CastleStorm (Wii U)

CastleStorm (Wii U)

CastleStorm
  • Premiery
  • Świat: 29.05.2013
  • Europa: 29.05.2013
  • Polska: Nie wydano
  • Gatunek: Strategiczna
  • Liczba graczy: 1-2
  • Dystrybucja cyfrowa: Tak

Ocena społeczności

-0 głosów
-

Ocena PPE.pl

-
Brak oceny

CastleStorm to gra z gatunku tower defense opracowywana przez ZEN studios - twórców znakomitego ZEN Pinball. Tytuł został wydany w cyfrowej dystrybucji i pozwolił graczom na projektowanie kolejnych fortec, które następnie należy obronić przed hordą napierających wrogów.

CastleStorm to krzyżówka Angry Birds i tower defense, z domieszką bijatyki chodzonej. Główna idea zabawy przypomina innego klasyka – Ramparta. Naprzeciw siebie stają zwaśnione królestwa rycerzy i Wikingów, a naszym zadaniem jest burzenie murów obronnych za pomocą maszyn oblężniczych, wysyłanie jednostek bojowych i ich wsparcie podczas walki. Co ciekawe, sterowanie zostało tak skonstruowane, aby umożliwić wykonywanie wszystkich czynności jednocześnie. Jednym przyciskiem obsługujemy przykładowo balistę, a na jej wyrzutni możemy umieścić m.in. włócznie, bomby, kamienie czy też owcę puszczającą trujące gazy w powietrzu. Tak jak ptaki w Angry Birds, tutaj każdy wystrzelony obiekt ma swoje przeznaczenie, w którym sprawdza się najlepiej. Takie np. głazy, rzucone na ziemię potrafią strącić ludzi niczym kręgle, ale też wyrządzić spore zniszczenia w drewnianej palisadzie – zwłaszcza że w czasie lotu można je podzielić na kawałki.

Wciskając drugi z przycisków funkcyjnych, przechodzimy do menu produkcji jednostek – dostępne są m.in. zwykła piechota, łucznicy, kawaleria czy też bombardierzy. Dobór żołnierzy ma nie tylko taktyczne znaczenie, ale jest zarazem jedną z dwóch dróg do odniesienia zwycięstwa – poprzez zdewastowanie wrogiej bramy, podprowadzenie flagi i zaniesienie jej na własne terytorium. Druga opcja to rzecz jasna doprowadzenie zamku do ruiny skutecznym naparzaniem. Pod trzecim z kolei przyciskiem dostępna jest gama zaklęć wspomagających naszych ludzi, umożliwiająca np. leczenie poniesionych ran czy też atak z niebios, gdy nasi przestaną sobie radzić. Najbardziej skuteczne jest jednak przyzwanie na pole bitwy bohatera, w którego przyjdzie nam się wcielić osobiście i w formie chodzonej bijatyki obić przeciwników.
 
Pomiędzy kolejnymi potyczkami mamy również możliwość budowy twierdzy. Możemy skorzystać z gotowych konstrukcji albo użyć edytora, gdzie dostosujemy pomieszczenia i mury ochronne według własnego widzimisię. Przydaje się to zwłaszcza, gdy po raz kolejny restartujemy ten sam level, bezradnie rozkładając ręce. Nie ma tu złotej strategii i do każdej batalii trzeba podchodzić indywidualnie, dostosowując pociski, wojaków czy też komnaty wchodzące w skład zamczyska (aktywują bonusy pokroju szybszego „płodzenia” jednostek czy gromadzenia złota). Liczba slotów jest bowiem ograniczona. Kampania jest długa i wciągająca, a do tego motywuje do dalszych zmagań, bo dopiero po jej ukończeniu zyskujemy dostęp do alternatywnej frakcji, którą gra się nieco inaczej. Twórcy urozmaicają gameplay nowymi gadżetami, są też poboczne questy i dobry humor. Oprócz tego dla samotnego gracza przygotowano tryby Skirmish, Survival i jego wariację Hero, gdzie po prostu kosimy hordy wrogów w skórze bohatera. Nie mogło też zabraknąć multiplayera. Opcja dostępna jest lokalnie i online, oferuje zarówno pojedynek 1 na 1, jak i współpracę: albo gracze walczą wspólnie ramię w ramię, albo jeden z nich obsługuje balistę, a drugi śmiga po polu walki. 
Podobne gry