Saros to tegoroczny must-play? Wprowadzone zmiany i długie gameplaye zwiastują kandydata do gry roku
Do premiery Sarosa, czyli nowej gry na wyłączność PlayStation 5 od twórców Returnala, został około miesiąc. Chociaż tytuł został już pokazany na wiele sposóbów, Housemarque na tym nie poprzestał i dał mediom wgląd w nadchodzący exclusive, a to zaowocowało nowymi materiałami i informacjami.
Wychodzący 30 kwietnia tego roku Saros z każdym kolejnym materiałem zapowiada się na pozycję obowiązkową nie tylko dla posiadaczy PlayStation 5, ale przede wszystkim miłośników ekscytującej, acz wymagającej gry akcji z elementami roguelite'a. Kilka dni temu wybrane media otrzymały od Sony Interactive Entertainment możliwość zapoznania się z produkcją i jej rozgrywką na krótko przed rozesłaniem kodów do recenzji i wygląda na to, że mamy do czynienia z czymś więcej niż tylko spadkobiercą Returnala z wyraźniej nakreśloną warstwą fabularną, mimo iż będzie można ją całkowicie pominąć, co tyczy się również audiologów, które można słuchać bez przerywania akcji.
Serwisy takie jak IGN, GamesRadar, Gamespot, Video Games Chronicle czy w końcu PlayStation Access miały okazję zagrać w nadchodzący tytuł i z ich raportów wysuwa się jeden wspólny wniosek – Saros może być kandydatem do gry roku. Produkcja będzie oferować posiadaczom PS5 nie tylko wyzwanie, ale i uczucie potęgi oraz rozwoju, na co wskazują nie tylko ulepszenia odblokowywane na stałe, ale i spore szanse na wynagradzający podjęcie dużego ryzyka, jakim jest zmierzenie się z agresywniejszymi przeciwnikami i przetrwanie wszechobecnego chaosu, lepszy ekwipunek będący jedną z wielu wariacji określonych archetypów broni.
Deweloperzy wyciągnęli wnioski z poprzedniej gry i przygotowali produkcję, przez co Saros, mimo iż jest rozwinięciem formuły, którą oferował Returnal, pod wieloma względami jest wyraźnym krokiem naprzód i odpowiedzią na feedback społeczności. Do tej pory świadczył o tym szereg ulepszeń pokroju modyfikacji pozwalających na dostosowanie rozgrywki, co wzbudziło pewne obawy, które zostały rozwiane.
Twórcy poszli jednak o krok dalej i wprowadzili ulepszenie, o które wielu fanów poprzedniej gry studia prosiło. Zastępca dyrektora ds. projektowania, Mitja Roskaric wyjawił redakcji IGN, że Saros nie tylko przywróci wprowadzoną po jakimś czasie do Returnala, opcję przerwania gry i wznowienia jej w dowolnym momencie, ale i zaoferuje możliwość kilkukrotnego zapisu, co jest sporym progresem względem tytułu z 2021 roku, w którym gracze mieli tylko 1 slot.
W Returnal zawsze musiałem kasować swoje postępy, aby zacząć od nowa. Teraz mamy kilka slotów dostępnych od samego początku, więc mogę prowadzić kilka rozgrywek jednocześnie. Było to dla nas niezwykle ważne. Wiem, że życie bywa intensywne, więc możliwość odłożenia kontrolera i wznowienia gry w dowolnym momencie jest kluczowa dla tego doświadczenia.
Deweloperzy uchylili również rąbka tajemnicy na temat warstwy technicznej. Saros wyróżnia się oprawą nie tylko z uwagi na mnogość elementów cząsteczkowych, ale też na połączenie neoklasycyzmu z włoskim futuryzmem z lat 20. ubiegłego wieku. Dzięki temu gra będzie cieszyć oko graczy i jednocześnie pozostanie czytelna oraz płynna, gdyż nawet na podstawowym PlayStation 5 Saros ma oferować stałe 60 klatek na sekundę.
Jeśli natomiast interesuje Was czysty pokaz rozgrywki, to na kanale IGN i Video Games Chronicle pojawiły się długie gameplaye.