Crusader Kings III recenzja

Crusader Kings 3 – recenzja i opinia o grze [PS5, XSX]. Konsolowe wydanie wielkiego hitu z PC

Wojciech Gruszczyk | 29.03, 18:00

We wrześniu 2020 roku Paradox Interactive przypomniało światu o swojej cenionej serii dostarczając na rynek jedną z najlepszych gier na PC ostatnich lat. Tytuł został dobrze przyjęty przez graczy oraz dziennikarzy, a deweloperzy ze Szwecji postanowili wrzucić kolejne osoby w obcisłe, królewskie szaty i zaprosić ich do rządzenia. Od przeszło tygodnia mam okazję grać w konsolowe wydanie Crusader Kings 3 i wiem jedno – warto było czekać, by przekonać się, że w świecie wielkiej polityki nie można nikomu ufać. Przeczytajcie naszą recenzję tej wymagającej i zachwycającej gry.

Szwedzki Paradox Interactive systematycznie dostarcza na rynek mocne i ekscytujące fanów strategie. Twórcy podejmują się kolejnych pomysłów, ale na szczęście w gąszczu nowych projektów, deweloperzy postanowili przywrócić na salony serię Crusader Kings. Spin-off Europa Universalis powrócił w wielkim stylu zbierając kapitalne oceny i notując bardzo dobrą sprzedaż. Teraz jednak seria pierwszy raz trafia na konsole i szczerze mówiąc nie byłem pewien, czy tak rozbudowany i przeładowany okienkami tytuł ma rację bytu na sprzęcie Sony oraz Microsoftu. Spędziłem z nowym wydaniem cenionego Crusader Kings 3 wystarczająco czasu, by mieć pewność, że twórcy odrobili zadanie domowe.

Crusader Kings 3 stawia na swobodę

Crusader Kings 3 – recenzja gry - mapa świata

Jeśli nigdy nie mieliście okazji zagrać w serie Crusader Kings lub Europa Universalis to na pewno warto wspomnieć, że Paradox Interactive od lat karmi graczy z PC produkcjami, które nie bez powodu rozkochują w sobie część odbiorców, a pozostałe osoby dosłownie odrzucają. I dokładnie takie same uczucia pojawiają się w przypadku najnowszej gry, ponieważ twórcy ponownie stawiają na rozgrywkę, którą lubię nazywać – symulatorem króla i jego następców. Kiedyś spotkałem się ze stwierdzeniem, że to IP jest tak naprawdę skupione na samym terenie, ponieważ to właśnie wybranie odpowiedniego miejsca-regionu-państwa sprawia, że gracz może nim zarządzać, jednak jak dla mnie od zawsze najważniejszy jest król.

W recenzowanym Crusader Kings 3 nie otrzymujemy gigantycznej fabuły z godzinnymi wstawkami oraz kilkoma zakończeniami. Po przejściu poradnika mamy okazję wybrać jeden z dwóch okresów (867 lub 1066), by następnie wskoczyć na ziemię polecanego państwa, ale znacznie lepszym rozwiązaniem dla mnie jest włączenie wielkiej mapy świata i wybranie odpowiedniego dla siebie terenu. Twórcy nie szczędzili lokacji, więc od początku możemy wybrać miejsce z całej Europy, fragmentu Afryki, Azji Środkowej, Bliskiego Wschodu oraz Półwyspu Indyjskiego.

Crusader Kings 3 – recenzja gry - śmierć króla

Po wybraniu miejsca, w którym chcemy rozpocząć naszą historię, wcielamy się w jednego z władców, który jest prezentowany przez pięć drzewek umiejętności: dyplomacja, wojna, zarządzanie, intrygi i wiedza. W trakcie rozgrywki musimy cały czas wybierać najlepsze dla chwili zdolności, które pozwalają nam przykładowo powiększać swój budżet lub po prostu lepiej radzić sobie na polu walki. Akcja potrafi zaskoczyć od samego początku, ponieważ świat Crusader Kings 3 jest dosłownie przeładowany różnymi systemami, które na początku bardzo trudno zrozumieć. Pomaga w tym wszystkim obowiązkowy tutorial, jednak nawet on nie sprawi, że przez następne godziny nie będziecie się zastanawiać – a co teraz? Trudno tutaj jednak na większe dywagacje, ponieważ założenia pozycji Paradox Interactive są proste: musimy prowadzić swoją dynastię do kolejnych sukcesów, odpierać ataki i jak najefektowniej budować swoje drzewo genealogiczne, by następnie móc wchodzić w kolejne sojusze lub po prostu podbijać tereny.

Władca posiada także swoje zalety oraz wady – te w znaczący sposób determinują nasze działania i choć czasami moglibyśmy spróbować rozpocząć rozgrywkę w podobny sposób w dwóch skrajnych punktach mapy, to jednak zazwyczaj nie jest to możliwe właśnie z powodu króla. W recenzowanym Crusader Kings 3 akcja tak naprawdę się nie kończy, ale właśnie przedłużenie dynastii jest niezwykle ważne. Twórcy zdawali sobie z tego sprawę, więc teraz znacznie poważniejszą rolę w grze otrzymały wybranki serca, które zostały jego doradczyniami i mogą zapewnić bohaterowi wzrost poszczególnych zdolności.

W Crusader Kings 3 najmniejsze detale mają znaczenie

Crusader Kings 3 – recenzja gry - wojna

Gra Szwedów urzekła mnie nieprzewidywalnością – rozpocząłem rozgrywkę dziesiątki razy i za każdym razem nie miałem pewności, co wydarzy się za 5, 15 lub 30 minut. Crusader Kings 3 to produkcja pełna niespodzianek, które odkrywa się z wielką przyjemnością... Choć musicie doskonale zdawać sobie sprawę, że nie jest to łatwy tytuł. Pierwsze godziny będą niezwykle bolesne dla wszystkich, którzy nie mają doświadczenia z tą serią – a mam nawet wrażenie, że wierni sympatycy poprzednich odsłon będą zmuszeni do zweryfikowania swojej wiedzy. Ja jeszcze nawet po kilku godzinach miałem czasami problem z odnalezieniem odpowiedniej zakładki, ponieważ niektóre elementy gry zostały niepotrzebnie ukryte. Podejrzewam jednak, że deweloperzy mierzyli się po prostu z problemem mnogości systemów. W Crusader Kings 3 entuzjaści gatunku nigdy nie będą się nudzić, ponieważ twórcy opracowali szereg zróżnicowanych wydarzeń, którymi stale jesteśmy atakowani – wyskakujące powiadomienia pozwalają nam decydować o wydarzeniach. Tutaj jednak niezbędna jest bardzo dobra znajomość języka angielskiego i choć zazwyczaj nie narzekam na brak lokalizacji w grach, to jednak Paradox Interactive stworzyło pozycję przeładowaną tekstem i jeśli nie będziecie wiedzieć, co robicie to możecie nawet... Stracić panowanie nad królestwem. Angielski na dobrym poziomie jest niezbędny, by móc po prostu dobrze się bawić i nie zepsuć sobie rozgrywki.

Prowadzenie wojen w recenzowanym Crusader Kings 3 jest nieodłączną częścią rozgrywki, ale właśnie odkrywanie dodatkowych elementów gry sprawia mnóstwo frajdy i pokazuje skalę projektu. W tytule ponownie nie zabrakło intryg, więc podczas zabawy warto od czasu do czasu wysłać swojego szpiega, by zajął się wyeliminowaniem celu lub wykorzystać zebrane informacje, by szantażować potencjalnych przeciwników. Mam jednak świadomość, że znacznie bardziej autorzy rozbudowali sferę religii, ponieważ w tytule znajduje się aż 99 różnych wyznań, które mogą mieć ogromny wpływ na ruchy naszego państwa i to jak będziemy odbierani przez sąsiadów – w tym miejscu zalecam ostrożne działania, ponieważ z doświadczenia wiem, że nie chcecie zostać wplątani w konflikt związany z religią. Fani już przy pierwszym kontakcie z tytułem dostrzegą, że tym razem deweloperzy nie postawili na technologię, a zamiast tego nasze państwo może zajmować się rozwojem kultury – należy jednak zwrócić uwagę, że teraz to władca posiadający najwięcej prowincji z główną kulturą określa kierunek rozwoju. System jednak nie został całkowicie odświeżony, ponieważ nadal różne wojskowe lub cywilne innowacje są powiązane z czasem rozgrywki.

Nie będzie raczej dla nikogo zaskoczeniem, że Crusader Kings 3 wygląda dużo lepiej od swojego poprzednika – na konsolach swobodnie przybliżymy i oddalimy kamerę, by przyjrzeć się całej mapie świata lub bardzo dokładnie zapoznać się z poszczególnymi regionami. Twórcy w tym miejscu wykorzystali potencjał nowych maszyn i identycznie jak w przypadku PC sprawdzimy nie tylko duży region, a nasze królestwo jest podzielone na mniejsze fragmenty, przez co możemy swobodniej zarządzać budynkami, ale musimy także zwracać znacznie większą uwagę na działania podwładnych. Nasze ruchy i decyzje są cały czas monitorowane przez całe społeczeństwo, które potrafi się dogadać i wzniecić bunt, więc lepiej uważać i podejmować swoje decyzje bardzo świadomie – właśnie w tym miejscu przydaje się dobra znajomość języka angielskiego.

Crusader Kings 3 na konsolach? Będziecie pozytywnie zaskoczeni

Crusader Kings 3 – recenzja gry - okno wyboru na konsolach

Przeniesienie recenzowanego Crusader Kings 3 na konsole na pewno nie było łatwe, ponieważ jest to pierwsza odsłona serii, która jest znana z tony okienek. Nie inaczej jest w przypadku najnowszej części, więc twórcy musieli całkowicie przebudować interfejs użytkownika. Teraz przytrzymując L2/LT otwieramy koło wyboru, w którym możemy sprawdzić drzewka umiejętności, szczegóły całej dynastii, zapoznać się z wiarą, zająć kulturą, zmienić swój tytuł lub zarządzać tematem wojny oraz pokoju. Wchodząc do poszczególnych zakładek otwiera się przed nami szereg najróżniejszych opcji – tutaj na szczęście łatwo nawigować pomiędzy funkcjami i nigdy nie czułem, by coś było niedopasowane do kontrolera. Gdy jednak przetrzymamy na chwilę R2/RT, to otwiera się przed nami drugie koło, w którym otrzymujemy dostęp do podglądu świata w uwzględnieniem przykładowo wiary, kultury, terenów, krajów, królestw rządów lub graczy (w trybie sieciowym) . Ułatwia to wgląd w świat gry i pozwala dobrze dostosować kolejne działania.

Po wejściu do głównego ekranu klikając L2/LT i R2/RT przeskakujemy pomiędzy głównymi zakładkami: królestwa, wojska, rady, intryg, frakcji czy też decyzji. Tutaj ponownie – otwarcie każdego elementu pozwala nam przejść do kolejnych okienek, by następnie przykładowo powołać do armii dodatkowych żołnierzy. Podczas akcji gra nam dodatkowo podpowiada ważne wydarzenia, więc klikając prawy analog otrzymujemy szereg podpowiedzi, a trwające wojny możemy kontrolować za pomocą L1/LB i R1/RB. Powiadomienia to zupełnie nowy system, który nie znalazł się w wersji na PC, ale odnoszę wrażenie, że jego integracja z produkcją była niezbędna, by konsolowe wydanie zapewniało tak dobre wrażenia. To proste komunikaty pozwalają nam zorientować się w akcji – nie ukrywajmy kontrola wydarzeń na ekranie zawsze będzie łatwiejsza na PC, ale w tym wypadku otrzymujemy przyjemny skrót.

Dużą nowością względem wersji na komputery osobiste jest również pomoc w prowadzeniu wojny – choć SI nie będzie decydować, czy chcemy rzucić rękawicą w naszego sąsiada, to w zakładce wojska znalazła się opcja, by to właśnie sztuczna inteligencja poruszała się postaciami po wielkiej mapie i decydowała o walkach. Gracz wybierze nastawienie armii (defensywna, balans, atak), jednak jestem w 100% przekonany, że znacznie lepszym rozwiązaniem jest samodzielne decydowanie o losach wojaków. Wielokrotnie podczas gry miałem wrażenie, że pochopne działania SI sprawiły, że straciłem dużą część armii i miałem poczucie, że „mogłem to zrobić lepiej”. Czy tak by właśnie było? Trudno powiedzieć, ale znacznie bardziej wolę obwiniać samego siebie, niż myśleć, że zawiodło SI. Muszę tutaj jednak wspomnieć, że same nawigowanie wojskiem nie jest trudne – pomaga tutaj system powiadomień ze skrótem do armii, a dzięki przybliżeniu akcji łatwo klikniemy w swojego wojaka reprezentującego oddział, by następnie małymi krokami decydować o atakach. Gameplay w tym miejscu nie jest przesadnie rozbudowany, ponieważ bitwy nadal odbywają się na zasadzie wyliczeń – widzimy tylko pasek odpowiedzialny za to, kto wygrywa pojedynek, a sam system oblicza, która armia miała większą szansę na powodzenie. Nie będę jednak ukrywał, że nawet w takiej sytuacji: recenzowany Crusader Kings 3 zapewnia mnóstwo frajdy, ponieważ zarządzanie swoim oddziałem w obliczu kolejnej bitwy może przynieść sporo satysfakcji.

Twórcy konsolowego Crusader Kings 3 pamiętali o ważnych detalach

Crusader Kings 3 – recenzja gry - okno wyboru podlądu na konsolach

Autorzy portu, studio Lab42, wykorzystało możliwości kontrolera DualSense, by za pomocą haptycznych wibracji oferować różne doznania – nie jest to oczywiście żaden game-changer, ale z uśmiechem na ustach spostrzegłem, że nawet w Crusader Kings 3 pamiętano o możliwościach kontrolera do PlayStation 5. Twórcy postanowili zadbać nawet o przypisanie funkcji pod dotykowy gładzik – za jego pomocą możemy przyspieszać i zwalniać bieg czasu lub klikając po prostu pauzować rozgrywkę.

Wśród drobnych dodatków, które jednak pokazują, że deweloperzy wczytali się w opinie zwrotne od społeczności jest zmiana prezentacji stresu naszego bohatera – teraz zamiast małego paska, wszystkie problemy postaci są ujawniane przez jego portret. Ten łatwo dostrzeżecie nawet na dużym ekranie, więc raczej nie będziecie mieć problemu z identyfikacją stanu króla. Muszę jednak na pewno dodać, że Crusader Kings 3 przy dłuższej  sesji pokazuje, dlaczego produkcja nie trafiła na konsole poprzedniej generacji – w momencie większej akcji, gdy walczy ze sobą kilka królestw, a jesteśmy jeszcze świadkami Świętej Wojny, to akcja na PlayStation 5 lekko zwalnia. Nie doświadczyłem tutaj większych problemów z grą, ale kamera (oddalanie, przybliżanie) oraz ruch po mapie nie był już tak płynny jak jeszcze 3 godziny wcześniej.

Crusader Kings 3 to hit dla koneserów strategii

Nie odkryję w tym miejscu Ameryki, ale muszę to stwierdzić – recenzowany Crusader Kings 3 nie jest produkcją dla każdego. To przeładowana tekstem, decyzjami i dziesiątkiem okienek pozycja, która może zachwycić, ale także sprawić, że wpadniecie do śpiulkolotu trzymając kontroler w dłoni. Ja zdecydowanie należę do tej pierwszej grupy, więc nawet podczas nocnych sesji potrafiłem wstać z kanapy, przybliżyć się do ekranu i złowieszczym głosem powiedzieć: „i Ty przeciwko mnie?”, by po chwili wysyłać wojska i wyczekiwać na pierwsze zwycięstwa. Ta gra wciąga, ale nie wybacza błędów, a język angielski na wysokim poziomie jest niezbędny, by dobrze się bawić. Jeśli należycie do grona fanów gatunku – bierzcie, rządźcie, walczcie, wydawajcie na świat potomstwo, nie wierzcie sąsiadom i uważajcie na spiski. Tutaj naprawdę łatwo się zatracić i spędzić przy konsoli dziesiątki godzin.

Ocena - recenzja gry Crusader Kings III

Atuty

  • Gra jest przeładowana systemami, które w świetny sposób zachęcają do gry
  • Mnóstwo zróżnicowanych wydarzeń sprawia, że każda sesja to nowe doświadczenie
  • Dobre zmiany pokazujące, że jest to pełnoprawny port opracowany z myślą o konsolowcach
  • Wojna, intryga, dziedziczenie, romanse i zarządzanie – tutaj każdy element łączy się z następnym i wszystko sprawia sporo atrakcji
  • Ogrom opcji rozpoczęcia rozgrywki (różne państwa, regiony, wierzenia i bohaterowie)
  • Duża swoboda rozwoju postaci i wpływ jego doświadczenia na rozgrywkę
  • Kontrola na padzie (choć gorsza od myszki) nie zawodzi

Wady

  • Na początku (lub nawet przez pierwsze kilka godzin) można zagubić się w zakładkach
  • Brak polskiej wersji językowej
  • W pewnym momencie PS5 zaczyna się męczyć
Wojtek Gruszczyk

Wojciech Gruszczyk

Crusader Kings 3 to pierwsza odsłona cenionej serii, która debiutuje na konsolach i tytuł nie zawodzi. Jest to przeładowana systemami i mechanikami produkcja, którą odkrywa się z dużą przyjemnością, by z każdą kolejną godziną lepiej rozumieć świat gry i móc prowadzić swój lud do triumfu.

Galeria

Komentarze (23)

SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych

cropper