Gry AAA kosztują przynajmniej 300 mln dolarów. 6 mln sprzedanych egzemplarzy to podstawa?
Zbliżamy się do momentu, w którym tylko nieliczne firmy będą mogły i chciały realizować wysokobudżetowe gry z segmentu AAA. To duży problem dla wielu twórców.
Temat mocno wybrzmiał za sprawą Jasona Schreiera, który przyznał, że dokładne budżety gier wciąż są trudne do potwierdzenia, ale z informacji krążących po branży wynika, że współczesne produkcje AAA kosztują już 300 mln dolarów lub więcej, a czasami znacznie więcej.
Dziennikarz doprecyzował też, że chodzi tu głównie o pensje zespołów i koszty operacyjne, a nie o wynagrodzenia kadry zarządzającej.
Dokładne budżety produkcji gier wideo mogą być trudne do potwierdzenia (większa transparentność ze strony wydawców byłaby mile widziana!), ale liczby, o których słyszałem w kontekście tworzenia gier AAA, wynoszą obecnie 300 milionów dolarów lub więcej — czasami znacznie więcej! - co moim zdaniem pomaga wyjaśnić obecną sytuację w branży
I właśnie to pomaga zrozumieć obecną sytuację branży. Jeśli gra kosztuje około 300 mln dolarów, a wydawca przy sprzedaży cyfrowej za 70 dolarów zachowuje mniej więcej 49 dolarów po odjęciu prowizji sklepu, to do samego wyjścia na zero potrzeba ponad 6 mln sprzedanych egzemplarzy... i to jeszcze przed doliczeniem marketingu. W praktyce oznacza to ogromną presję na studia i wydawców, bo nie każda produkcja ma realną szansę osiągnąć taki wynik.
Jeśli sprzedajesz grę za 70 dolarów i zarabiasz 49 dolarów na każdej sprzedaży (30% trafia do sklepu, zakładając, że cała sprzedaż odbywa się cyfrowo), musiałbyś sprzedać ponad 6 milionów egzemplarzy, aby osiągnąć próg rentowności przy budżecie 300 milionów dolarów, a to przed uwzględnieniem marketingu
To tworzy poważny problem. Z jednej strony budżety rosną do absurdalnych poziomów, z drugiej gracze coraz wyraźniej pokazują, że nie chcą kolejnych podwyżek cen gier. Już przejście do pułapu 80 dolarów spotyka się z dużym oporem, więc trudno sobie wyobrazić, by rynek bez protestów zaakceptował standard na poziomie 90 lub 100 dolarów. W efekcie wiele produkcji AAA zaczyna funkcjonować na bardzo niebezpiecznej granicy opłacalności.
I to właśnie dlatego coraz częściej mówi się, że obecny model jest zwyczajnie nie do utrzymania. Wielkie gry wciąż powstają, ale ich skala, koszty i ryzyko sprawiają, że przyszłość segmentu AAA może należeć już tylko do największych korporacji. Dla wielu twórców to naprawdę niepokojący sygnał.