Valve chce tworzyć świetne gry AAA, ale zamiast kolejnych strzelanek, mocnych platformówek czy wciągających opowieści, otrzymaliśmy Dota Underlords. Ta decyzja nie jest przypadkowa, bo włodarze korporacji doskonale znają siłę gatunku Auto Chess, który w zasadzie narodził się na ich oczach. DotA 2 otrzymała modyfikację zatytułowaną właśnie Auto Chess – tryb cieszył się coraz większą popularnością, więc Valve próbowało się dogadać z deweloperami i stworzyć samodzielną produkcję. Na nieszczęście korporacji, tym razem nie udało się pozyskać deweloperów, więc twórcy Auto Chess opracowują grę na podstawie AC dla Epic Games (wyłączność w sklepie Epica), Valve stworzyło Dota Underlords, a w międzyczasie powstało Teamfight Tactics od Riota (twórcy League of Legends).

Trzej giganci – Valve, Riot, Epic Games – zdecydowali się na stworzenie gry na podstawie jednego schematu i tym samym narodził się nowy gatunek. Ja ostatnie tygodnie spędziłem na serwerach propozycji od Gabe’a Newella, czując w tym wszystkim niezwykle duży potencjał.

Dota Underlords recenzja 1

Dota Underlords – na czym polega rozgrywka?

Nie bez powodu sięgnąłem po propozycję Valve. Korporacja działa błyskawicznie i produkcja jest dostępna na urządzeniach mobilnych oraz PC oferując tym samym pełny cross-play. Założenia rozgrywki sprawiają, że nikt nie musi obawiać się pojedynku tablet vs. myszka, a w dodatku Valve świetnie dba o aktualizacje, a nawet oferuje język polski.

W tytule naszym zadaniem jest stworzenie armii, której jednak do końca nie kontrolujemy – my tylko ustawiamy kupione za zdobytą walutę jednostki, a walka odbywa się automatycznie. To właśnie z tego powodu platforma nie jest istotna, a w głównej mierze gracz musi dobierać odpowiednie jednostki obserwując oddziały przeciwników.

W jednym meczu uczestniczy ośmiu graczy, ale starcia odbywają się na zasadach jeden na jednego. System automatycznie losuje rywala, z którym się mierzymy i mamy okazję sprawdzić naszych wybrańców. Każdy zawodnik rozpoczyna spotkanie od 100 punktów, a po rundzie otrzymujemy złoto, za które możemy kupować nowych bohaterów lub ulepszać aktualnych – robimy to przez zbieranie tych samych postaci.

Dota Underlords – gdzie pojawia się wyzwanie?

Stworzenie odpowiedniej armii w Dota Underlords jest sporym wyzwaniem, ponieważ do naszej dyspozycji oddano 60 różnych bohaterów, którzy posiadają własne poziomy, oferują inne ataki oraz umiejętności specjalne i w dodatku są członkami 23 różnych sojuszy. Dobór odpowiednich przymierzy ma duży wpływ na nasze możliwości w ataku oraz obronie, ponieważ zbierając przykładowo trzech magów zyskujemy ulepszenie, a wrogowie dostają o 40% więcej obrażeń magicznych. Zbierając w zespole dwóch zabójców, przedstawiciele tej formacji zyskują 10% szansy na trafienie krytyczne zadające 300% obrażeń. Zazwyczaj im większą pulę wojaków danej klasy posiadamy w swoim zbiorze, tym możemy liczyć na potężniejsze ulepszenia. Sytuacja jest jeszcze bardziej skomplikowana, ponieważ nie możemy w prosty sposób wybrać, że chcemy przykładowo czterech Królów Pustyni – w grze mamy szansę nabyć wylosowanych przez system bohaterów. W dodatku deweloperzy zmniejszają liczbę bohaterów w zależności od ich poziomu – przykładowo w każdym spotkaniu wszyscy gracze losują z puli 45 kopii każdego bohatera pierwszego stopnia, ale już 10 kopii każdego bohatera piątego stopnia.

Nasze możliwości tworzenia zespołu są od początku bardzo ograniczone, musimy kombinować, szukać odpowiednich postaci lub po prostu rotować. Liczba żołnierzy rzuconych do boju jest ograniczona, na ławce rezerwowych też nie możemy posiadać nieskończonego zestawu postaci, a cały czas brakuje budżetu na odrobinę szaleństwa. Złoto zbieramy za zakończone rundy, ale także za serie zwycięstw lub porażek, gromadzenie zasobów (procent zysków) lub możemy zebrać przedmiot zwiększający szansę na powiększenie budżetu. Twórcy przygotowali także rundy z łupami – w tym wypadku walczymy z NPC, którzy pozwalają zdobyć przykładowo bronie dla bohaterów. Sprzęt posiada poziomy i oferuje zróżnicowane dopalacze – od prostego „+30 punktów obrażeń” po „+400 punktów zdrowia, podczas atakowania wroga spowalnia jego szybkość ruchu o -35 jednostek i szybkość ataku o 45 jednostek”.  

Dota Underlords recenzja 2

Gameplay w Dota Underlords jest niezwykle taktyczny, ponieważ od początku trzeba bacznie obserwować sytuację na ekranie i odpowiednio działać. Podłożyć się dla uzyskania dodatkowej premii od porażki, zablokować rozwój potężnego bohatera przeciwnika, a może chomikowanie monet i aktywne bieganie po sklepie dopiero od utraty odpowiedniej liczby życia? Taktyk jest tutaj mnóstwo. Najważniejszy jest oczywiście dobór odpowiednich jednostek, jednak nie ma mowy o zgromadzeniu wybitnego zestawu, gdy nie zadbamy o budżet. To właśnie z tego powodu tytuł nie opiera się wyłącznie na prostym kliknięciu na wymarzonych bohaterów.

Dota Underlords – czy to może się udać?

Szczerze mówiąc nie spodziewałem się, że aż tak bardzo wsiąknę w Dota Underlords. Nadal mam problem z dobieraniem wojaków, szukam odpowiednich zestawów, ale gra okazuje się świetną odskocznią. Valve dobrze dba  o tytuł często oferując aktualizacje zajmujące się balansem i bez wątpienia może to być jeden z tych tytułów, który zagości na moim smartfonie na dłużej. Tak jak już wcześniej wspomniałem – produkcja nie wymaga zręczności, nie ma tutaj mowy o umiejętnościach w atakowaniu, więc gra idealnie nadaje się do rozgrywki mobilnej. Wielkość ikon oraz bohaterów jest dopracowana –  nie natrafiłem na problemy z interfejsem.

Muszę przy tym zaznaczyć, że twórcy dopracowali mobilne wydanie – produkcja na Samsungu Galaxy S9+ działa płynnie, nigdy nie miałem problemów z logowaniem na serwery Steam (tytuł wymaga konta do gry), a ciekawostką są opcje graficzne. Deweloperzy pozwalają zmniejszyć jakość tekstur, cieni, renderowania obrazu oraz tryb interfejsu (mobilny lub PC). 

Aktualnie brakuje mi w Dota Underlords dodatkowych trybów – możemy sprawdzić samouczek, zagrać z botami, wybrać swobodne sieciowe starcie lub rankingowy mecz dla ośmiu graczy. Chętnie przećwiczyłbym umiejętności w meczach na mniejszą skalę (do czterech?) lub wypróbował drużynowe pojedynki. Ranked potrafi trwać nawet ponad 20 minut, co nie jest dla mnie optymalnym czasem dla mobilnej gry – znacznie bardziej preferuje szybsze 8-12 minutowe mecze, w których mogę uczestniczyć w wolnej chwili.

Pozytywnie przynajmniej aktualnie prezentuje się brak mikrotransakcji – tytuł znajduje się w pierwszym, wstępnym sezonie, w którym można wykonywać zadania oraz zdobywać przedmioty (typowy Battle Pass nazwany aktualnie Protoprzepustka) upiększające nasz proporzec, jednak nie możemy tutaj wydawać pieniędzy przykładowo na nowych bohaterów. Obawiam się, że trudno będzie Valve zarobić na takim systemie wystarczająco, więc firma wprowadzi małe transakcje.

Dota Underlords recenzja 3

Dota Underlords –  wzorowy start… Co będzie dalej?

Gra Valve nadal raczkuje, jednak już teraz pokazuje ogromny potencjał, który przy odpowiednim wykorzystaniu zagwarantuje wielki sukces. Nadal nie wiem, jak deweloperzy chcą zarobić na tej rozgrywce, ale przynajmniej aktualnie trudno narzekać na produkcję. To nie jest tytuł dla każdego, jednak fani taktycznej zabawy na pewno muszą sprawdzić Dota Underlords. W całym gatunku „automatycznych szachów” drzemie ogromny potencjał.

Ja traktuję Dota Underlords jako produkcję mobilną, która została dopracowana przez deweloperów, oferuje możliwość dostosowania rozgrywki, gameplay pozwala na zabawę cross-platformową, na serwerach nigdy nie brakuje ludzi, a brak mikrotransakcji może jeszcze mocniej zachęcić. Przed Valve trudne zadanie ożywienia gameplayu i rozbudowania opcji, jednak chętnie będę obserwował, w jakim kierunku zostanie ta produkcja rozwinięta.