Iza Łęcka Iza Łęcka 19.07.2019 09:23
geralt ciri yenneffer wiedźmin
2611V

Wiedźmin od Netflixa ucieka od gier. Zwiastun zobaczymy wieczorem

Kolejne materiały od Netflixa potwierdzają, że platforma w tym sezonie stawia na wiedźmińskie przygody. Twórcy serialu jednak chcą obrać inną drogę niż ta przedstawiona w trylogii od CD Projekt RED. Lauren Hissrich zdradza gorące sekrety z planu.

Szum wokół netflixowej adaptacji historii Białego Wilka nie ustaje. Twórcy prezentują kolejne materiały, widzieliśmy już odtwórców głównych ról oraz zobaczyliśmy wiedźmińską Płotkę. W ramach Comic-Conu w San Diego przyszedł czas na jeszcze więcej szczegółów z produkcji.

Wiedźmin od Netflixa przedstawi nową historię?

W wywiadzie z Lauren Hissrich podkreśla, że przedstawienie wiedźmińskich opowieści nowej publiczności jest niezwykłym wyzwaniem – we współpracy z Andrzejem Sapkowskim produkcja odkrywa nowe elementy historii, które nie były poruszane ani w książkach, ani w ramach growych potyczek Geralta:

"Naprawdę spodobał mi się pomysł, aby pracować nad tą serią powieści, które fani już uwielbiają i przedstawić je nowej publiczności. Czerpiemy niezwykłą radość w odkrywaniu tego, co dzieje się między stronami książek. Książki badają wydarzenia przez długi okres czasu, ale są też historie, które pomijają – mowa chociażby o Yennefer. O niektórych z bardziej definiujących momentów jej życia słyszymy tylko we wspomnieniach. Musimy je odkryć w czasie rzeczywistym.”

Jak można wywnioskować z wypowiedzi showrunnerki, oś wydarzeń serialu skupiać się będzie głównie na trzech postaciach z „Wiedźmina” - Geralcie, Ciri oraz Yennefer, którzy w mniej lub bardziej dobitny sposób są ze sobą połączeni

„Te trzy postacie - Geralt, Yennefer i Ciri - naprawdę wzniosły się na powierzchnię. Jeśli zabierzesz wszystkie inne elementy fantazji, zabierzesz magię i historię, przemoc i seks, nadal masz trzy postacie, które są tą rozbitą, niespójną rodziną. Oni naprawdę potrzebują siebie nawzajem, nawet jeśli nie chcą się do tego przyznać. To był jeden z najbardziej pociągających aspektów dla mnie.”

Wiedźmin od Netflixa nie będzie adaptacją gier CD Projekt RED

Hissrich zdecydowanie zaznacza, że historia opowiedziana w ramach serialu Netfixa nie będzie adaptacją gry. W przeciwieństwie do CD Projekt RED, tworząc kolejne odcinki, ekipa poszła w innym kierunku – przywiązując ogromną uwagę do emocji. Będzie to prosta adaptacja książki, której podstawy przyczyniły się do rozbudowania świata przedstawionego na ekranie telewizora:

„Oni poszli w jednym kierunku, my w zasadzie idziemy w innym. (...) Opowiadania dały wiele możliwości budowania świata.”

Tworząc scenariusz, Lauren Hissrich starała się skupić na emocjach jakie w widzach budzą bohaterowie na ekranie. Co ciekawe, w pierwszym sezonie „Wiedźmina” nie pojawi się żaden antagonista.

"Postacie, którymi kibicujesz na początku, mogą nie być bohaterami, którym kibicujesz na końcu.  A postacie, których nienawidzisz i które wydają ci się absolutnie złe, motywuje coś, co jest naprawdę relatywne, ludzkie i emocjonalne.”

Mówiąc o osadzeniu historii w wiedźmińskim świecie, nie możemy pominąć tematu potworów i paranormalnych postaci z wierzeń ludowych. Twórcy przyłożyli niezwykle dużą uwagę do wizerunku potworów, z którymi jednak walka stanowi jedynie tło do większych wydarzeń fabularnych.

"Myślę, że ludzie będą zaskoczeni tym, ile potworów udało nam się zrobić i jak bardzo są one integralną częścią historii."

Henry Cavill jako uosobienie Wiedźmina. Freya Allan idealną Ciri

W wywiadzie również poruszony zostaje temat odtwórcy głównej roli – Henry'ego Cavilla, który jak było wcześniej wiadomo, od początku zabiegał o rolę Geralta. Autorka mówi o sprawdzeniu ponad 200 potencjalnych wiedźminów – po castingach jednak zdecydowała się na aktora znanego chociażby z roli Supermana. To Cavill stanowił dla niej uosobienie Białego Wilka, a jego wiedza i upodobanie w całym uniwersum, stanowiły tylko dodatkowy atut.

„Kiedy spotkałam go po raz pierwszy, nie zaczęłam nawet pisać scenariuszy. Gdy rozpoczęłam prace, nie mogłam wyrzucić głosu Henry'ego z głowy. Patrząc na końcowy produkt, to naprawdę ekscytujące. Uosabia Geralta w taki sposób, że nie sądzę, aby ktokolwiek inny mógł to zrobić.”

Pomimo że wybór Freyi Allan na odtwórczynię roli Ciri był przez fanów serii zaskoczeniem, Hissrich podkreśla, że połączenie jej młodości, delikatności z dojrzałością, doda tylko wielowymiarowości tej postaci. 

To kiedy ten zwiastun?

Cały czas czekamy na pełnoprawny zwiastun "Wiedźmina" od Netflixa. Tomasz Bagiński jeszcze mocniej podkręcił zainteresowanie - wieczorem odbędzie się panel dyskusyjny na temat serialu podczas Comic-Conu i w trakcie wydarzenia (tak jak wcześniej przypuszczaliśmy), otrzymamy oczekiwany materiał:

Tomek Bagiński Wiedźmin zwiastun

Polecamy także:

Źródło: https://ew.com/comic-con/2019/07/18/the-witcher-showrunner-interview-netflix

Tagi: lauren s. hissrich Netflix serial Wiedźmin