Iza Łęcka Iza Łęcka 17.10.2019 07:30
wiedźmin 3 dziki gon Geralt
898V

Wiedźmin 3: Dziki Gon miał „wyboistą drogę aż do premiery”. Twórca opowiada o powstaniu scenariusza gry

Już kolejni gracze mogą cieszyć się z poznawania trzeciej historii Geralta, tym razem na Nintendo Switchu. Chociaż tytuł polskich twórców od premiery w 2015 roku zgarnął wiele nagród i uznanie growej społeczności, sam jego proces powstawania był niezwykle ciężki i wymagający dla całej ekipy twórców.

Następna grupa graczy może cieszyć się z poznawania sekretów Novigradu dzierżąc wiedźmińskie miecze, tym razem na solidnie przygotowanym porcie na Nintendo Switcha. Jak się jednak okazuje powstanie trzeciej odsłony uznanej serii przygód Geralta stanowiło ogromne wyzwanie i przedsięwzięcie dla całego zespołu CD Projekt RED - główny scenarzysta Jakub Szamałek zdradził kilka aspektów skomplikowanego procesu stworzenia scenariusza jednej z najlepszych gier obecnej generacji.

Wiele problemów do rozwiązania

Na Wiedźminie 3 spoczywały niezwykle duże oczekiwania – scenarzyści dopasowując swoją wizję gry w tak otwartym świecie nie tylko zmagali się z zachowaniem zgodności z książkową sagą Andrzeja Sapkowskiego, ale również wizją artystyczną projektantów tworzących świat, czy stworzeniem silnika, nad którym prace nie były szybko zakończone:

„Jednocześnie pracowaliśmy nad grą i silnikiem, więc edytor był bardzo niestabilny, a cały czas pojawiały się nowe opcje. Droga była wyboista aż do premiery.”

Świat gry posiadający wiele elementów i dopasowany w każdym szczególe był efektem dopracowania wizji scenarzystów i projektantów – liczyły się nawet najmniejsze drobiazgi, które mogły nie być zauważone przez gracza, ale podbijały efekt realiów gry. Geralt również nie mógł być jednowymiarowy jako postać, miał bowiem „wiele twarzy”.

Dynamiczne sceny walki wbrew pozorom były łatwiejsze do uchwycenia – to w spokojnych, intymnych czy zabawnych urywkach autorzy upatrywali największe wyzwania. Trzeba było bowiem nie tylko dostosować żarty czy odpowiednio opracować kontakty między bohaterami, ale też zapewnić aktywności podczas chwil wytchnienia, które uprzyjemnią rozgrywkę graczom.

Każdy szczegół na wagę złota

Przygotowując materiały w specjalnie stworzonym edytorze tekstu, liczył się każdy najmniejszy drobiazg – przeplatane sekwencje walki, elementy folkloru, kontaktów z innymi bohaterami czy chociażby przedstawienie codziennego, wiejskiego życia w trudnych czasach wojny. Poszczególne dialogi i sceny były modyfikowane po kilkadziesiąt razy, by być jak najbardziej naturalne i zajmujące - pierwsze spotkanie Geralta z Vesemirem było edytowane 120 razy. 

Część rozgrywki była kasowana po jakimś czasie od stworzenia, gdyż pomimo zgodności z książkowym uniwersum, wplecenie jej w grę nie osiągało zadowalającego poziomu. Celem nadrzędnym zawsze było zapewnienie jak najgłębszego doświadczenia graczom. Twórcy, mając grę podzieloną na poszczególne elementy, zmagali się więc z pewnymi obawami - choć gra w ostateczności jest obładowana treścią, twórcy podczas projektowania gry obawiali się, że nie zapewnią odpowiedniej zawartości. Było to spowodowane podzieleniem Dzikiego Gonu na wiele części - tytuł był poszatkowany i dopiero po złożeniu w całość udało się otrzymać oczekiwaną wizję:  

„Bardzo obawialiśmy się, że zabraknie treści i zawartości dla gracza. Martwiliśmy się, że nie mamy wystarczająco dużo zadań, dialogów, atrakcji. Ostatecznie okazało się, że obawy te były całkowicie bezpodstawne i wrażeń na pewno nie brakuje, ale podczas prac trudno było to ocenić.”

Wiedźmin 3: Dziki Gon pod wieloma względami wymagał żmudnych prac. Ekipa CD Projekt RED jednak wyśmienicie poradziła sobie z zadaniem oferując RPG-a, któremu jeszcze przez wiele lat może nie dorównać żadna inna produkcja.

Na naszym serwisie przeczytacie również:

Źródło: https://www.eurogamer.pl/articles/2019-10-16-tajemnice-scenariusza-wiedzmina-3

Tagi: CD Projekt CD Projekt RED Wiedźmin 3: Dziki Gon