Vampires: Bloodlord Rising zapowiada się na znacznie lepszą grę niż Bloodlines 2
Wampirze klimaty są ostatnio dość mocno na topie, o czym świadczy kalendarz wydawniczy wypchani takimi grami jak Code Vein II czy The Blood of Dawnwalker. Oprócz tego naszą uwagę chce zdobyć Vampires: Bloodlord Rising.
Po tym jak Paradox Interactive totalnie skopało Vampire: The Masquerade - Bloodlines 2, mało kto już wierzy w to, że "maskarada" powróci do swojej dawnej świetności, zwłaszcza pod kątem RPG-ów osadzonych w otwartym świecie. Niszę tę chce zająć z kolei studio Mehuman Games, którego to najnowsze dzieło zadebiutuje już 30 stycznia.
A będzie nim Vampires: Bloodlord Rising, stawiające wszystkie karty na parę prostych systemów, które będą przykuwać naszą uwagę na długie godziny. Jest wśród nich dynamiczna walka, budowanie bazy oraz elementy rozwoju postaci. Tytuł ukaże się w ramach wczesnego dostępu i może być prawdziwym czarnym koniem tego roku - choć raczej z polskim The Blood of Dawnwalker w tej kategorii nie zwycięży.