisiaj sprawdza Postal Redux? Cóż, odpowiedź na to pytanie jest raczej prosta. Gra jest tak samo "dobra" jak przed laty. To typowy przedstawiciel gatunku, który nie wybijał się przed laty, a tym bardziej nie robi tego dzisiaj. Jeśli ktoś z Was ma ochotę na tego typu produkcję z uwagi na samą rozgrywkę, lepiej sięgnąć choćby po Nex Machina, czy nawet polskie Ruiner.

Jestem jednak przekonany, że po tę produkcję sięgną osoby, które szukają czegoś więcej niż tego typu rozgrywki. Postal Redux tak samo jak kiedyś, stoi całą otoczką. Niewiele jest gier, w których możemy wcielić się w człowieka chcącego zabić po prostu wszystkich. Beż żadnych skrupułów, czy litości. Po prostu łapiemy za broń i idziemy na rzeź. Bo ludzkość na to zasłużyła.

Produkcja Running With Scissors może jednak zaskoczyć, nie tylko z uwagi na niespotykane treści (jak choćby wpisy z dziennika bohatera), ale też zakończenie, które nie do końca jest przewidywalne. Jednocześnie nie jest też czymś wybitnym, ale dobrze wpasowuje się w całokształt.

Postal Redux ma oczywiście w sobie również dodatkowe poziomy, które pojawiły się po jakimś czasie od pierwotnej premiery oryginału. Możemy wybrać czy chcemy zagrać w podstawową wersję, same dodatki, czy mieszankę obu. Tym samym mamy możliwość rozpoczęcia masakry w markecie (i jednocześnie zasmakowania próbki humoru, który później stał się wręcz podstawą Postal 2), czy zrobić to samo na ulicach japońskiego miasta.

"Nie sprzedajecie gry Postal?"

Postal Redux - recenzja gry, opinia. Jeden z odnowionych poziomów

Postal Redux to niezłe odświeżenie - tylko i aż tyle. Nowa wersja nie robi nic szczególnego, tak jak sama gra niegdyś. Chyba, że kogoś szokuje lub odrzuca podjęta tematyka. Mi osobiście podoba się atmosfera, w dużej mierze budowana poprzez psychodeliczne utwory, które przygrywają podczas ekranów wczytywania pomiędzy poziomami. Szkoda jednocześnie, że to w zasadzie jedyne momenty kiedy możemy te kawałki usłyszeć.

Prawda jest jednak taka, że gdyby zabrać tematykę, tę "popapraną" atmosferę i całą otoczkę, Postal nie miałoby nic do zaoferowania. Rozgrywka jest przeciętna i dzisiaj już trochę przestarzała. Graficznie jest lepiej niż kiedyś, ale nijak ma się to do dzisiejszych standardów. Nie wspominając o tym, że jako remake wypada po prostu blado, choć nowości nie zabrakło. Niestety jest ich zbyt mało.

Jednocześnie jednak Postal Redux jest warte sprawdzenia, nawet w pełnej cenie. Za niecałe 50 złotych dostajemy co najmniej kilka godzin dobrej zabawy, o ile oczywiście komuś podoba się ten typ rozgrywki. Na potrzeby recenzji przeszedłem grę kilka razy spędzając przy niej kilkanaście godzin. Ma w sobie coś, co potrafi przyciągnąć na dłużej. Szkoda, że twórcy nie pokusili się jednak o wprowadzenie choćby trybu kooperacji.