The Talos Principle rozpoczyna się od krótkiego samouczka, w którym jako „dziecko” uczymy się podstaw poruszania oraz interakcji z niecodziennie wyglądającym światem. Wszechwiedzący narrator, przedstawiający się jako Elohim, przeprowadza swoje dziecko przez pierwsze etapy gry, towarzysząc nam przez całą długość rozgrywki. Głos ten od czasu do czasu przypomina nam, że jego zamiarem nie jest dyktowanie drogi, jaką mamy podążać lecz wyraźnie stara się przekonać nas do zaniechania pewnych czynności.

Zagadki, będące daniem głównym gry, oferują różne poziomy trudności i parę sposobów ich rozwiązania. Na początku z większością uporamy się za pomocą urządzeń typu jammer. Dzięki nim zablokujemy działanie innych maszyn, takich jak mobilne miny, bramki z barierami czy działka strażnicze, które skutecznie będą utrudniać nam postępy. Nagrodą za uporanie się z łamigłówkami są przypominające klocki z Tetrisa Pieczęci. Posłużą one do odblokowania kolejnych urządzeń przydatnych w dalszych etapach gry, jak i samych poziomów. Oprócz Pieczęci znaleźć możemy także specjalne gwiazdki, jednak te są skrzętnie ukryte, a otworzenie sobie do nich drogi jest zadaniem trudniejszym niż najcięższa zagadka z Pieczęcią.

W każdym z dostępnych światów i poziomów znajdują się terminale komputerowe, z którymi możemy wejść w interakcję. Znajdziemy w nich między innymi pliki rzucające trochę światła na zaawansowane badania nad sztuczną inteligencją. Sprawdzą one również nasz poziom inteligencji poprzez zestawy filozoficznych pytań. Komputer będzie pamiętać nasze odpowiedzi, poddając je czasem analizie i wytykając błędy w rozumowaniu. W miarę udowadniania bycia człowiekiem, a nie zaprogramowanym robotem, komputer odkrywa kolejne archiwa. Elementy te, wraz z głosem Elohima, tworzą surrealistyczne i introspekcyjne doświadczenie, które sprawiają, że The Talos Principle to coś więcej niż tylko gra logiczna.

The Talos Principle: Deluxe Edition zawiera w sobie dodatek zatytułowany Road to Gehenna. Podobnie jak w podstawowej wersji gry, tak i tutaj wcielamy się w robota. Elohim zwraca się do nas imieniem Uriel i prosi, byśmy naprawili błędy, które wcześniej popełnił, a te ściśle powiązane są z podstawową wersją gry. Po krótkim wprowadzeniu zostajemy przeniesieni do nowego świata, z którego mamy dostęp do czterech kolejnych podświatów i zamiast zdobywać kolejne Pieczęci, musimy uwolnić uwięzione tam roboty. Nie uświadczymy tutaj widocznego podziału na poziomy trudności - wszystkie łamigłówki reprezentują mniej więcej ten sam poziom, który bez większego namysłu można umieścić pomiędzy żółtymi i czerwonymi Pieczęciami. Do zdobycia są również ukryte gwiazdki oraz rozsiane tu i ówdzie terminale komputerowe.

Dzieło studia Croteam w podstawowej wersji gry i dodatku Road to Gehenna oferuje więcej niż jedno zakończenie. To, które zobaczymy, uzależnione jest od decyzji respektowania zakazów Elohima oraz zebranych Pieczęci.

Na koniec parę słów o grafice. Jak na grę niezależną, oprawa audiowizualna prezentuje przyzwoity poziom, a tekstury w niektórych momentach odznaczają się dużą szczegółowością. Ponieważ gra od początku stara się stwarzać iluzję sztucznego, cyfrowego świata, od czasu do czasu występuje efekt graficznych „glitchy”, który osobiście nie przypadł mi do gustu. Wytknąć należy również nie najlepszą animację ruchów głównego bohatera przy zmianie perspektywy z pierwszej osoby na widok TPP.

The Talos Principle: Deluxe Edition zarówno w przypadku jakości, jak i długości rozgrywki nie odbiega od tytułów oferowanych przez dużych wydawców. Tak wykonanych gier, w szczególności przez niezależnych deweloperów, możemy sobie życzyć jedynie więcej.