PS6 nadchodzi? Mam wrażenie, że PS5 nawet się nie rozkręciło…

PS6 nadchodzi? Mam wrażenie, że PS5 nawet się nie rozkręciło…

Kajetan Węsierski | Dzisiaj, 21:30

Jeszcze niedawno samo zdobycie PlayStation 5 wydawało się małym wydarzeniem. Potem przyszły pierwsze duże premiery, kilka mocnych exów i wreszcie moment, w którym konsola zaczęła być traktowana jak pełnoprawny „teraźniejszy” sprzęt, a nie nowość z problematycznego startu generacji. I dlatego każda wzmianka o PlayStation 6 brzmi dziś trochę surrealistycznie.

Trudno pozbyć się wrażenia, że ta generacja dopiero zaczęła łapać właściwy rytm. Wiele gier wciąż wychodzi międzygeneracyjnie, część największych projektów dopiero nadchodzi, a PS5 dla wielu graczy nadal nie zdążyło pokazać pełni możliwości. Jeśli więc naprawdę zaczynamy już myśleć o następcy, to naturalnie pojawia się pytanie - czy obecna generacja faktycznie miała kiedy się porządnie rozpędzić?

Dalsza część tekstu pod wideo

Plotki, ploteczki…

Plotki o PlayStation 6 krążą coraz częściej, choć na tym etapie wciąż mówimy bardziej o kierunku niż o konkretnej zapowiedzi. Najczęściej przewija się okno premiery między 2027 a 2029 rokiem, przy czym część doniesień sugeruje, że Sony może rozważać późniejszy debiut z powodu rosnących kosztów pamięci i komponentów. 

Obok samej daty najwięcej mówi się właśnie o filozofii sprzętu. Doniesienia sugerują, że Sony nie zamierza rezygnować z klasycznej konsoli, ale może rozwijać ją równolegle z urządzeniami towarzyszącymi, w tym nowym handheldem. Pojawiają się także spekulacje dotyczące większej ilości pamięci RAM, dalszej współpracy z AMD i mocniejszego nacisku na technologie rozwijane już przy PS5 Pro. Na razie jednak trzeba wyraźnie podkreślić jedno: to wciąż etap branżowych przecieków.

I właśnie dlatego mam wrażenie, że PS5 wciąż się rozkręca. Ta generacja przez długi czas była przecież zakładnikiem własnego startu - problemów z dostępnością, wysokiego popytu i okresu, w którym wielu graczy zwyczajnie nie mogło kupić konsoli bez kombinowania. Zanim PS5 naprawdę zadomowiło się na rynku, minęło sporo czasu. A kiedy wreszcie zaczęło być powszechniej dostępne, branża wciąż tkwiła w modelu międzygeneracyjnym.

A czy generacja się skończyła? 

Przez długi czas nawet duże marki wychodziły równolegle na PS4 i PS5, przez co trudno było poczuć prawdziwy, jednoznaczny skok generacyjny. Dopiero niedawno część serii zaczęła naprawdę odcinać się od poprzedniego sprzętu i traktować obecną generację jako jedyny punkt odniesienia. W praktyce oznacza to, że PS5 jako „właściwa” generacja zaczęła oddychać pełną piersią później, niż można było się spodziewać na starcie.

Dochodzi do tego jeszcze jedna rzecz - kalendarz gier nadal wygląda tak, jakby najlepsze miało dopiero nadejść. Lista zapowiedzianych i oczekiwanych tytułów na PS5 wciąż jest długa, a część największych projektów dopiero zmierza na rynek. Trudno więc nie odnieść wrażenia, że ta generacja nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa i że naturalniejsza wydawałaby się rozmowa o jej pełnym rozkwicie niż o rychłym następcy.

Dlatego wszystkie rozmowy o PS6 brzmią dziś trochę przedwcześnie - nie dlatego, że nowa konsola nie powstanie, ale dlatego, że PS5 w świadomości wielu graczy wciąż nie zdążyło stać się „dojrzałą” generacją w takim sensie, w jakim były nią chociażby PS2, PS3 czy PS4. Ta generacja długo się rozpędzała i być może właśnie dlatego każda wzmianka o kolejnym PlayStation wywołuje nie ekscytację, lecz lekkie niedowierzanie.

Podsumujmy! 

Być może właśnie w tym tkwi cały paradoks obecnej sytuacji? Plotki o PlayStation 6 brzmią ekscytująco na papierze, ale w praktyce trudno jeszcze naprawdę się nimi przejąć, gdy obecna generacja wciąż nie zdążyła pokazać wszystkiego, na co ją stać. PS5 przez długi czas funkcjonowało trochę „na pół gwizdka” - najpierw przez problemy z dostępnością, potem przez przeciągający się okres życia między dwiema generacjami.

Dlatego zamiast wypatrywać następcy z wypiekami na twarzy, łatwiej dziś patrzeć na PS5 jak na sprzęt, który dopiero wszedł we właściwą fazę. Jeśli najlepsze gry tej generacji faktycznie są jeszcze przed nami, to rozmowy o PS6 mogą poczekać. Bo nowa konsola zawsze będzie ekscytować, ale dobrze byłoby najpierw poczuć, że obecna naprawdę zdążyła się w pełni rozkręcić.

Kajetan Węsierski Strona autora
Gry są z nim od zawsze! Z racji młodego wieku, dojrzewał, gdy zdążyły już zalać rynek. Poszło więc naturalnie z masą gatunków, a dziś najlepiej bawi się w FIFIE, produkcjach pełnych akcji oraz przygód, a także dziełach na bazie anime i komiksów Marvela. Najlepsza gra? Minecraft. No i Pajączek od Insomniac Games.
cropper