Styx: Blades of Greed - recenzja gry [PS5]. Chciwość ma swoją wagę, a cień swoją cenę
Dziewięć lat. Tyle czasu kazał na siebie czekać najbardziej zgorzkniały, wulgarny i - nie bójmy się tego słowa - charyzmatyczny goblin w historii elektronicznej rozrywki. Cyanide Studio, po latach milczenia i kilku przesunięciach premiery, w końcu zaprasza nas z powrotem do świata, gdzie honor jest walutą dla głupców, a jedyną rzeczą cenniejszą od życia jest bursztyn i kwarc.
Styx: Blades of Greed wjeżdża na PlayStation 5 z impetem godnym uderzenia orkowego młota, niosąc na plecach bagaż oczekiwań i nowy silnik Unreal Engine 5. Czy jednak w 2026 roku jest jeszcze miejsce na hardcore’owe skradanki w starym stylu, czy może Styx powinien był zostać w cieniu na zawsze? Zapraszam do recenzji.
Powrót Króla Cieni w epoce UE5
Gdy uruchamiamy Blades of Greed na PlayStation 5, pierwszą rzeczą, która uderza gracza, nie jest mechanika, lecz skala. Pamiętacie klaustrofobiczne korytarze Wieży Akenash z Master of Shadows? Możecie o nich zapomnieć. Trzecia odsłona serii zabiera nas do tzw. Siedmiu Niebios ("Seven Skies") - latających miast-handlowych, które architektonicznie przypominają sen szalonego inżyniera.
Przesiadka na Unreal Engine 5 to dla serii miecz obosieczny, choć na szczęście tnący głównie w stronę wizualnego splendoru. Technologia Lumen robi tutaj tytaniczną pracę. Sposób, w jaki światło odbija się od wilgotnych desek pomostów w "Turquoise Dawn" (wiosce orków) czy przenika przez dziurawe żagle sterowców, buduje gęstą, niemal namacalną atmosferę. W trybie jakości, celującym w 4K, gra wygląda momentami obłędnie - cienie są głębokie, a tekstury ostre jak sztylet Styxa.
Niestety, ambicje twórców zderzają się z rzeczywistością optymalizacji segmentu "double-A". W trybie wydajności (Performance), który jest absolutnie kluczowy dla gry wymagającej precyzji co do ułamka sekundy, zauważalne są agresywne techniki skalowania rozdzielczości (TSR zamiast PSSR, nawet na PS5 Pro), co czasem skutkuje "mydlanym" obrazem przy szybkim obrocie kamery. Mimo to, artystyczny kierunek artystyczny nadrabia techniczne niedostatki. To świat brudny, zużyty i niebezpieczny, a my czujemy się w nim jak nieproszony gość, którym przecież jesteśmy.
Metroidvania w skradankowym wydaniu
Największą zmianą strukturalną w Blades of Greed jest porzucenie liniowych misji na rzecz otwartych, połączonych ze sobą hubów. To już nie jest prosty "level run". To pełnokrwista Metroidvania w 3D. Lokacje takie jak wspomniany Mur czy ruiny elfiej stolicy zostały zaprojektowane z myślą o wertykalności, która przyprawia o zawrót głowy.
Styx zyskał nowe zabawki, które redefiniują sposób poruszania się. Hak z liną (Grappling Claw) pozwala na dynamiczne przeskoki między punktami zaczepienia, a szybowiec (Glider) otwiera drogę do eksploracji powietrznej. Te narzędzia nie są tylko dodatkami; są kluczami do "zamków", jakimi są poziomy. Często zdarzało mi się widzieć lśniącą skrzynię czy rzadki artefakt na odległej półce skalnej, wiedząc, że wrócę tu dopiero za kilka godzin, gdy odblokuję odpowiednie ulepszenie. To buduje fantastyczne poczucie progresji, rzadko spotykane w czystych skradankach.
Jednak ta otwartość ma swoją cenę. AI przeciwników, choć poprawione względem Shards of Darkness, momentami gubi się w tak złożonej geometrii. Zdarzało się, że strażnik zacinał się na schodach lub magicznie tracił mnie z oczu, gdy tylko użyłem haka, by uciec dwa metry wyżej. To klasyczny "Eurojank" - termin, który fani gier od Cyanide czy Spiders znają i (często z bólem) akceptują.
System chciwości w kieszeni
Dochodzimy tu do absolutnego game changera, czyli tytułowego "Greed System". W większości gier RPG i skradanek jesteśmy odkurzaczami - zbieramy wszystko, co nie jest przybite gwoździami, a nasz ekwipunek jest magiczną czarną dziurą. Styx: Blades of Greed mówi dość.
Tutaj każdy skradziony przedmiot ma swoją wagę, a waga ma konsekwencje. Im cięższą sakwę niesie Styx, tym głośniejsze stają się jego kroki i tym wolniej się porusza. To genialne w swojej prostocie rozwiązanie, które wprowadza ciągłe zarządzanie ryzykiem. Wyobraźcie sobie sytuację, że jesteście głęboko w terytorium Inkwizycji. Widzicie złoty kielich. Wiecie, że jest wart fortunę potrzebną na ulepszenie sztyletu. Ale wiecie też, że jeśli go weźmiecie, nie będziecie już w stanie bezszelestnie przebiec po drewnianej podłodze za plecami strażnika.
Implementacja tego systemu na kontrolerze DualSense to mistrzostwo świata. Haptyczne wibracje subtelnie zmieniają się wraz z obciążeniem. Czuć ten ciężar w dłoniach. Spusty stawiają inny opór. Gra fizycznie komunikuje nam naszą chciwość. To sprawia, że każda misja staje się dylematem ekonomicznym: "Bezpieczna Ścieżka" (biedny, ale żywy) kontra "Zyskowna Ścieżka" (bogaty, ale w śmiertelnym niebezpieczeństwie). To mechanika, która powinna stać się standardem w gatunku.
Od złodzieja do bossa - narracja i załoga
Fabularnie Blades of Greed pełni rolę kluczowego pomostu między serią Styx a kultowym Of Orcs and Men.Obserwujemy transformację naszego goblina. Styx nie jest już tylko samotnym wilkiem (czy raczej szczurem) do wynajęcia. Staje się liderem.
Baza wypadowa w postaci sterowca to coś więcej niż tylko interaktywne menu. To dom dla naszej załogi, w skład której wchodzą m.in. mroczny elf Djarak, pilotka Helledrin czy makabryczna "kucharka" Wren, w której kotle możemy... cóż, "utylizować" nasze klony dla odzyskania zasobów (trofeum "Let me cook" to czarny humor w najczystszej postaci).
Relacje między postaciami są napisane z typowym dla serii pazurem. Dialogi ociekają cynizmem, a Styx nie stracił nic ze swojego wisielczego humoru. Często łamie czwartą ścianę, wyśmiewając nasze nieudane próby skradania czy komentując absurdy świata fantasy. Jednak pod tą warstwą sarkazmu kryje się historia o powstawaniu "Czarnej Ręki" (The Black Hand) - legendarnej kompanii najemników. To fascynujące obserwować, jak Styx, istota z natury samolubna, uczy się (bardzo opornie) odpowiedzialności za innych.
Kwarc kontra bursztyn - dwoistość mocy
Rozwój postaci został podzielony na dwie główne gałęzie - klasyczny Bursztyn (Amber) i nowy, niestabilny Kwarc (Quartz). To podział, który definiuje styl gry.
Bursztyn to klasyka - niewidzialność, tworzenie klonów, wyostrzone zmysły. Jeśli graliście w poprzednie części, poczujecie się jak w domu. Nowością jest jednak sposób wykorzystania klonów - można je teraz używać jako zdalne pułapki gazowe lub dywersyjne bomby.
Kwarc to z kolei ukłon w stronę bardziej agresywnej i manipulacyjnej rozgrywki. Umiejętność "Time Shift" (przesunięcie czasu) pozwala spowolnić akcję w krytycznym momencie, co ratuje skórę, gdy zostaniemy wykryci w połowie skoku. Z kolei kontrola umysłu pozwala przejmować wrogów nie tylko po to, by ich zabić, ale by rozwiązywać zagadki środowiskowe. Balansowanie między tymi dwoma źródłami mocy jest kluczem do sukcesu, zwłaszcza że zasoby są ograniczone i często musimy wybierać, którą "baterię" naładować.
Śmierć w blasku dnia - walka i crafting
Niech was nie zwiodą nowe moce - Styx w otwartej walce nadal ginie błyskawicznie. To jest gra "hardcore stealth" pełną gębą. System walki "parry-and-kill" istnieje, ale jest celowo toporny i ryzykowny. Jeśli otoczy was trzech strażników, jesteście martwi. Gra wymusza planowanie.
Tutaj wchodzi w grę crafting i ekologia walki. Orkowie są zbyt ciężcy, by ich nosić, więc jeśli zabijesz takiego kolosa, jego ciało zostanie tam, gdzie upadło - chyba że masz przy sobie Fiolkę z Kwasem (Acid Vial). To wprowadza kolejną warstwę strategii. Czy zużyć cenne surowce na kwas, by ukryć dowody zbrodni, czy zaryzykować pozostawienie ciała?
Środowisko jest naszą najlepszą bronią. Możemy zrzucać żyrandole, zatruwać jedzenie, sabotować dźwigi. Trofeum "Intrusive thoughts" za zrzucanie wrogów w przepaść stało się moją osobistą mantrą podczas przechodzenia gry.Satysfakcja z wyczyszczenia całego garnizonu bez wyciągania sztyletu, jedynie przy pomocy "nieszczęśliwych wypadków", jest nie do opisania.
Nieoszlifowany diament z rysami
Styx: Blades of Greed to gra, która nie próbuje zadowolić wszystkich. I chwała jej za to. W dobie gier, które prowadzą nas za rękę i spłycają mechaniki skradania do opcjonalnego dodatku, produkcja Cyanide Studio jest jak uderzenie obuchem. Jest trudna, wymagająca i momentami niesprawiedliwa.
Ma swoje problemy techniczne. Spadki klatek na PS5 w gęsto zabudowanych obszarach bywają irytujące. AI potrafi zachować się irracjonalnie. Niektóre animacje wspinaczki wyglądają, jakby urwały się z 2017 roku. Ale te wady bledną przy genialnym projekcie poziomów, świetnym systemie ryzyka (Greed System) i klimacie, którego próżno szukać u konkurencji.
Dla fanów Thiefa, Dishonored czy poprzednich przygód Styxa, jest to pozycja absolutnie obowiązkowa. To godne pożegnanie trylogii i jeden z najciekawszych tytułów AA tej generacji. Jeśli masz cierpliwość i lubisz, gdy gra traktuje cię poważnie (nawet jeśli główny bohater cię obraża), Blades of Greed wynagrodzi ci to z nawiązką. Tylko pamiętaj - nie bądź zbyt chciwy. Bo hałas zabija.
Recenzja dotyczy wersji na konsolę PlayStation 5, ogrywanej w wersji 1.02. Gra dostępna w sprzedaży od 19 lutego 2026 roku.
Ocena - recenzja gry Styx: Blades of Greed
Atuty
- System Chciwości (Greed System): Genialna mechanika ryzyka i nagrody, świetnie zintegrowana z haptyką DualSense
- Wertykalność i Level Design: Siedem Niebios to plac zabaw dla kreatywnego zabójcy. Hak i szybowiec zmieniają wszystko
- Klimat i fabuła: Styx wciąż bawi, a historia narodzin Czarnej Ręki angażuje
- Hardcore'owy charakter: Gra nie wybacza błędów i zmusza do myślenia
- Oprawa audiowizualna: UE5 (oświetlenie) i udźwiękowienie stoją na wysokim poziomie artystycznym
Wady
- Problemy techniczne: Spadki płynności, a czasem zdarza się "mydlany" obraz
- Sztuczna inteligencja: Momentami głupieje przy dużej wertykalności terenu
- Eurojank: Sztywne animacje i drobne błędy kolizji obiektów
- Wysoki próg wejścia: Nowi gracze mogą odbić się od poziomu trudności na początku
Mimo drobnych problemów technicznych na PS5, gra oferuje niesamowitą głębię taktyczną i gęsty klimat, stanowiąc pozycję obowiązkową dla weteranów ceniących planowanie ponad otwartą walkę.
Przeczytaj również
Komentarze (8)
SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych