Mateusz Wróbel Mateusz Wróbel 24.01.2021
Pożeracze czasu - z tymi grami spędziłem w zeszłym roku najwięcej godzin
2446V

Pożeracze czasu - z tymi grami spędziłem w zeszłym roku najwięcej godzin

W 2020 roku zadebiutowało sporo produkcji, które aż prosiły się, aby spędzić z nimi minimum dziesiątki godzin. W rozwinięciu znajdziecie dziesięć tytułów, którym w minionych miesiącach poświęciłem sporo czasu. W ramach ciekawostki wspomnę tylko, że łączny czas gry - biorąc pod uwagę jedynie poniższe pozycje - wynosi aż 683 godzin zabawy.

10. Desperados III 

  • Czas gry: 29 godzin

Zestawienie otwiera Desperados III, którego miałem okazję zrecenzować w połowie poprzedniego roku. To właśnie ten tytuł uświadomił mnie, że taktyczne gry czasu rzeczywistego nie są aż tak złe, jak je malują (czytaj, bardzo wymagające). Możliwe, że prequel serii pokazujący początki gangu Johna Coopera miał niski próg wejścia w tę kategorię, za co jestem wdzięczny Mimimi Games.

9. The Last of Us 2 

  • Czas gry: 31 godzin

Nie będę owijał w bawełnę - od początku aż do samego końca byłem zafascynowany nową przygodą Ellie, Joela oraz Abby. Zafascynowany nie tylko - w moim odczuciu - dobrze napisanym, trzymającym w napięciu scenariuszem, ale również mechanikami, tudzież filmikami przerywnikowymi przygotowanymi na silniku gry. The Last of Us Part II to dla mnie majsterszyk pod względem technicznym, a przejście produkcji Naughty Dog zajęło mi równe 31 godzin.

8. Immortals Fenyx Rising 

  • Czas gry: 37 godzin

Do Immortals Fenyx Rising podchodziłem dosyć sceptycznie - wizja artystyczna i bohaterzy wyglądający niczym mrówki niezbyt do mnie przemawiali. Ale gdy już zasiadłem do tytułu i usłyszałem parę zdań Prometeusza oraz Zeusa, głównych narratorów, wiedziałem, że z grą spędzę wiele godzin mając przy tym cały czas uśmiech na twarzy. I nie myliłem się, bo produkcję ukończyłem w 37 godzin, wykonując przy tym większość zagadek logicznych.

7. Wasteland 3 

  • Czas gry: 40 godzin

Wasteland 3 urzekło mnie swoim postapokaliptycznym światem i niesamowicie dobrze napisanymi dialogami. Team November, który zostaje wysłany z pustynnej Arizony do zasypanego śniegiem Colorado, zostaje przetrzebiony, a naszym zadaniem jest zebranie śmiałków do drużyny i wyeliminowanie nowego zagrożenia, dbając przy tym o morale członków zespołu i wykonując rozmaite, rozbudowane zadania poboczne.

6. Wojna Krwi: Wiedźmińskie Opowieści 

  • Czas gry: 48 godzin

Gwint to jedna z najlepszych, jak nie najlepsza mini-gierka zaimplementowana do danej gry. Ucieszyłem się, gdy usłyszałem o Wojna Krwi: Wiedźmińskie Opowieści, czyli pozycji mającej zaoferować głęboką opowieść fabularną, będącą jednocześnie przepełnioną karcianymi rozgrywkami. CDPR nie zawiódł, bowiem przygodę Królowej Lyrii i Rivii, krewnej Foltesta, poznałem od A do Z, zdobywając przy tym platynę.

5. Euro Truck Simulator 2 

  • Czas gry: 65 godzin

Uwielbiam symulatory - szczególnie te skupiające się na temacie motoryzacji. Wielu z Was zapewne to zdziwi, ale w zeszłym roku spędziłem z Euro Truck Simulator 2 aż (dla zagorzałych fanów gry - jedynie) 65 godzin, dostarczając wraz z kumplami dziesiątki ładunków i zwiedzając przy tym niemalże każdy zakątek Europy. Ta gra daje naprawdę masę frajdy.

4. Ghost of Tsushima

  • Czas gry: 88 godzin

Na Asasyna w Japonii czekałem z wywieszonym jęzorem już od pierwszej zapowiedzi. Sucker Punch "dowiozło" świetny produkt na rynek, czego potwierdzeniem jest licznik godzin spędzony w tymże tytule. Oprócz samego wątku głównego przedstawiającego przemianę Jina Sakaia, świetnie bawiłem się poznając swoich towarzyszy za sprawą zadań lojalnościowych, jak i cykałem masę fotek przedstawiających piękno tytułowej wyspy. Do tej pory nie mogę wyjść z podziwu, jak amerykańskim deweloperom udało się wycisnąć ostatnie soki z przestarzałych konsol PlayStation 4.

3. Assassin's Creed Valhalla

  • Czas gry: 92 godziny

Jestem ogromnym fanem serii Assassin's Creed, a udogodnienia, które wprowadził Ubisoft w ramach Assassin's Creed Valhalla, bardzo mi podpasowały. Czyszczenie terenów nie było już aż tak monotonne, jak w przypadku Odyssey, a zadania poboczne, jak i te główne stoją minimum poziom wyżej od tych, które dane było mi poznać w ramach ogrywania poprzedniej części marki. Wciąż nie wymaksowałem ww. Valhalli, więc myślę, że licznik godzin spokojnie pokaże w najbliższym czasie liczbę: +100.

2. Cyberpunk 2077 

  • Czas gry: 111 godzin

Cyberpunk 2077 wywołał sporo kontrowersji swoją konsolową wersją, przepełnioną błędami uniemożliwiającymi swobodną rozgrywkę. Ja na szczęście nie musiałem się z nimi zmagać, bowiem z najnowszą produkcją rodzimych twórców zapoznałem się na komputerze osobistym , mogąc dzięki temu w pełni cieszyć się historią V, Judy Alvarez, Panam Palmer, Rivera Warda czy nawet Kerry'ego Eurodyne'a. CP2077 został przeze mnie wymaksowany, a wrócę do niego dopiero wtedy, gdy CDPR zaoferuje nam dodatkową zawartość. 

1. F1 2019 

  • Czas gry: 142 godziny

Większość wolnego czasu w minionych wakacjach spędziłem z F1 2019 - i nie żałuję ani minuty spędzonej w - wtedy - najnowszej odsłonie licencjonowanej serii od Codemasters. Kilkanaście godzin przeznaczyłem na tryb kariery, dzięki któremu zapoznałem się z nowościami, a przez resztę czasu ścigałem się z innymi wirtualnymi kierowcami w trybach sieciowych. Brałem udział w ligowych wyścigach (pozdrawiam kierowców z ERS i VRL), z których koniec końców musiałem zrezygnować z powodu nowych obowiązków.

Tagi: CD Projekt CD Projekt RED Cyberpunk 2077 Days Gone F1 2020 Euro Truck Simulator 2 Ghost of Tsushima