Bungie to obecnie najgorsze studio Sony? Słaba sprzedaż Marathon, a do tego problemy z Destiny

Gry
221V
Destiny 3
Mateusz Wróbel | Dzisiaj, 11:13
PS5 XSX|S PC

Sony oficjalnie przyznało się do ogromnych strat finansowych wynikających z zakupu Bungie - mowa o odpisie rzędu 765 milionów dolarów, co drastycznie obniża wartość studia kupionego niegdyś za miliardy.

Ta sytuacja stawia twórców w niezwykle trudnym położeniu. Po kilku falach zwolnień i restrukturyzacji, Bungie wydaje się zbyt małe, by jednocześnie udźwignąć dwa gigantyczne projekty typu live-service. Obecnie studio znajduje się w punkcie krytycznym, w którym zasoby są masowo przesuwane z flagowego Destiny 2 na rzecz nowo wydanego Marathona, co budzi uzasadnione obawy o przyszłość obu marek.

Dalsza część tekstu pod wideo

Obecna strategia Sony i Bungie wydaje się faworyzować nowość kosztem sprawdzonej legendy. Podczas gdy Marathon jest publicznie wspierany przez japońskiego giganta, Destiny 2 zostało całkowicie pominięte w ostatnich raportach finansowych firmy. To niepokojący sygnał, biorąc pod uwagę, że seria o Strażnikach znajduje się właśnie w najgorszym momencie w swojej 11-letniej historii - boryka się z rekordowo niską liczbą graczy i najdłuższą przerwą w dostarczaniu nowej zawartości. Tymczasem ponad połowa studia pracuje nad kolejnymi sezonami do Marathona, mimo że ten, zaledwie dwa miesiące po premierze, traci użytkowników szybciej, niż zakładano.

Eksperci, w tym Paul Tassi z Forbesa, zauważają paradoks: mimo braku wsparcia, stare Destiny wciąż potrafi przyciągnąć więcej graczy niż świeży Marathon, zwłaszcza na konsolach. Istnieje silne przekonanie, że zainwestowanie w gruntowną przebudowę uniwersum Destiny lub stworzenie trzeciej części byłoby bezpieczniejszym ruchem niż desperackie próby ratowania Marathona. Sony wydaje się jednak błądzić w temacie gier-usług, a brak jasnego komunikatu w sprawie przyszłości ich najważniejszego IP sugeruje, że jeden z tych tytułów może wkrótce zostać „zamrożony”, by studio mogło przetrwać.

Konkluzja wydaje się nieunikniona: w obecnym, uszczuplonym kształcie Bungie nie jest w stanie efektywnie rozwijać obu gier naraz. Jeśli kolejna fala zwolnień stanie się faktem, studio będzie zmuszone do drastycznego wyboru. Dla fanów, którzy od dekady budowali swoją tożsamość wokół Destiny, wizja wygaszenia projektu na rzecz ryzykownego Marathon jest trudna do zaakceptowania.

Źródło: Forbes

Komentarze (12)

SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych

cropper