Tytus Stobiński Tytus Stobiński 24.07.2019 15:41
Tymon Smektała
502V

Tymon Smektała z Techlandu o występie polskich twórców na E3 2019 i pracy nad Dying Light 2

Tegoroczna edycja Electronic Entertaiment Expo była z pewnością co najwyżej poprawna, ale jednym z lepszych elementów konferencji były występy polskich twórców gier wideo.

W wywiadzie udzielonym dla redakcji portalu gameindustry.biz, Tymon Smektała, będący głównym producentem w Techlandzie i zajmujący się obecnie pracą nad Dying Light 2, opowiedział nieco o polskich twórcach gier. Developer podkreśla, że E3 2019 pokazało, w jak dobrej formie jest rodzima branża zajmująca się grami. 

Dying Light otrzyma kolejne DLC. Techland chce nadal wspierać grę

Smektała zaznacza, że polskie studia były widoczne na większości konferencji podczas targów, a sami rodacy wzajemnie napędzają się i wierzą w sukces, patrząc na to, jak wychodzi to ich znajomym ze środowiska. Podkreśla również, że nie należy skupiać się tylko na największych studiach, ponieważ mamy sporo mniejszych developerów, którzy świetnie radzą sobie na rynku, jak choćby 11 bit Studios, twócy This War of Mine oraz Frostpunk

Uważam, że my, Polacy mamy takie nastawienie, że chcemy coś udowodnić całemu światu. Chcemy pokazać, że jesteśmy ważni i należy na nas spoglądać. Nie chcę się tu wypowiadać na temat historii Polski, ponieważ mogę przedstawić ją w zbyt dużym uproszczeniu. Przez wiele lat jednak spoglądaliśmy na zachód i byliśmy pod wrażeniem tego, co tam powstaje. My tego nie robiliśmy, a bardzo chcieliśmy. Teraz sami potrafimy tworzyć gry i chcemy to pokazać światu.

 Tymon wypowiedział się również na temat samego Techlandu, Dying Light 2 i faktu, że przy jednorazowym przejściu poznamy maksymalnie 50 procent zawartości:

Dying Light 2 to wysokobudżetowa gra z otwartym światem i ludzie będą oczekiwać dużej ilości zawartości, więc musieliśmy zrobić więcej niż przy typowej produkcji, ale wszystko jest przemyślane pod kątem systemu wyborów i ich konsekwencji. My wciąż jesteśmy stosunkowo małym studiem, liczymy 300 osób, więc daleko nam do drugiego Ubisoftu, który ma kilka swoich oddziałów tej wielkości oddelegowanych do pracy nad nowymi częściami Assassin's Creed i Far Cry'a. Zrobiliśmy więc więcej zawartości do jednej gry, a nie dwie, ponieważ nie mamy na to możliwości. 

 Sporo się zdążyło pozmieniać. Dużo osób nie wie o tym, ale Techland istnieje 25 lat na rynku. Z początku to była firma "w garażu".  Nawet Dead Island powstało w zespole liczącym około 50 osób. Pierwsza część Dying Light było przełomem, mieliśmy wówczas zatrudnionych 200 osób. Ale nawet wtedy decyzje były podejmowane przez 2-3 osoby. Nadal mieliśmy wrażenie, że robimy mały projekt.

A tymczasem pierwsza część Dying Light otrzyma kolejne DLC, o czym wcześniej pisała dla Was Iza. 

Warto również przeczytać:

Tagi: Dying Light 2 Techland