Stephen King wskazał ulubiony serial. Ma tylko 16 odcinków i warto go nadrobić
Stephen King ponownie zwrócił uwagę fanów, wskazując jeden ze swoich ulubionych seriali wszech czasów.
Tym razem chodzi o brytyjską produkcję BBC „Life on Mars”, która mimo że ma już swoje lata wciąż uchodzi za jeden z najlepiej ocenianych seriali telewizyjnych.
Serial opowiada historię policjanta Sama Tylera, który po wypadku w 2006 roku budzi się… w 1973 roku. Nadal pracuje jako detektyw, ale w zupełnie innych realiach, gdzie musi zmierzyć się nie tylko z przestępczością, ale też zagadką własnego losu.
Produkcja liczy zaledwie 16 odcinków i była emitowana w latach 2006-2007, jednak do dziś utrzymuje status kultowej. King określił ją jako jeden ze swoich ulubionych seriali, co tylko potwierdza jej wyjątkową pozycję wśród produkcji telewizyjnych.
„Life on Mars” łączy w sobie kryminał, science fiction i dramat psychologiczny, a jego największą siłą jest klimat oraz niejednoznaczna fabuła. Do końca nie wiadomo, czy bohater naprawdę cofnął się w czasie, czy znajduje się w śpiączce lub innej formie rzeczywistości.
W czasach ogromnej liczby nowych seriali rekomendacja Stephena Kinga działa jak jakościowy filtr. „Life on Mars” to przykład produkcji krótkiej, zamkniętej i dopracowanej, która mimo upływu lat nadal potrafi konkurować z najnowszymi hitami platform streamingowych.