Windows 11 w końcu taki jak być powinien! Koniec z restartami w trakcie gry i pracy
Gigant z Redmond wreszcie wsłuchał się w głośne narzekania milionów użytkowników na całym świecie. Microsoft wprowadza do systemu Windows 11 zmianę, która ostatecznie kładzie kres jednej z najbardziej irytujących funkcji.
Zgodnie z najnowszymi informacjami, użytkownicy otrzymają pełną i nieograniczoną kontrolę nad procesem aktualizacji swojego oprogramowania, co na zawsze zakończy erę wymuszonych, niespodziewanych restartów komputerów.
Do tej pory system pozwalał na wstrzymanie pobierania i instalowania łatek jedynie przez maksymalnie 35 dni. Po upływie tego czasu aktualizacja stawała się obowiązkowa i potrafiła zrestartować urządzenie w najmniej odpowiednim momencie. I właśnie to ma się zmienić.
Chociaż podstawowy limit 35 dni pozostaje w interfejsie, użytkownicy będą mogli teraz przedłużać go w nieskończoność. Bez żadnych odgórnych ograniczeń będzie można odnawiać pauzę tyle razy, ile tylko uznamy to za stosowne, wybierając konkretną datę w nowym, wygodnym widoku kalendarza.
To jednak nie koniec dobrych wiadomości dla posiadaczy Windowsa 11. Microsoft postanowił również ostatecznie rozdzielić menu zasilania od procesu aktualizacji. Oznacza to, że od teraz w systemie zawsze będą dostępne standardowe opcje „Uruchom ponownie” oraz „Zamknij”, bez względu na to, czy w tle czeka gotowa paczka danych do zainstalowania.
Koniec z sytuacjami, gdy chcąc po prostu szybko wyłączyć laptopa po pracy, byliśmy zmuszeni do przeprowadzenia całego procesu instalacji. Choć eksperci wciąż zalecają regularne aktualizacje ze względów bezpieczeństwa, nowa wolność wyboru została przyjęta z bentuzjazmem. System wreszcie przestanie nas zaskakiwać czy do czegokolwiek zmuszać.