Sony. Podsumowanie konferencji, opinie redakcji, sonda!

Sony. Podsumowanie konferencji, opinie redakcji, sonda!

Roger Żochowski | 12.06.2018, 08:14

Microsoft w tym roku pozamiatał i naprawdę ciężko było przypuszczać, że Sony może pobić show giganta z Redmond. Fani wierzyli jednak, że Japończycy i w tym roku nie zawiodą przemycając kilka przysłowiowych "bomb".

Sony zaskoczyło wszystkich tym, że impreza została początkowo zaanonsowana w... kościele. Zamiast targowych hal mieliśmy klimatyczny widok na poddasze budynku, ozdobiony wiszącymi lampkami, gdzie upùchnięto dziennikarzy. Zamiast rozmachu - atmosfera, która podkręcona została wykonaniem utworu z The Last of Us 2 na banjo. Wszystko miało jednak swój cel. Po chwili przenieśliśmy się do lokacji łudząco podobnej do tej, w której odbywała się konferencja. Tyle że w grze...

The Last of Us 2 ryje beret

Oczko w głowie Naughty Dog, oczko w głowie wydawcy i oczko w głowie wyczekujących ze spuszczonym jęzorem fanów. Ta gra nie mogła zawieść i nie zawiodła. Czekaliśmy na konkretny materiał od ostatniego kontrowersyjnego i pełnego przemocy zwiastuna. Twórcy znów zaprezentowali nam brutalny świat, ale na zasadzie kontrastu. Impreza w kościele, Ellie tańcząca z bardzo bliską koleżanką na parkiecie i obłędna mimika twarzy. Pocałunek dziewczyn zmienia się w dosadną scenę, w której Ellie morduje jakiegoś człowieka przecinając mu tętnicę gardła szpikulcem a następnie rusza w zarośla gęstego lasu zdejmując koleje ofiary. To jedna z najładniejszych gier na PS4 z cholernie gęstym klimatem. I tak jak zapowiadali twórcy gry - mroczniejsza i bardziej brutalna niż jedynka. Zachowanie Ellie podczas walki wręcz, kontekstowe akcje, krycie się pod kołami auta w błocie - POEZJA.  Szybkie leczenie ran, ucieczki, walka o życie - czuć niesamowicie klimat zaszczucia, siłę zadawanych ciosów i obłędną fizykę. Daty premiery jednak nie ogłoszono, a szkoda.  

Następnie impreza przeniosła się do ogromnej hali z wielkim panoramicznym ekranem, gdzie byliśmy świadkami kolejnej wstawki muzycznej tym razem odegranej na flecie. A to oznaczało….

Katany w dłoń

Ghost of Tsushima powstaje gdzieś w cieniu takich hitów jak The Last of Us 2, ale fanów orientalnych klimatów nie trzeba  będzie długo namawiać, by zapamiętali ten tytuł. Autorzy serii inFamous długo siedzieli cicho, ale w końcu znów mają swoje pięć minut. Zaprezentowany gameplay to kwintesencja klimatu rodem z feudalnej Japonii, który mimo dość oklepanej tematyki, kupuję w ciemno. Akcja rozgrywała się podczas mongolskiej inwazji - piękna polana targana podmuchem wiatru, dymiące się w oddali budynki i samuraj galopujący na koniu przez ten idylliczny krajobraz to sceny niczym z bajki. Ale nie tej z happy endem. Walka to takie połączanie Nioha z dynamicznymi slasherami, tyle że trup pada po 2-3 szlagach zadanych kataną. Jest dynamicznie. Kiedy trzeba nasz bohater się skrada i eliminuje wrogów po cichu z pomocą towarzyszącej mu łuczniczki, spaceruje po dachach i wykonuje efektowne finishery zeskakując na wrogów z góry i wbijając im w gardziel miecz. Pojedynek o zachodzie słońca wśród latających wokół liści to piękny widok i tylko rażą trochę te angielskie glosy pasujące tu jak pięść do oka.

Nioh 2 w produkcji

A jeśli jesteśmy przy katanach to warto wspomnieć o tym, że na konferencji zapowiedziano drugą część Nioha od Team Ninja. Na razie o samej grze wiadomo niewiele, ale fani umierania z pewnością zaciskają już pięści z radości. 

Wybuchowe Black Ops 4

Niektórzy żartują, że nie wiadomo co gorsze - umiejscowione ponownie w przyszłości Call of Duty, czy Battlefield z festynem zamiast II Wojny Światowej. A potem i tak miliony graczy szturmem ruszą do sklepów. Praktycznie co roku na konferencjach gigantów Call of Duty rozpycha się łokciami i nie inaczej było tym razem. Na konfie zaprezentowano zremasterowane mapy z Black Ops 2 i 3, a trzecia część gry została udostępniona za darmo dla subskrybentów PS Plus. Pokazu fabuły nie było, bo gra nie będzie posiadała kampanii.

Destiny z kolejnym dodatkiem

Forsaken to kolejne duże rozszerzenie do Destiny 2. Na krótkim acz bardzo klimatycznym trailerze mogliśmy zobaczyć jedną z bardziej znanych postaci tego uniwersum - Cayde'a-6.

God of War z nowym trybem

Santa Monica słucha fanów, a ci, którzy ukończyli już God of War podobno domagali się trybu New Game+. I tak się stanie co na konferencji Sony zostało oficjalnie potwierdzone. Aktualizacja dodająca tę opcję pojawi się jeszcze w tym roku.

Hideo wciąż na propsie

Wiadomo było jeszcze przed targami, że na konferencję Sony Hideo Kojima ponownie przywiezie Death Stranding, gdzie w rolę głównego bohatera wciela się Norman Reedus, aktor doskonale znany z serialu The Walking Dead. Gra z każdym trailerem jest coraz bardziej intrygująca i dziwna, więc i tym razem zobaczyliśmy pokręcone niczym świński ogon obrazy. Nie wiem jakie tabletki bierze ekipa odpowiedzialna za grę, ale chciałbym też spróbować. Reedus znów był bohaterem trailera zwiedzając malownicze tereny, taszcząc na placach trupy i  wspinając się na postapokaliptyczne scenerie. Czasami w targaniu bagaży towarzyszyły mu roboty. W końcu dostaliśmy fragmenty na silniku gry - w pierwszej części dominowała eksportacja pustych terenów, w drugiej ukrywanie się przed dziwnymi istotami. Samej walki jednak nie pokazano. Do obsady dołączyły za to dwie nowe aktorki - Lea Seydoux (m.in. „Spectre”, „Piękna i bestia”, „Lobster”, „Grand Budapeszt Hotel”) i Lindsay Wagner (m.in. „Samson”, „Rykoszet”, „Księżniczka Daisy”).

Pajęczak zaszalał w Los Angeles

Jakiś czas temu o grach wykorzystujących znane licencje superbohaterów nie mogliśmy powiedzieć zbyt wiele dobrego, ale trzeba pamiętać, że na pierwsze PlayStation zawitał  Spider-Man stworzony przez Neversoft Interactive (twórcy Tony Hawka) i wydany przez Activision. To był kawał dobrego kodu. Możemy strzelać w ciemno, że Insomniac Games dostarczy przynajmniej równie znakomitą produkcję z Pająkiem, bo to, co przywieźli do Los Angeles rozbudza ogromne apetyty. Na nowym gameplayu Spider-Man ratował się przed kraską helikoptera a następnie trafił a teren więzienia  mierząc się z uciekającymi z cel skazańcami. Walka przypomina trochę gry z serii Arkham, z tym że dzięki pajęczynie Spider przemieszcza się po planszy sprawniej i może korzystać z elementów otoczenia.  Błyskawicznie doskakując do kolejnych wrogów. Materiał pokazał też ikonicznych rywali pajęczaka – jest Electro, Rhino, Vulture czy Scorpion. Premiera 7 września.

Control to nowa gra Remedy

Tak, Remedy robi nową grę, która tym razem trafi też na PlayStation 4. Historia opowie nam losy kobiety, która potrafi naginać prawa fizyki. Nie da się ukryć, że zaprezentowane sceny do złudzenia przypominają Quantum Break, bo zwalnianie czasu i manipulacja przestrzenią była i tam chlebem powszednim. Premiera w 2019 roku, więc trochę poczekamy.

Butelka rumu dla Sory

Kingdom Hearts III nie zwalnia tempa na E3 i po wizycie na konferencji Microsoftu zaszczyciło też imprezę Sony. Okazuje się, że ponownie wrócimy do świata Piratów z Karaibów walcząc u boku Jacka Sparrowa i spółki. Największą niespodzianką są bitwy morskie na statkach, które wyglądą fenomenalnie i przypominają sceny z Black Flag. Na PS4 trafi też pakiet wszystkich części dostępny eksluzywnie na konsoli Sony.

Leon i Claire po liftingu

Resident Evil 2 to jedna z najbardziej cenionych odsłon zombiaczej serii. Swojego remake’a gry próbowali zrobić fani, ale zostali przez wydawcę i właściciela marki odpowiednio zniechęceni. Teraz sam Capcom sięga po ten pomysł i mimo odczuwalnej chęci odcinania kuponów, nie mogę się już doczekać powrotu do Racoon City. Trailer początkowo śledzimy z perspektywy szczura,  by po chwili zobaczyć odmłodzonego dość mocno Leona. Do tego znajome budynki, ulice, słynny komisariat. Remake pełną gębą, dużo mroczniejszy od pierwowzoru. Premiera  25 stycznia 2019 roku.

 

Plusy:

  • Gameplay the Last of Us 2 kosi mazaki
  • Zapowiedź remake'u Resident Evil 2
  • Gra Hideo Kojimy wciąż intryguje
  • Spider-Man raczej nie zawiedzie
  • Nioh 2 i Ghost of Tsushima

Minusy:

  • Trochę za dużo gadania
  • Brak nowych dużych ekskluzywnych IP
  • Na koniec przydałaby się jakaś bomba

 Opinie:

 

Roger:

Konferencja była nieco inna niż ta Microsoftu, więcej czasu poświecono na gadanie, co zapewne nie każdemu się podobało gdyż zabijało to dynamikę kolejnych prezentacji. Sama zawartość show mogła się podobać, zwłaszcza, że zobaczyliśmy gameplaye najbardziej wyczekiwanych produkcji, a wisienką na torcie był remake Resident Evil. Zdecydowanie jednak wygranym tegorocznej edycji targów jest Microsoft. Mnie niepokoi za to brak jakichkolwiek informacji o remake'u Final Fantasy VII, którego obecności na konferencji Sony byłem wręcz pewien.

Wojtek:

Kawał dobrej konferencji z kilkoma kapitalnymi grami. Sony nie zawiodło, jednak było to bardzo bezpieczne wydarzenie. Mocny gameplay z The Last of Us Part 2, kapitalna rozgrywka ze Spider Mana, intrygujący pokaz Ghost of Tsushima, zakręcony Death Stranding i kilka małych niespodzianek. W końcu widzimy Resident Evil 2 Remake (z datą premiery!), a nawet Sony zadbało o P7 (Control), czy też Nioh 2! Może i zabrakło na końcu jakiegoś Cyberpunka, ale… Było naprawdę świetnie.

Rozbo:

Co tu by powiedzieć? Przygotowałem sobie kawę, kanapki, szykowałem się na coś mocnego i długiego. Ani kanapek nie dojadłem, ani kawy nie dopiłem, a konferencja już się skończyła. Sony w porównaniu do Microsoftu wypadło blado, co podkreślały jeszcze problemy z transmisją na Twitchu.

Niemniej jednak przywaliło z grubej rury rozgrywką z czterech mocnych exclusive’ów. Ghost of Tsushima zapowiada się wprost obłędnie, nowy fragment gameplay’u Spider-Mana był porywający, zaś Death Stranding mnie nie ruszył. A The Last of Us Part II. No cóż, był super oczywiście, ale jakoś tak bez trzęsienia ziemi. Techniczny majstersztyk, z animacjami postaci, otoczeniem, ale gameplay bez powiewu świeżości, a jeszcze fakt, że skradająca się tuż przy bandziorach Ellie robiła mnóstwo hałasu, nie wzbudzając ich podejrzeń, mocno mi przeszkadzał. Może się czepiam, ale po tak oczekiwanej grze, jak TLoU 2 spodziewałem się więcej.

Tak czy inaczej Sony poprawnie, krótko i bez bomb atomowych, choć oczywiście wciąż zachwyca grami na wyłączność. Oni chyba po prostu nie muszą się tak starać jak Microsoft. Niczego nie muszą już udawadniać.

Igor:

ekskluzywne dla PlayStation 4 wypadły wprost fantastycznie i Ghost of Toushima po prostu zmiotło mnie z powierzchni Ziemi, tak reszta to tak troszkę meh. Fajnie, że zapowiedzieli Nioh 2, ale niewiele osób raczej od razu potrzebowało tego sequela. Super, że mamy w końcu coś z Resident Evil 2 Remake, bo tego również sporo osób pragnęło od dawna. Ale no przepraszam bardzo. Gdzie MediEvil, gdzie Spyro? Gdzie kolejny remake klasyka z PlayStation One?  Gdzie jakaś niespodzianka, po której spadłyby mi gaciochy?

Konferencja Sony. Zbiór newsów:

cropper