Bartosz Dawidowski Bartosz Dawidowski 01.09.2017 07:59
LawBreakers z kompromitującymi wynikami na Steam. Free-to-play jedyną szansą dla gry Cliffa Bleszinskiego?
1660V

LawBreakers z kompromitującymi wynikami na Steam. Free-to-play jedyną szansą dla gry Cliffa Bleszinskiego?

Cliff Bleszinski liczył na znaczący wzrost zainteresowania graczy LawBreakers po premierze. Gra miała być promowana pocztą pantoflową i zjednywać sobie rzeszę fanów, tak jak Playerunknown's Battlegrounds. Niestety wygląda na to, że taki plan się nie spełni.

LawBreakers zaliczyło wyjątkowo kiepską premierę i od tego momentu cały czas nurkuje, jeśli za wyznacznik popularności strzelaniny przyjąć statystyki Steam.

Cliff Bleszinski: młode pokolenie ma mnie gdzieś

W zaledwie 3 tygodnie od premiery maksymalna ilość graczy w jednym momencie, w ciągu ostatnich 24 godzin, spadła do poziomu ok. 400 osób na Steam. Co to oznacza łatwo sobie wyobrazić. Gracze muszą z każdym dniem coraz dłużej czekać na znalezienie chętnych do rozgrywek w danym trybie (w momencie pisania tekstu w LawBreakers na Steam gra tylko 120 osób). Działa to oczywiście trochę jak zaklęty krąg, bo coraz dłuższe przestoje w rozgrywce sprawiają, że wykruszają się kolejni posiadacze LawBreakers.

Obecnie LawBreakers znajduje się na 695 miejscu rankingu najpopularniejszych gier na Steam. Tytuł wyprzedziły takie "hity" jak Hyper color ball, Virtual Dekstop, Cold Waters, Tricky Towers czy Grind Zones.

Z pewnością nie wygląda to dobrze dla LawBreakers a sytuacja smuci o tyle, że strzelanina Bleszinskiego jest porządnym kawałkiem software'u. Być może jedyną szansą gry jest teraz przejście na model free-to-play?

Źródło: http://steamcharts.com/app/350280

Tagi:

Nie przegap