Mateusz Wróbel Mateusz Wróbel 29.09.2019 13:30
The Last of Us 2. Otwarty świat źle wpłynąłby na produkcję - twierdzi Neil Druckmann
1509V

The Last of Us 2. Otwarty świat źle wpłynąłby na produkcję - twierdzi Neil Druckmann

Naughty Dog kontynuuje tworzenie zamkniętych światów dla swoich produkcji - jeśli coś wychodzi świetnie, po co kombinować?

W czwartek odbył się Outbreak Day - najważniejszy dzień dla fanów The Last of Us. Podczas wydarzenia przedstawiono fizyczne przedmioty [możecie zobaczyć je pod tym linkiem] promujące nadchodzącą produkcję The Last of Us: Part II W sieci pojawił się również soczysty gameplay rzucający pierwsze spojrzenie na podstawy gry oraz historię, nie zabrakło znanych z poprzednich części bohaterów, dziewczyny o imieniu Ellie oraz jej opiekuna z poprzedniej części - Joela. Jeśli jeszcze nie mieliście okazji go obejrzeć, zrobicie to pod tym linkiem

Podczas imprezy zespołowi IGN udało przeprowadzić się wywiad z osobą odpowiedzialną za drugą część TLOU - Neilem Druckmannem. Został on zapytany o budowę świata i tempo rozgrywki, które ma zamiar narzucić nam studio Naughty Dog.

„W przeciwieństwie do gier z otwartym światem, który jest zwykle dostępny przez całą historię, w The Last of Us będziemy podążać wyznaczoną ścieżką , inaczej doprowadziłoby to do utraty napięcia podczas rozgrywki. Jeśli muszę kogoś uratować, a mówi: „OK, idź go teraz uratować ... lub zrób 10 innych rzeczy”, tempo akcji spada ”- powiedział.

Jak sami widzicie, twórcy idą tą samą drogą, którą zastosowali w poprzedniej części, [gra]The Last of Us czy najnowszej odsłony serii Uncharted, Uncharted 4: Kres Złodzieja. Jeśli coś wychodzi dobrze, dlaczego tego nie kontynuować?

Warto przeczytać:

 

Źródło: https://uk.ign.com/articles/2019/09/26/why-the-last-of-us-part-2-isnt-open-world-but-is-naughty-dogs-biggest-game-yet

Tagi: Naughty Dog Sony Interactive Entertainment The Last of Us: Part II