EverQuest wraca, ale inaczej. Gracze się zmienili i gra też musi
Twórcy EverQuest Legends nie mają złudzeń, że ich odbiorcy to dziś zupełnie inni gracze niż w 1999 roku.
Jak przyznają społeczność jest starsza, ma mniej czasu i nie może już poświęcać dziesiątek godzin na klasyczny grind, który kiedyś definiował MMO.
Dlatego nowa odsłona serii została zaprojektowana zupełnie inaczej. EverQuest Legends ma być w pełni grywalne solo, a nawet najważniejsze elementy zawartości można ukończyć bez dużych grup. To ogromna zmiana względem oryginału, który opierał się na długich sesjach i współpracy wielu graczy.
Twórcy jasno wskazują, że to świadoma decyzja. Zamiast zmuszać graczy do organizowania rajdów czy wielogodzinnych sesji, chcą dać im możliwość przeżycia całej przygody w bardziej elastyczny sposób. Nawet dawne lochy i rajdy zostały przeskalowane, aby działały w małych grupach lub solo.
To podejście wpisuje się w szerszą filozofię projektu, aby zachować ducha klasycznego EverQuest, ale dostosować go do współczesnego stylu życia. Legends nadal bazuje na nostalgii i oryginalnej zawartości, jednak dodaje nowoczesne ułatwienia i zmienia tempo rozgrywki.
W praktyce oznacza to, że EverQuest Legends nie próbuje odtworzyć przeszłości 1:1. Zamiast tego redefiniuje ją tak, aby pasowała do graczy, którzy dorastali razem z serią i dziś oczekują czegoś bardziej dostępnego, ale wciąż znajomego.