PlayStation płaci za pozytywne komentarze o Marathonie? Gracze mogą zarobić od 3 do 5 dolarów
Bungie próbuje przekonać do swojej najnowszej gry kolejnych graczy, ale czy warto wykorzystywać płatne komentarze do podbicie pozytywnych reakcji na temat gry? Społeczność nie jest przekonana.
Według najnowszych szacunków Marathon sprzedał około 1,2 mln egzemplarzy, ale nie jest to oficjalny wynik podany przez Bungie czy Sony. Z tych samych danych wynika, że większość sprzedaży miała przypaść na Steam, a udział PS5 był wyraźnie mniejszy. To rezultat daleki od katastrofy, ale też trudno mówić o wielkim triumfie, na jaki mogły liczyć Sony i Bungie przy tak dużym projekcie.
Właśnie dlatego wokół gry narasta coraz większe napięcie. W branżowych komentarzach i analizach coraz częściej pojawia się teza, że Bungie walczy teraz o przyszłość Marathonu, a sam projekt może być dla Sony ważnym testem sensu dalszego inwestowania w ten kierunek.
Największe kontrowersje wywołały jednak doniesienia publikowane przez samych graczy. Według krążących w sieci materiałów Bungie i PlayStation miały korzystać z nietypowej formy „promocji”, polegającej na zlecaniu użytkownikom publikowania gotowych wpisów i komentarzy o Marathonie na Reddicie.
CONFIRMED: There really is 'Reddit task' content farm for Marathon.
— ♡ Polish Tamales ♡ (@PolishTamales) March 26, 2026
Here's some posts from their Discord.
It's $3 per comment/reply and $5 per main post@SmashJT
Source: https://t.co/15adPhkwsQ pic.twitter.com/J1k6vNahRc
Z opisu, który pojawił się w internetowych postach, wynika, że system miał działać w bardzo prosty sposób: klient przygotowuje gotowe treści, pracownik „odbiera” zadanie, następnie kopiuje wpis lub komentarz i publikuje go w wskazanym miejscu. Za skutecznie opublikowany post miało przysługiwać 5 dolarów, a za komentarz lub odpowiedź 3 dolary. Dodatkowo jedna osoba miała móc wykonać tylko jedno takie zadanie na dobę i później publikować kilka losowych wpisów w innych miejscach, by nie wyglądało to na czystą promocję Marathona. To właśnie te szczegóły najmocniej podgrzały dyskusję.
Gracze publikują rzekome dowody i trzeba przyznać, że cała sprawa wygląda co najmniej dziwnie. W komentarzach nie brakuje jednego argumentu: dobry produkt powinien obronić się sam, bez potrzeby wspierania go płatnymi wpisami na forach i w mediach społecznościowych.