Tytus Stobiński Tytus Stobiński 05.07.2019 18:59
G2A broni się przed atakiem. Firma nie ma nic do ukrycia?
931V

G2A broni się przed atakiem. Firma nie ma nic do ukrycia?

Działalność G2A od początku budziła kontrowersje związane z prowadzonymi praktykami. Ostatnio w sieci pojawił się artykuł zachęcający do bojkotu firmy. Dziś otrzymaliśmy odpowiedź.

Ostatnio w sieci pojawiło się sporo opinii od różnych producentów gier wideo, którzy wprost stwierdzili, że wolą, by ich gry zostały spiracone, niżeli kupione poprzez platformę G2A. Brytyjski wydawca No More Robots twierdzi, że nie otrzymał żadnych pieniędzy za sprzedaż ich gier przez G2A. W ślad za firmą poszedł developer Rage Squid, który wydał komunikat, w którym informuje, że woli, by ich gry były nielegalnie pobierane z sieci, niż kupowane na popularnej giełdzie kluczy. Oczywiście w przypadku, jeżeli kogoś nie stać na zakup w pełnej cenie.

G2A pobiera opłaty za nieaktywność konta.

Dziś oskarżana o nieetyczne praktyki firma odpowiedziała na zarzuty stawiane wobec niej. Włodarze poinformowali, że jeśli developerzy, którzy zarzucają im sprzedaż kluczy z niewiadomego źródła udowodnią im swoją rację, Ci zapłacą dziesięciokrotność rzekomo utraconej sumy. Cóż, albo więc firma nie ma nic do ukrycia, albo jest przeświadczona, że żaden z oskarżycieli nie znajdzie dowodów na stawiane zarzuty.

Jakie jest Wasze zdanie na ten temat? Korzystaliście kiedyś z usług G2A?

Warto również poczytać:

 

Źródło: https://www.vg247.com/2019/07/05/g2a-will-compensate-developer-victims-of-credit-card-fraud-assuming-proof/

Tagi: g2a no more robots rage squid