Maciej Zabłocki Maciej Zabłocki 18.08.2021
Realme zanotowało wzrost sprzedaży o 10685% - jaka jest strategia stojąca za tym sukcesem?
1278V

Realme zanotowało wzrost sprzedaży o 10685% - jaka jest strategia stojąca za tym sukcesem?

Telefony realme często testujemy na naszych łamach. Firma pochwaliła się, że zwiększyła swoją roczną sprzedaż w II kwartale 2021 roku w Polsce o kosmiczne 10685%. To najwyższy wynik spośród wszystkich producentów, dalece wyprzedzający rezultaty Xiaomi, Samsunga czy Apple. Realme chwali się też, że globalnie znalazło już ponad 100 mln szczęśliwych nabywców smartfonów. Jaka jest strategia sukcesu tej chińskiej firmy? 

Niezwykłe wyniki realme nie są dla mnie szczególnie zaskakujące. Gdy miałem przyjemność testować ostatni model producenta - realme GT, zachwycałem się nie tylko świetnym, nietuzinkowym wyglądem, ale też topowymi podzespołami w bardzo przystępnej cenie. Nawet na zdjęcia nie mogłem specjalnie narzekać. Wydane wcześniej realme 8, 8 Pro oraz 8 5G również znakomicie poradziły sobie w swojej klasie, chociaż każdy z tych telefonów oferował nieco inne doznania. Oceniłem je wysoko, bo zostały wyposażone w świetne podzespoły za bardzo dobre pieniądze. To właśnie największa wartość firmy - odpowiedni dobór komponentów za przystępne kwoty, które w rezultacie spełniają wymagania większości użytkowników. W przygotowanych przeze mnie rankingach najlepszych smartfonów, w kwocie do 1500 zł, na czwartym miejscu znalazł się model realme 8 Pro. Jeszcze lepiej wypada wariant realme 8, który w rankingu do 1000 zł praktycznie zdeklasował konkurencję. A zadanie miał bardzo trudne. 

Co stoi za sukcesem chińskiej firmy? Odpowiednia filozofia i duże doświadczenie prezesa 

Realme to zaskakująco młoda firma - założona w maju 2018 roku w Chinach przez byłego wiceprezesa Oppo - Sky'a Li. Ten człowiek, dzięki swojemu doświadczeniu, od samego początku wiedział, jaki objąć kierunek. Do sierpnia 2019 roku, realme posiadało blisko 10 mln użytkowników na całym świecie, a w ciągu dwóch lat, zdołano ten wynik powiększyć aż dziesięciokrotnie. Rok później firma oferowała swoje produkty na 61 rynkach, a teraz, w sierpniu 2021 roku, przebiła barierę 100 mln sprzedanych egzemplarzy. W Polsce, po przekroczeniu II kwartału 2021 roku zwiększyła sprzedaż rok do roku o szalone 10685%, co jest absolutnie fantastycznym wynikiem. Dla porównania, Samsung zanotował 20% gorsze liczby w tym samym okresie, a Xiaomi zaliczyło "raptem" 38% wzrost. Realme natomiast wskoczyło na 3 miejsce w naszym kraju pod względem liczby użytkowników. 

Firma dokonała tego zaledwie w nieco ponad czternaście miesięcy, ponieważ w kraju nad Wisłą pojawiła się dopiero w kwietniu 2020 roku, w czasach pandemii, gdy cały świat przejmował się kompletnie innymi rzeczami. To wielka sztuka, by w czasach marketingowych ograniczeń i uciętych budżetów promocyjnych, wypracować takie zaufanie pośród konsumentów. Muszę dodać, że zaraz za chińczykami znalazło się Apple i Lenovo, obecne przecież na Polskim rynku o wiele lat dłużej. Realme może pochwalić się także kilkoma ciekawymi rekordami. To producent, który najszybciej spośród wszystkich dostawców smartfonów, sprzedał ich 50 mln sztuk - potrzebował do tego tylko 9 kwartałów. Wspomniane wcześniej 100 mln sprzedanych egzemplarzy w ciągu 3 lat to też rekordowy rezultat. 

Teraz realme wprowadza na rynek nowe warianty swojego flagowego realme GT w edycjach Master oraz Explorer, a także pierwszego w historii marki, laptopa realme Book. Do projektu smartfonów zaproszono uznanego, japońskiego projektanta przemysłowego - Naoto Fukusawę. Ten wykorzystał swoje pomysły, by dostarczyć na rynek obudowę z charakterystycznym grillem w dwóch kolorach, wykonaną z ekologicznej skóry, zdobionej autografem Japończyka. Ponieważ to młodzieżowe odmiany, nie dziwi ich nietuzinkowy wygląd - na pewno spodobają się wielu młodszym użytkownikom. Co istotne, model realme GT Explorer wyposażono w topowy procesor Qualcomm Snapdragon 870 ze wsparciem 5G, natomiast w odmianie realme GT Master Edition zaaplikowano Snapdragona 778G 5G, co czyni realme jednym z pierwszych dostawców tego układu. Obydwa smartfony wyposażono w ten sam komplet aparatów z 64 MP matrycą główną od Sony. Smartfony mają też świetne ekrany sAMOLED ze 120 Hz częstotliwością odświeżania. 

Pierwszy laptop od realme robi znakomite wrażenie - przynajmniej na papierze

Bardzo ciekawie zapowiada się pierwszy komputer przenośny od chińskiego koncernu. Realme Book to urządzenie o niewielkiej grubości - 14,9 mm w całkowicie metalowej obudowie. Dostępne jest w dwóch wersjach kolorystycznych - czarnej oraz niebieskiej. Przy przekątnej ekranu 14", waży tylko 1,38 kg. Producent zastosował matrycę IPS Full Vision 2K o rozdzielczości 2160x1440p o maksymalnej jasności 400 nitów oraz proporcjach 3:2. To czyni ją nieco wyższą od standardowego 16:9. W środku zaaplikowano najnowszy procesor Intel Core i5 11. generacji i specjalnie zaprojektowany, dwuwentylatorowy układ chłodzenia. Do tego otrzymamy maksymalnie 16 GB pamięci RAM i 512 GB dysk SSD. Bateria, według informacji od producenta, wystarczy na 11 godzin pracy. Nie zabrakło głośników stereo dostrojonych przez Harman/Kardon ze wsparciem technologii DTS HD. Realme zadbało też o podświetlaną klawiaturę i komplet złączy - USB-C, USB-A oraz Thunderbolt 4 (tylko w zestawie z procesorem Intel Core i5). 

Sprzęt wypada świetnie także pod względem ceny - za najtańszy wariant (Intel Core i3, 8 GB RAM i 256 GB SSD) musimy zapłacić 749$, co w przeliczeniu daje 2900 zł, ale do naszych cen musimy jeszcze doliczyć 23% podatku VAT. Daje to 3599 zł i takiej kwoty spodziewam się na starcie sprzedaży w Polsce. Za topową wersję z procesorem Intel Core i5, 16 GB RAM i 512 GB SSD przyjdzie nam wyłożyć 999$, co w przeliczeniu z podatkiem daje orientacyjne 4799 zł. Możliwe, że producent zastosuje w naszym kraju na starcie specjalną promocję. Jestem pod wrażeniem tego sprzętu - z wyglądu przypomina MacBooka Air, ale w znacznie lepszej cenie. Nie mogę już doczekać się pierwszych testów. Początkowo realme Book trafi na rynek chiński oraz indyjski, ale z czasem wyląduje też w Europie. 

Jeżeli zastanawiacie się, dlaczego w całym tekście realme pisane jest przeze mnie z małej litery - ponoć właśnie tak firma pragnie wyrażać swoją nazwę. Ciekaw jestem, jakie produkty Chińczycy zaprezentują w przyszłości, bo mają niewątpliwie wielki potencjał, a ich sprzęty często zaskakują wysoką jakością względem bardzo przystępnej ceny. Zachęcam do zapoznania się z testowanymi wcześniej wariantami, do których linki znajdziecie na samej górze tego tekstu. Ja natomiast czekam najbardziej na ultrabooka. Mam nadzieję, że to nie koniec aktywnej ekspansji producenta - od laptopów ponoć wszystko się zaczyna. Potem przyjdzie pora na monitory, a w dalszej kolejności na jakieś urządzenia dedykowane dla graczy. Oczywiście to tylko moje domysły, ale patrząc na dokonania konkurencji - to bardzo prawdopodobny scenariusz. Sportowo-wyścigowy smartfon realme GT już jest, a blisko mu do gamingowego świata. 

Tagi: cpu gpu gt realme realme book smartfony snapdragon telefony