Resident Evil 2 i Resident Evil 3

Resident Evil 2 i 3 Cloud Version – recenzja i opinia o grach [Switch]. Czy chmura to dobre rozwiązanie?

Wojciech Gruszczyk | 08.01, 20:00

Capcom to kolejny producent, który nie tylko przeniósł na Nintendo Switcha starsze wersje swoich cenionych gier oferując natywne porty, ale korporacja postawiła również na chmurę. Resident Evil 2 i Resident Evil 3 zadebiutowały w nowych edycjach, a ja miałem okazje sprawdzić, czy taka rozgrywka ma sens. Jesteście ciekawi jak działają i wyglądają Resident Evil 2 Cloud Version i 3 Cloud Version? Przeczytajcie naszą recenzję.

Nie mogę napisać, że nie jestem wiernym fanem rozgrywki w chmurze, bo systematycznie włączam na smartfonie produkcje z Xbox Cloud Gaming, by przekonać się, czy warto wrzucić na konsole pełną wersję gry z Xbox Game Pass. Jest to jednak dla mnie wyłącznie test i nie korzystam z tej opcji w każdej sytuacji – jak wiadomo na chmurę Microsoftu nie lądują wszystkie tytuły. Nadal preferuje rozgrywkę w standardowym wydaniu, jednak w formie sprawdzenia gry... ma to bez wątpienia sens. Przez propozycję amerykańskiej korporacji zazwyczaj sięgam po mniejsze, niezależne tytuły, ale miałem także okazję ogrywać większe produkcje z segmentu AAA.

Nie miałem jednak jeszcze okazji, by sprawdzić, jak z taką rozgrywką radzi sobie Nintendo Switch, więc w wolnej chwili włączyłem Resident Evil 2 i Resident Evil 3, by przekonać się, że wszystko zależy od... miejsca siedzenia.

Resident Evil 2 i Resident Evil 3 powróciły w chwale

Resident Evil 2 Cloud Version - recenzja - RE2 akcja z zombie

Zanim jednak przejdę do samych wrażeń z wersji w chmurze, na pewno warto wspomnieć o pracy Capcomu. Japończycy w 2019 roku na pierwszych platformach wrzucili odświeżoną wersję Resident Evil 2, by po 15 miesiącach zaoferować Resident Evil 3. Gracze oraz dziennikarze chwalili pierwsze odświeżenie, ponieważ deweloperzy nie tylko zajęli się pełnym odrestaurowaniem oprawy wprowadzając gry w aktualny standard graficzny, to jednocześnie dopracowali gameplay i zajęli się zapewnieniem pewnych niespodzianek. Część lokacji została zmieniona, przedmioty zostały umieszczone w innych miejscach, a z własnej perspektywy wiem, że tytuł potrafił przestraszyć. Tak wielkich zachwytów nie zebrała już kontynuacja, ponieważ sam oryginał jest krótszy względem poprzedniej przygody (8 godzin vs. 6 godzin), został ograbiony z części zawartości i nie oferuje tak wielkiej regrywalności.

Trudno jednak nie zgodzić się ze stwierdzeniem, że Capcom wyznaczył standard dla wielu deweloperów, którzy chcą nawet dzisiaj zajmować się odświeżeniami klasyków. W następnych miesiącach na rynku zadebiutuje Dead Space Remake oraz Silent Hill 2 Remake i twórcy z Motive oraz Bloober Team nie ukrywają, że przyglądali się pracy Japończyków, którzy pokazali szerokiej publice, jak powinno wyglądać pełnoprawne odświeżenie. Autorzy nie tylko zajęli się grafiką, ale pamiętali także o zaktualizowaniu rozgrywki do aktualnych standardów i nie bali się zmieniać oryginału rozbudowując go o nowe treści.

/// Sprawdźcie również pełne recenzje Resident Evil 2 (TUTAJ) i Resident Evil 3 (TUTAJ), w których Michał przedstawia wszystkie szczegóły gier ///

Ze względu na wymagania, recenzowane Resident Evil 2 i Resident Evil 3 nie mogły zadebiutować w normalnych wersjach na Nintendo Switchu, więc Capcom zdecydował się wrzucić gry do chmury. Nie jest to na pewno rozwiązanie dla każdego, o czym bardzo szybko się przekonałem, ponieważ sprawdziłem produkcje w kilku sytuacjach i choć czasami miałem wrażenie, że mogę cieszyć się rozgrywką bez jakichkolwiek problemów, to w niektórych sytuacjach tytuły były wprost niegrywalne.

Wszystko zależy od okoliczności i miejsca

Resident Evil 3 Cloud Version - RE3 płonące miasteczko

Wspomniany wcześniej Xbox Cloud Gaming traktuje wyłącznie jako dodatek, który otrzymuję opłacając Xbox Game Pass Ultimate. Nie jest to podstawa mojej rozgrywki na Xboksie, a za same gry nie płacę, więc jeśli pojawią się mniejsze problemy z płynnością to specjalnie nie narzekam – w końcu i tak wyłącznie sprawdzam, w co warto zagrać na dużym ekranie w normalnych warunkach. Sytuacja wygląda inaczej w momencie, gdy muszę zapłacić za produkcję – Resident Evil 2 Cloud Version i Resident Evil 3 Cloud Version są dostępne w sklepie Nintendo po 179 zł.

Moje doświadczenie w tym wypadku mogę podzielić na trzy – świetna rozgrywka, pewne niedogodności i totalnie niegrywalna zabawa. Gdy włączyłem Resident Evil 2 w domu, gdzie korzystam ze światłowodu UPC 1Gb/s, to mogłem cieszyć się normalnym gameplayem. Bez jakichkolwiek opóźnień, z niezłą (choć oczywiście gorszą) grafiką względem wydania na konsole Sony oraz Microsoftu i w takich warunkach gra była bardzo przyjemna. Nie czułem żadnego input laga, więc łatwo omijałem zombiaki lub mogłem bez problemu celować w odpowiednie miejsca. Co ważne – w takiej sytuacji mogłem wrzucić konsolę do docka, by cieszyć się przygodami na dużym ekranie lub po prostu chwycić sprzęt w dłonie... ale w tej drugiej sytuacji musiałem zwracać uwagę, czy za bardzo nie oddalam się od modemu. Sprzęt znajduje się w przedpokoju i urządzenie bez problemu obejmuje całe mieszkanie, jednak gdy siadałem w biurze (najdalej oddalone pomieszczenie od modemu), to zaczynałem odczuwać problemy – gra od czasu do czasu zawieszała się na sekundę, a sam ruch kamerą nie był tak płynny, co uniemożliwiało celowanie. Zdaję sobie jednak sprawę, że powodem niedogodności w tym wypadku jest Nintendo Switch, ponieważ inne konsole mogą znajdować się w tym pokoju i w tej sytuacji nie spotykam się z takimi problemami.

Resident Evil 3 Cloud Version - RE3 i spotkanie

Z Nintendo Switcha korzystam głównie w wersji przenośnej i nie chcę martwić się, czy w tej sytuacji modem znajduje się wystarczająco blisko konsoli. W tej sytuacji sprawdziłem drugą opcję – podłączyłem konsolę do smartfona. Takie rozwiązanie ograniczyło problem z odległością modemu, ale niezależnie od miejsca nigdy nie mogłem cieszyć się ze 100% płynnego gameplayu. Zawsze czułem, że podczas ruchu postacią lub kamerą nie mam oczekiwanej swobody – już w takich warunkach przyjemność z rozgrywki nie była na odpowiednim poziomie. Podczas testów odwiedziłem jeszcze rodzinę, by przekonać się, jak recenzowane Resident Evil 2 Cloud Version i Resident Evil 3 Cloud Version będą działać na niestety wciąż popularnej Neostradzie 20mb/s i tak jak mogłem się spodziewać... w takich warunkach nie da się grać. Jakość połączenia była jeszcze gorsza względem internetu mobilnego i w zasadzie trudno było mówić o nawet fragmencie satysfakcjonującej rozgrywki. Ścinki, całkowite obniżenie jakości grafiki, teleportowanie się wrogów lub po prostu rozłączanie z serwerami. Osobnym tematem jest oczywiście oprawa – na małym ekranie tytuły nie wyglądają źle w momencie rozgrywki w odpowiednich warunkach. Jakość nie zbliża się nawet do tego, co możemy teraz uzyskać na PlayStation 5 lub Xboksach Series X|S, jednak otrzymujemy tutaj wrażenia podobne do innych portów dużych gier, które w ostatnim czasie często trafiają na Switcha.

Pewnym plusem samej gry w chmurze nieustannie jest rozgrywka – z eShopu pobieramy mały plik (54-55mb), łączymy się z serwerami Capcomu i już możemy grać. Firma zadbała także o wsparcie polskiej lokalizacji, co dla niektórych graczy może okazać się kluczowe. Mam jednocześnie wrażenie, że pozycje w chmurze powinny być tańsze, bo w tej sytuacji nie kupujemy natywnej wersji, którą możemy przetrzymywać na konsoli i zawsze do niej wrócić, a jednocześnie biorąc pod uwagę okoliczności, tytułów nie możemy włączyć w każdej sytuacji.

Resident Evil w chmurze? Tylko w odpowiednich warunkach

W 2023 roku nadal nie jesteśmy świadkami sytuacji, by każdy gracz mógł cieszyć się szybkim internetem, który zapewniłby mu odpowiednią jakość rozgrywki w każdej sytuacji. To właśnie z tego powodu przed sięgnięciem po Resident Evil 2 Cloud Version i Resident Evil 3 Cloud Version warto się przekonać, czy nasze łącze pozwoli nam na przyjemną rozgrywkę – na szczęście w eShopie znajdziecie wersje demonstracyjne.

Ja z jednej strony dobrze się bawiłem, ale tylko w odpowiednich i wspomnianych wyżej warunkach. Ze względu na posiadanie innych platform, nie zdecydowałbym się na grę w RE2 i RE3 na małym ekranie Nintendo Switcha. Jeśli jednak nie macie innej opcji i posiadacie bardzo dobre połączenie internetowe – możecie śmiało grać. Grafika nie odstaje od innych portów produkcji z segmentu AAA, które trafiają na konsolę Big N, a w takich okolicznościach opóźnienie nie wpływa na doświadczenie. Zdaję sobie jednocześnie sprawę, że nie każdy będzie mógł cieszyć się grami w odpowiednich warunkach, więc zdecydowanie nie jest to zabawa dla każdego.

Ocena - recenzja gry Resident Evil 2 (2019)

Atuty

  • Resident Evil 2 Remake to wciąż wyznacznik jakości dla branży,
  • Resident Evil 2 i Resident Evil 3 nadal potrafią przestraszyć,
  • W odpowiednich warunkach – gry działają naprawdę dobrze,
  • Natychmiastowa rozgrywka.

Wady

  • Przy średnim połączeniu można odczuwać opóźnienie, które wpływa na rozgrywkę,
  • Przy słabym połączeniu produkcje są niegrywalne,
  • Gry powinny być tańsze.
Wojtek Gruszczyk

Wojciech Gruszczyk

Resident Evil 2 i Resident Evil 3 w chmurze mogą działać dobrze, ale potrzebujecie odpowiednich warunków. Nadal zdecydowanie lepszą opcją jest gra w wersję natywne na konsolach lub Steam Decku (RE2 jest w pełni zweryfikowany), jednak w niektórych sytuacjach – Cloud Gaming może być interesującą opcją.
Graliśmy na: NS

Galeria

Komentarze (38)

SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych

cropper