Sezon na horrory. Dziesięć najciekawszych filmów grozy, które niedługo powinny pojawić się w kinach

Sezon na horrory. Dziesięć najciekawszych filmów grozy, które niedługo powinny pojawić się w kinach

Dawid Ilnicki | Dzisiaj, 11:00

Powoli wchodzimy w najgorętszy okres sezonu kinowego, w którym - jak co roku - najciekawiej prezentują się nowe horrory. Niezależnie czy chodzi tu o kontynuacje dobrze znanych serii filmowych czy też oryginalne produkcje, często realizowane przez debiutujących właśnie twórców. Z kilkoma takimi przypadkami będziemy mieli do czynienia w najbliższym czasie.

Głównym powodem tego fenomenu jest naturalnie to, że to właśnie kino grozy daje największe możliwości realizacji relatywnie taniego obrazu, przynoszącego spore spore zyski producentom, a czasami będącego wręcz początkiem długiej i niezwykle dochodowej serii. To właśnie dzięki pozycjom z tego gatunku zaistnieć mogli w ostatnich latach tacy reżyserzy jak Ari Aster, bracia Danny i Michael Philippou, Zach Cregger czy Osgood Perkins, ostatnio pracujący nad ponoć najbardziej krwawym filmem w swej karierze, którym będzie “The Young People”, a w przygotowaniu ma być również prequel do kultowego “Longlegs”. 

Dalsza część tekstu pod wideo

Teraz miejsce w blokach startowych zdają się zajmować nowi artyści, tacy jak Damian Mc Carthy, Curry Barker, Adrian Chiarella czy Kane Parsons. Postać tego ostatniego jest szczególnie interesująca, gdyż jest to autor, nie tyle nawet pojedynczej produkcji, co raczej pewnego internetowego fenomenu, który w tym roku doczeka się debiutu już na dużym ekranie. Większość wspomnianych nazwisk zaczynała jednak jako twórcy krótkometrażówek, często straszniejszych i prezentujących wyższy poziom niż wiele produkcji pełnometrażowych. Horror nie jest jednak domeną wyłącznie artystów młodych, bo swoje nowe dzieła wciąż prezentują światu również reżyserzy już uznani, wciąż potrafiący w ciekawy sposób wykorzystać dobrze już znane schematy, choćby horrorowego slashera.  

Hokum

Irlandzki reżyser Damian Mc Carthy szerokiej publiczności dał się poznać jako twórca “Domu osobliwości”. Oryginalnemu filmowi z 2024 roku, koncentrującemu się wokół postaci niewidomej kobiety-medium, próbującej dowiedzieć się prawdy na temat śmierci swojej siostry. Znakomita atmosfera i niebanalny pomysł sprawiły, że film ten wylądował w wielu zestawieniach najlepszych horrorów tego roku. Nic więc dziwnego, że widownia z tak wielką niecierpliwością czeka na “Hokum”, w którym głównego bohatera wciela się Adam Scott. Grany przez niego Ohm Bauman to autor horrorów, który przyjeżdża do Irlandii w celu rozsypania prochów swoich rodziców. Lokalne legendy głoszą, że gospoda - do której przybywa - była przed laty miejscem przerażających zbrodni, dokonanych przez starożytną wiedźmę. 

Backrooms. Bez wyjścia

Zaledwie 20-letni Kane Parsons przeszedł błyskawiczną drogę od twórcy niezwykle popularnej creepypasty, która zaczęła w Internecie żyć własnym życiem, do reżysera jednego z najgłośniejszych horrorów tego sezonu, który może się pochwalić świetną obsadą. Renate Reinsve, Chiwetel Ejiofor, Mark Duplass i Finn Bennett zagrali w filmie koncentrującym się wokół odkrytego przez bohaterów tajemnego przejścia do przerażającego wymiaru. 

Obsesja

Curry Barker to jeden z wielu artystów rozpoczynających od niezwykle popularnego i mocno chwalonego krótkometrażowego horroru (“The Chair” z 2023 roku), który w krótkim czasie dostał szansę realizacji pełnometrażowej produkcji, a dziś okazuje się być twórcą filmu uznawanego za jeden z najciekawszych horrorów tego sezonu. “Obsesja” była już pokazywana na zagranicznych festiwalach w zeszłym roku i zdążyła zebrać tam wysokie oceny. Fabuła krąży wokół pewnego mężczyzny, który otrzymuje możliwość spełnienia swojego życzenia, co jednak okazuje się tylko wstępem do prawdziwego koszmaru. Już dziś wiadomo, że młody twórca zrealizuje nową “Teksańską masakrę piłą mechaniczną”, nad którą pracuje A24. 

Pasażer

Twórca “Autopsji Jane Doe” Andre Øvredal ostatnio zrealizował różnie oceniane, a toczące się w końcówce XIX wieku “Demeter: Przebudzenie Zła”. W swoim najnowszym obrazie Norweg powraca do współczesności, bo akcja “Pasażera” koncentruje się wokół pary ludzi, będących świadkami makabrycznego wypadku samochodowego. Od tej pory oboje stają się celem tajemniczej siły. W obsadzie Melissa Leo i Jacob Scipio. 

Ice Cream Man

Niewiele słychać o kontynuacji “Nocy dziękczynienia” Eliego Rotha, który w 2023 roku pozytywnie zaskoczył odświeżając formułę slashera. W międzyczasie Amerykanin odwalił typową chałturę, realizując koszmarnie przyjęte “Borderlands”,  wyjątkowo boleśnie przypomnające o tym, że ekranizacje gier komputerowych zazwyczaj kompletnie się nie udają. Szczęśliwie jednak tutaj twórca zdaje się powracać do tego co wychodzi mu najlepiej, a sam “Ice Cream Man” zapowiada się na ciekawą mieszaninę krwawego horroru z czarną komedią. 

Resident Evil

O historii filmowej serii, która w osattnim czasie dostała się w ręce wspomnianego już wcześniej Zacha Creggera, pisałem co nieco tutaj. Amerykanin ma rzeczywiście dobrą passę i masę świetnych pomysłów, a przede wszystkim - podobnie jak choćby Alex Garland - jest ponoć fanem, wciąż mającego ogromny potencjał, growego uniwersum. Nic więc dziwnego, że na zapowiadany na wrzesień film, w którym mają zagrać m.in. Austin Abrams, Zach Cherry i Keli Reis, fani filmowego horroru czekają z niecierpliwością.  

Naznaczony: Wyjście z mrocznego wymiaru

Film Jacoba Chase’a to już szósta odsłona zapoczątkowanej w 2010 roku filmem Jamesa Wana, na podstawie scenariusza Leigh Whannella, serii horrorów, w której straszy głównie tajemniczy wymiar pełen zagubionych dusz, do którego wchodzą głowni bohaterowie. Cała seria odniosła wręcz niesamowity sukces, przynosząc studiu ponad 700 milionów dolarów z box office, przy zaledwie ponad 40 milionach budżetu wszystkich pięciu obrazów cyklu. 

Leviticus

Adrian Chiarella to kolejny dobrze zapowiadający się twórca horrorów z Australii, który dotąd był znany z komediowego “Spokojnie, wszystko gra”, a także kilku dobrze przyjętych krótkometrażowych obrazów. W swoim pełnometrażowym debiucie twórca bierze na tapet temat tzw. terapii konwersyjnych i przemocy religijnej (sam tytuł filmu nawiązuje do biblijnej Księgi Kapłańskiej), której ulega dwójka głównych nastoletnich bohaterów.

Corporate retreat

Jeden z plakatów zapowiadających film Aarona Fischera mocno przypomina koncept z pamiętnego “Wcielenia” Jamesa Wana, choć oba filmy zdaje się dzielić niemal wszystko. Akcja najnowszego obrazu rozgrywa się bowiem w środowisku pracowników pewnej korporacji, przebywających na wyjeździe integracyjnym. Sielską atmosferę brutalnie przerywa zachowanie lidera grupy, który zaczyna polować na jej kolejnych członków. Biorąc pod uwagę to, że wciela się w niego znany z “Sukcesji” Alan Ruck możemy być pewni, że znajdzie się tu też sporo czarnego humoru.

Evil Dead Burn

W lipcu oficjalną premierę ma mieć kolejna odsłona serii zapoczątkowanej przez Sama Raimiego, ostatnio kontynuowanej przez Lee Cronina. Niewiele na jej temat wiadomo, pewne jest jednak to, że wyreżyserują ją Sebastian Vanicek. Znany głównie dzięki całkiem sprawnemu horrorowi “Robactwo”, toczącemu się na nietypowym francuskim blokowisku. W głównej roli zobaczymy zaś raczej słabo dziś jeszcze kojarzoną Souheię Yacoub.

Źródło: własne
Dawid Ilnicki Strona autora
Z uwagi na zainteresowanie kinem i jego historią nie ma wiele czasu na grę, a mimo to szuka okazji, by kolejny raz przejść trylogię Mass Effect czy też kilka kolejnych tur w Disciples II. Filmowo-serialowo fan produkcji HBO, science fiction, thrillerów i horrorów.
cropper