Kolejny rok, kolejny Football Manager i kolejne mieszane odczucia, gdy słuchałem o nowościach. Z jednej strony pamiętam czasy, gdy SI Games zasypywało nas informacjami, chociaż w wielu przypadkach była to drobnica. Z drugiej strony ostatnie lata to już zupełnie inna polityka komunikacyjna - mniej nowości, ale nieco większego kalibru, i nieco oszczędniejsza forma prezentacji. Chciałoby się rzec, że producent niczym wytrawny menedżer stara się wzmocnić swój produkt na wzór drużyny - widzi słabsze ogniwa, wymienia je, a pozostałe wzmacnia, rozwija, starając się zbudować zespół idealny. Taka idea najwyraźniej przyświecała SI Games w tym roku, bo nowości wiele nie ma, ale to, co zmieniono, zrobiono dobrze, a wiele pozostałych elementów delikatnie oszlifowano, oddając domorosłym menedżerom jeszcze pełniejszy produkt, który w jeszcze lepszy sposób potrafi oddać realia piłki nożnej. Choćby tylko wirtualnie. 

Football Manager 2019 to gra sportowa z zacięciem strategicznym, w której naszym zadaniem jest poprowadzenie jednego z tysięcy dostępnych klubów w jednej z dziesiątek lig z całego świata. Transfery, trening, taktyka, konferencje prasowe, rozmowy z piłkarzami - to nasz chleb powszedni. Sam tytuł oferuje w tym roku znany zestaw trybów z lat poprzednich. W "dużej" wersji gry czeka na nas Kariera (główne mięsko), rozgrywki online (w tym Turniej Gwiazd i Kariera Online) i opcja założenia własnego klubu w ramach dostępnych rozgrywek (możemy np. przejąć Arsenal, zmienić jego nazwę, wymienić zawodników i rywalizować z resztą prawdziwych drużyn). Jest jeszcze "mała" odsłona, czyli FM 2019 Touch - wersja przeznaczona dla osób, które niekoniecznie chcą aż tak angażować się w rozgrywkę (mniej ustawień, ekranów, parametrów do ogarniania). Z punktu widzenia konsolowej braci jest jeszcze jedna istotna informacja związana z FM Touch - po ubiegłorocznym debiucie producent potwierdził, że FM ponownie pojawi się na Switchu właśnie w tej formie (daty premiery jeszcze nie znamy). A na deser pozostaje jeszcze FM 2019 Mobile, czyli odsłona przeznaczona na urządzenia mobilne. 

Pierwszy kontakt z nowym FM-em wypadł średnio i miałem obawy, że deweloperzy popadli w marazm, wiedząc, że konkurencja im nie zagrozi (bo jej nie ma), a tym samym mogli postawić na formułę "odgrzewanego kotleta". Jasne, jeśli co roku sprawdzacie kolejne wersje tej legendarnej już serii, wrażenie "ale to już było" na pewno będzie obecne, ale w sumie nie sposób za to winić twórców - w wielu aspektach osiągnęli już naprawdę mistrzowski poziom, więc nie ma sensu wymyślać koła na nowo. Na szczęście im dłużej grałem, tym bardziej miałem wrażenie, że deweloper nie pokusił się o robienie sztuki dla sztuki i wymienianie czegoś, co działa dobrze, byleby tylko coś zmienić, a wziął się za poprawienie tego, co nieco kulało plus tradycyjnie skupił się na detalach. 

Najpierw trening, potem taktyka

Z treningiem w FM-ie miałem zawsze pod górę. Gdzieś tam w pamięci miałem tę prostotę z Championship Managera i trudno było mi się przemóc do jakiegoś bardziej dogłębnego analizowania poczynań moich podopiecznych, bo podane było to, jak dla mnie, w nieco nieprzystępnej formie. Czytając o tegorocznych zmianach, obawiałem się, że "zamieni stryjek siekierkę na kijek", ale z każdym kolejnym tygodniem w wirtualnym świecie okazywało się, że twórcy postanowili nawiązać nieco do korzeni, czyli poczciwego Championship Managera, w którym tworzyliśmy grupy zawodników, ustawiając im intensywność treningu w zależności od kilku obszarów. Trening w FM 2019 przebudowano znacznie - wprowadzono przejrzysty system podziału na 3 sesje treningowe każdego dnia, oddano nam do dyspozycji blisko 50 ćwiczeń zebranych w 10 grupach, dodano ocenę obrazującą zaangażowanie zawodnika na treningu (teraz wyraźnie widać, że często na treningach słabo wypadają piłkarze, którzy są z nami skłóceni, bo np. nie zgłosiliśmy ich do rozgrywek), wyraźnie pokazano, które ćwiczenia wpływają na jakie atrybuty czy np. ryzyko kontuzji. Na pierwszy rzut oka liczba opcji wciąż przytłacza (bo doszedł też m.in. trening mentorski, który pozwala ustawić nam małą grupę piłkarzy, w której bardziej doświadczony kolega uczy młodzików), ale z czasem jesteśmy w stanie szybko zrozumieć konkretne zależności i w efekcie całość wydaje się sensownie przemyślana. 

Football Manager 2019 trening

Football Manager 2019 trening

Również inny z kluczowych elementów wirtualnych menedżerskich bojów przeszedł metamorfozę. Taktyka wydaje się teraz jeszcze bardziej przystępna do opanowania niż kiedykolwiek, co wbrew pozorom łatwe do osiągnięcia nie było, bo opcji wciąż jest mnóstwo. Tworząc nowe ustawienie, możemy skorzystać z kilku znanych schematów (m.in. tiki-taka, gra z kontry, catenaccio czy... zaparkowany autobus) lub stworzyć coś zupełnie od zera. W obu przypadkach ustawiamy zespół w zależności od trzech sytuacji na boisku: gdy jesteśmy w posiadaniu piłki, w fazie przejściowej i gdy jesteśmy bez piłki (tu znowu miałem lekkie deja vu, bo w czasach Championship Managera znane były ekrany taktyczne With Ball i Without Ball). Na ekranie taktyki mamy podgląd na wiele danych, które pokazują np., jak dany zawodnik czuje się na pozycji, w których sektorach boiska możemy mieć problemy lub jak dobrze współpracują ze sobą konkretni piłkarze. I znowu - wiele z tych opcji już było, ale w nowej odsłonie wydaje się, jakby wszystkie klocki poukładano lepiej, system jest bardziej przejrzysty i przystępny.

Football Manager 2019 taktyka