Ekspedycja 33 - nowy świt dla gier AA
Sandfall Interactive, ekipa składająca się z nieco ponad trzydziestki osób odebrała najcenniejsze trofeum dla wielu deweloperów - statuetkę Gry Roku. Tytuł ich autorstwa nie należy do gier rewolucyjnych, nie ma nawet jakieś szalenie wciągającej eksploracji świata, jest za to pomysłowo skonstruowany, podmienia gatunkową ramę RPG, by stworzyć angażującą opowieść o dojrzewaniu i przemijaniu. Gra zwyciężyła w trzech kategoriach pokazując, że tytuły AA mogą osiągnąć globalny sukces i zostać wpisane do panteonu kultowych produkcji. Ostatnie lata przyniosły liczne przeboje z tej "średniej" kategorii. Czy wyróżnienie Clair Obscur: Expedition 33 to dobry znak dla twórców z budżetem mniejszego kalibru?
Oczywiście, za tą fasadą skromnego dewelopera kryje się zupełnie inna historia. W rzeczywistości lista płac gry Clair Obscur: Expedition 33 liczy ponad 200 nazwisk, ponieważ w produkcje zaangażowano wielu autorów z firm. Sam zespół odpowiedzialny za animację rozgrywki liczył ośmiu twórców koreańskiego pochodzenia, kilkadziesiąt pracowników zajmowało się udźwiękowieniem, mamy jeszcze ponadto osoby odpowiedzialne za lokalizację, testowanie gry, itd. Nie mam najmniejszego zamiaru umniejszać jakości opisywanej produkcji, bo ta stoi na wysokim poziomie i nawet jeśli za tytułem stałoby pięćset osób - Clair Obscur: Expedition 33 wciąż pozostawałoby świetną grą.
Tytuł, poza zwycięską batalią podczas imprezy Geoffa Keighleya, zgarnął koronę od organizatorów IGA (Indie Game Awards), satysfakcja ze zwycięstwa nie trwała jednak długo, gdy okazało się, że zarządcy imprezy cofnęli przyznane wcześniej wyróżnienie z powodu wykorzystania przez deweloperów sztucznej inteligencji. Fakt ten odnosił się do placeholdetów stworzonych przez generatywną AI, o czym twórcy informowali już pół roku przed debiutem Clair Obscur Expedition 33. Placeholdery zostały podmienione za sprawą aktualizacji, lecz IGA nie zmieniła przyjętego stanowiska, bo Sandfall Interactive nie poinformowali o zastosowaniu AI, organizacja oddała pierwszą lokatę grze Sorry We're Closed. O wpływie stosowania AI w obecnych i nadchodzących produkcjach stworzyliśmy osobny materiał, polecam.
Droga do sławy

Tytuł okazał się jedną z największych niespodzianek 2025 roku, dzięki świetnie poprowadzonej narracji i zmodyfikowanej, turowej walce. W grze nie pozostajemy pasywni nawet w obliczu atakujących przeciwników. Postacie wyposażono w możliwość wykonania uniku, by wyjść z opresji bez szwanku. Przy potężniejszych grupach i jednostkach zadanie jest oczywiście utrudnione, lecz satysfakcja płynąca z rozgrywki oddaje ogólną jakość Clair Obscur: Expedition 33. "Gra nie wywraca gatunku do góry nogami, nie wprowadza daleko idących zmian, które zdefiniują cokolwiek na nowo. Twórcy postanowili wziąć klasykę gatunku i podać ją we współczesnym wydaniu" - napisał Paweł w swojej recenzji. Geneza gry sięga 2020 roku, czyli czasu, gdy firmy produkujące duże tytuły opływały złotem, do góry poszła sprzedaż, z uwagi na światowy lockdown. Guillaume Broche pracował wówczas w głównym oddziale Ubisoftu i poczuł się zmęczony dotychczasową pracą, marzył o stworzeniu czegoś nowego, czegoś własnego. Z szóstką znajomych założyli nowe studio, Sandfall i przystąpili do prac nad rozwojem projektu. Po pięciu latach Clair Obscure: Expedition 33 trafiło na sklepowe i cyfrowe półki, po tytuł w pierwszych dniach sięgnęło milion graczy, ścieżka dźwiękowa była natomiast najchętniej odtwarzaną listą w Spotify. Grę wyróżnił sam prezydent Francji, Emmanuel Macron.
Pytanie, czy hit od Sandfall Interactive powinniśmy rozpatrywać jako tytuł AA? Bazowe koncepcji pochodzą od core teamu, lecz wiele elementów wykonały dziesiątki grafików i koderów, do tego zaangażowano nazwiska ze świata filmu. Proces ten nie trwał od początku, tytuł z biegiem lat się rozrastał, wykorzystano sprawdzony silnik Unreal, który w tym przypadku świetnie daje sobie rade. Produkcja borykała się z problemami technicznymi, lecz te szybko udało się załatać. Gry AA mają bardzo dobry czas do rozwoju, do tego obserwujemy zjawisko redukcji etatów w dużych korporacjach. Często osoby dotknięte falą zwolnień decydują się na założenie własnej, niezależnej działalności, jeśli zabłysną ciekawym pomysłem i zdołają skleić interesujący prototyp - zyskują wydawniczy mecenat i rzeźbią ciekawe gry. Clair Obscur: Expedition 33 to świetna opowieść, z bardzo dobrym modelem rozgrywki i świetnym soundtrackiem. Rok wcześniej wydano równie ciekawe Banishers: Ghost of New Eden, choć dzieło zespołu Don't Nod nie zdobyło laurów od publiczności, lecz ciężko odmówić grze spójnego scenariusza i uzależniająco dobrej eksploracji świata przedstawionego.
Ekspedycja zwycięzców

Clair Obscur: Expedition 33 na długo zapadnie w naszej pamięci. Nie przez pryzmat kontrowersji związanej z wykorzystaniem AI, lecz jako gra bawiąca się konwencjami, testująca nowe elementy w ugruntowanym gatunku, w tym przypadku, RPG, lub raczej jRPG, bo twórcy wyraźnie inspirowali się kultową serią Final Fantasy od Square Enix. "Musimy pamiętać, że w historii gier AAA był taki czas, gdy producenci oferowali produkcje jak Mirror's Edge, Vanquish czy Kane & Lynch, i wszystkie były świetne i interesujące, choć o mniejszej skali, pomimo, że nie były małymi grami" - Matthew Handrahan z wydawnictwa Kepler, tłumaczy istotę współczesnej branży. Twórcy z Sandfall Interactive dążyli do jakości, nie ilości, choć wielką zagadką dla ludzi interesujących się zakulisową sferą gry wciąż jest realny budżet, jaki pochłonęła produkcja. Wprawdzie zespół szkicował i rozpisywał grę przez garstkę osób, a studio zawzięcie obstaje przy stanowisku, ze ekipa zamknęła się w pięćdziesiątce koderów, artystów i questowców. Niby to żaden spojler, ale lista płac obejmuje przecież znacznie więcej nazwisk. Jak to było naprawdę z tą 33. Ekspedycją? "Główny zespół liczył góra czterdziestkę osób. Koreańscy animatorzy nie byli obecni przez cały czas, bo pracowali z doskoku" - tłumaczy Handrahan. Nieocenione wsparcie zapewnił wydawca gry, Kepler, który stanowi kombinat różnych zespołów deweloperskich i jest trzonem w zakresie spraw HR-owych oraz IT. Przy kilkudziesięciu stałych pracownikach udało się stworzyć wizję porywającą na blisko trzydzieści godzin - tyle średnio zajmuje ukończenie Clair Obscur: Expedition 33. Macie już tę opowieść za sobą?
Interesuje Cię ten tytuł? Sprawdź nasz poradnik do Clair Obscur: Expedition 33.
Przeczytaj również
Komentarze (42)
SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych