Producenci już nie potrzebują pieniędzy graczy. Los całej serii kart graficznych wisi na włosku
Bańka AI jest wciąż pompowana i będzie to mieć bolesne konsekwencje dla graczy.
Intel właśnie pobił swoje maksimum giełdowe, notowane w 2000 roku, wchodząc na rekordowy dla siebie poziom ponad 82 dolarów za akcję. O przyczynach tego giełdowego rajdu pisaliśmy już przed weekendem. Nie ma to prawie nic wspólnego z branżą gier czy nawet z konsumenckimi CPU, ale z bańką AI. Niestety ta sytuacja, na której korzysta też NVIDIA i AMD będzie boleśnie odczuwalna przez graczy.
Jak podaje serwis TweakTown seria kart graficznych Intel ARC, przeznaczona dla graczy szukających tańszej alternatywy od GPU NVIDIA czy AMD, jest obecnie najprawdopodobniej wygaszana. Według informatorów serwisu plany wdrożenia "Celestial", nowej generacji dedykowanych kart graficznych Intel ARC, zostały już skasowane.
Bardzo możliwe, że również architektura GPU, oparta o szykowaną technologię "Druid", też została skasowana. Według informatorów Intel waha się obecnie czy jest w ogóle sens pracować dalej nad dedykowanymi PC kartami graficznymi. Intel ma się obecnie koncentrować na rozwoju akceleratorów AI oraz układów ze zintegrowaną grafiką. Jeśli ten scenariusz się zrealizuje, to oznaczałoby jedno - dalsze zmniejszanie konkurencji na rynku i podbijanie cen GPU przez NVIDIA i AMD (które czuje się obecnie tak pewnie, że za krytykę umieszcza na swojej czarnej liście nawet największe redakcje gamingowe)
"Gdyby Intel faktycznie zrezygnował z planów wprowadzenia „Druida”, prawdopodobnie nie zobaczymy już nigdy nowej dedykowanej karty graficznej ARC, takiej jak B580, ponieważ trzy lata przerwy między premierami oznaczałyby w praktyce rozpoczęcie całego procesu rozwoju od zera" - pisze TweakTown.
O tym, że wygląda na to, że "Intel ARC umarł" pisaliśmy już w połowie 2025 roku, kiedy pojawiły się przecieki, że cała seria dedykowanych kart graficznych będzie wygaszana przez Intela.