Czy twórcy Horizon Chase Turbo zrobili coś źle? Zdarzyło im się kilka wpadek, ale ogólnie rzecz biorąc, ich produkcja to udany tytuł. Skąd więc moja wątpliwość dotycząca odbioru tytułu przez nowych graczy? Idąc drogą starszych gier, mamy tutaj do czynienia z równie wysokim poziomem trudności. O ile zaliczenie danego wyścigu na pozycji umożliwiającej odblokowanie następnego etapu nie powinno sprawić nikomu problemów, o tyle niełatwe zbieranie większej ilości punktów za zbieractwo, nawigowanie między pojazdami i wysoką pozycję może zniechęcić.

Horizon Chase Turbo #1

Jeśli zatem chcecie spędzić kilka miłych chwil na bezstresowej jeździe – nie jest to tytuł dla Was. Jeśli jednak szukacie wyzwania, a każdy wyścig chcecie kończyć ze spoconymi dłońmi, napawając się zwycięstwem po kilkunastu próbach pełnych pokazu nieziemskiej zwinności, trafiliście idealnie. Aby zdobyć maksymalną liczbę punktów na każdej trasie (co daje szybszy dostęp do kolejnych etapów, pojazdów i dodatkowych tras), będziecie musieli wykonać trzy czynności. Podczas wyścigu trzeba zbierać żetony, które zazwyczaj znajdują się w miejscach poza optymalnym torem jazdy. Do tego dochodzi dbanie o odpowiedni poziom paliwa, ponieważ nie dość, że samochód może się nam zatrzymać w trakcie jazdy, to jeszcze w zależności od tego, jak dużo zostało nam w baku, zależą dodatkowe punkty. Ostatnią czynnością wymaganą do pełnego zaliczenia toru jest zdobycie pierwszego miejsca. A to do najprostszych zadań nie należy.

Wspomniałem już o tym, że w Horizon Chase Turbo dbanie o zebranie wszystkich znajdziek na trasie oraz dojechanie pierwszym do mety jest trudne. Sytuacje komplikuje fakt, że sztuczna inteligencja nie daje nam forów. Podczas wyścigu naprawdę trzeba się mocno starać, a dodatkowo wybór jednego z kilkudziesięciu dostępnych samochodów wcale tak wiele nie zmienia. Zauważyłem, że poziom przeciwników dostosowuje się do pojazdu gracza i nawet w sytuacji, gdy różnica w aucie wynosi w prędkości maksymalnej 7 km/h to nie oznacza to, że dany etap będzie nam zaliczyć łatwiej. Powinniśmy zatem dobrać sobie pojazd, który nam najbardziej odpowiada.

Horizon Chase Turbo #2

Oprócz zaliczania kolejnych wyścigów mamy możliwość zabawy w trybie turniejowym, gdzie ścigamy się na kilku różnych trasach, z opcją zaproszenia do zabawy naszych znajomych. Horizon Chase Turbo oferuje tryb dzielonego ekranu do czterech osób naraz, umożliwiając uruchomienie w ten sposób dowolnego wyścigu z kampanii. Gra staje się wtedy łatwiejsza, ponieważ chociaż wygrywa oczywiście ten, kto dojedzie pierwszy, to jednak to, czy zebraliśmy wszystkie bonusy na mapie, jest analizowane u każdego gracza. Jeśli ktoś dojechał ostatni, ale jednak udało mu się skompletować spory zapas paliwa – dzięki niemu gracz, na którego koncie jest uruchomiony tytuł, również będzie miał tą aktywność zaliczoną. Przy grze w kilka osób nie zauważyłem, aby płynność animacji spadała…

… co byłoby wręcz dziwne przy takiej oprawie – prostej, jednak na tyle specyficznej, że nie wszystkim musi się spodobać. W zamyśle pędzimy przed siebie po trasie sprawiającej wrażenie ciągłego generowania się przed nami. Miejsca, gdzie się ścigamy, są niesamowicie różnorodne, co nie zawsze jest ich plusem. O ile możemy się zachwycać etapem z zaśnieżonymi górami lub drogą rodem z Los Angeles, tak robi się gorzej na odcinkach, gdzie jest po prostu pusto i nieciekawie. Jeszcze większym problemem jest to, że w niektórych przypadkach autorzy popuścili wodze fantazji i zaoferowali nam trasy z poboczem mieniącym się co sekundę na zielono i czerwono. Na ekranie smarftona, gdzie Horizon Chase Turbo również występuje, nie ma z tym problemu, lecz rozgrywka na telewizorze staje się nieprzyjemna. Osoby, z którymi grałem, zresztą ze mną włącznie, narzekały na to, że w takich etapach wzrok nie wyrabia i nie można się skupić na prowadzeniu pojazdu. Kontrast pomiędzy kolorami jest czasami zbyt duży.

Horizon Chase Turbo #3

Na czym jeszcze polegli twórcy Horizon Chase Turbo? W grze, w której liczy się ogromna zwinność i wyuczenie trasy, nie powinno dochodzić do sytuacji, kiedy nagle okazuje się, że jeden z pasów jezdni jest rejestrowany przez grę jako pobocze i momentalnie zwalniamy. Na części tras trafiamy na przeszkody, których ominięcie wymaga od nas sporej zwinności, jednak czułem się oszukany w momencie, gdy moje auto zaliczało kraksę, chociaż widziałem, że nawet nie dotknąłem wspomnianego utrudnienia. Zdarza się również kilka mniejszych błędów graficznych, gdzie np. po wyjechaniu z tunelu przez sekundę ciągnie się za nami dziwny czarny pas. Na szczęście takie sytuacje nie występują zbyt często, lecz w takiej grze nie powinno ich być w ogóle.

Doceniam ścieżkę dźwiękową przygotowaną przez autorów Horizon Chase Turbo. Melodie przygrywające nam w tle łączą styl dawnych motywów z gier z nowoczesnością. Do tego gra wykorzystuje głośniczek w padzie, dzięki czemu każde aktywowanie przyspieszenia czy zebranie żetonu jest dobrze słyszalne i pozwala upewnić się, czy aby na pewno zebraliśmy dany element.

Horizon Chase Turbo #4

Horizon Chase Turbo to dobrze przygotowany tytuł, który ma z góry ustalony target odbiorców. Przyjemna oprawa graficzna może zachęcić niedzielnych graczy, jednak jest ona tutaj tylko i wyłącznie ze względu na wzorowanie się na przeszłości. Ostatecznie otrzymujemy trudną, ale satysfakcjonującą grę, która potrzebuje jeszcze kilku łatek, aby wyeliminować mniejsze błędy.

Kod do recenzji dostarczył nam deweloper gry.