Tytus Stobiński Tytus Stobiński 19.06.2019 10:54
Łupieżca umysłu
870V

Baldur's Gate III nie będzie zakamuflowanym Divinity: Original Sin. Czekamy na powrót starych znajomych

Kiedy pierwsza część serii Baldur's Gate (Wrota Baldura) ukazała się na rynku był rok 1998, a gracze spotkali się w świecie, który już na stałe zapisał się złotymi zgłoskami w historii gier wideo. 

Wszystkie części i dodatki do Baldur's Gate, to twory legendarne w naszym kraju również ze względu na niezwykłej skali polonizację, na jaką porwał się wydawca. Tysiące linijek z tekstem, zatrudnienie najbardziej zasłużonych aktorów i ogromne ryzyko opłaciło się jednak, a ten kto w popularnego "Baldursa" grał, ten nigdy już nie zapomni słynnego "przed wyruszeniem w drogę należy zebrać drużynę" jakie przed podróżą wymawiane było ustami Piotra Fronczewskiego.

Baldur’s Gate 3 wyznaczy nowe standardy w gatunku RPG. Gra otrzyma kooperację

Teraz, kiedy już wiemy że Baldur's Gate III powstaje, a tytuł trafiła pod skrzydła Larian Studios pozostaje nam czekać. Ciężko się jednak dziwić, że sporo graczy ma równie dużą ilość obaw związanych z kolejnym rozdziałem legendarnej serii. Nie są one jednak związane z samym poziomem wykonania gry, bo tu belgijskie studio nie zawodzi od lat, a bardziej z faktem, że obie części Divinity: Original Sin choć są produkcjami najwyższej klasy, to jednak bazują na autorskim systemie i w odbiorze całkowicie różnią się od "Wrót Baldura" (pomijając tak oczywistą kwestię, jaką są lata dzielące oba tytuły). 

Larian zapewnia nas jednak, że choć tytuł będzie działał dzięki kolejnej wersji silnika, na której oparto Divinity: Original Sin 2, to jest to kolejna "duża" wersja w której sporo zostało zmienione, a sam Baldur's Gate III oparto o zasady piątej edycji Dungeons & Dragons. Omawiana tu seria, była również ogromną inspiracją dla Swena Vincke, szefa studia. Był on pod wrażeniem, na jakim miejscu stawia ona całą drużynę na pierwszym miejscu, łącząc tajemnicze historie, ciągnące się romanse i poznawanie charakterów wraz z rozwojem fabuły. Wizards of The Coast już raz odrzuciło prośbę belgów o zezwolenie na realizację kolejnej części Baldur's Gate, jednak widząc wkład w klasyczne rpg ostatnimi laty, "Magowie" ulegli. A oto, co o samej produkcji mówi Vincke:

Baldur's Gate III ma być jak prawdziwa partia w Dungeons & Dragons - taka przy stole, z mistrzem gry. Z mistrzem, który zna się na swoim fachu i kiedy Ty coś wymyślisz on uśmiechnie się i odpowie - rzućmy kości. 

Jeżeli również obawiacie się nieco kopii z Divinity: Original Sin, możecie być spokojniejsi. To będzie inna produkcja:

Będzie brudniej i poważniej. Poważne tematy działają jednak lepiej, kiedy są zmiksowane z pewną dozą humoru. A w Dungeons & Dragons przecież o to właśnie chodzi, by czuć radość przy stole. Będą więc momenty, w których się zaśmiejecie. 

Nowa część, nawiąże trochę do pierwowzoru i tak jak on, rozpocznie się na suburbiach, z dala od tytułowych Wrót Baldura. Potężnego miasta, będącego domem dla szlachetnych rycerzy oraz plugawych łajdaków. Larian czerpie tu inspiracje z sequela, który rozsądnie porozrzucał lokacje po mapie, dzięki czemu część z nich była obładowana wręcz historiami, a inne stanowiły jedynie przejście do kolejnych. Tak samo będzie w Baldur's Gate III. Nie dostaniemy otwartego, stale żyjącego świata - jak zapewnia developer, to nie taka produkcja. 

No i pamiętajcie, starzy znajomi z pewnością się pojawią, patrząc na to, jak ostatnia edycja D&D namieszała w świecie gry. Czekamy więc na pewnego, dobrze nam znanego chomika. 

Warto również przeczytać:

Baldur's Gate III nie rozdrabnia się i zamierza trafić do jak największej liczby graczy

Baldur's Gate 3 oficjalnie zapowiedziane! Za produkcje kolejnej części legendy odpowie Larian Studios

Tagi: Baldur's Gate III Larian Studios