Immortals Fenyx Rising - Myths of the Eastern Realm - recenzja dodatku. Tylko dla wytrwałych

Immortals Fenyx Rising - Myths of the Eastern Realm - recenzja dodatku. Tylko dla wytrwałych

Mateusz Wróbel | 08.04.2021, 22:00

Niedawno na rynku pojawiło się Immortals Fenyx Rising - Myths of the Eastern Realm, czyli drugi oficjalny dodatek do przebojowego tytułu od Ubisoftu. Czy warto nabyć Season Passa, aby zapoznać się z nową, bajkową przygodą? Tego dowiecie się z poniższej recenzji.

Immortals Fenyx Rising zostało bardzo ciepło przyjęte przez graczy, jak i krytyków. Ubisoft zaryzykował tworząc nową markę, ale jak możemy zauważyć, taki ruch im się opłacił. Deweloperzy stopniowo rozwijają serię dodając do rzeczonej pozycji rozszerzenia - jednym z nich jest recenzowany dzisiaj Immortals Fenyx Rising - Myths of the Eastern Realm.

Nowa przygoda

Dodatek przenosi nas do krainy czerpiącej garściami z mitologii chińskiej. W odróżnieniu od pierwszego DLC, tym razem wcielamy się w postać Ku, którego da się polubić już od pierwszej minuty. Jest on charyzmatyczny i widać, że zależy mu na rozwikłaniu zagadki - można nawet rzec, że wkłada wszędzie swoje ręce bez głębszego zastanowienia się, co czasami prowadzi do wykonania odwrotnych, aniżeli zamierzonych czynów.

W trakcie jego około 5-godzinnej przygody (jeśli weźmiemy pod uwagę jedynie wątek fabularny - jeśli interesują nas wszystkie aktywności, to z rozszerzeniem spędzimy nawet 15 godzin) pomagają mu dwaj bogowie. Są oni swoim przeciwieństwem, więc wykonywanie ich zadań nie nudzi, ponieważ nigdy nie wiemy, na jaki pomysł wpadną i w jaką aferę będą próbowali nas wciągnąć.

Podobnie jak w przypadku podstawki, w Immortals Fenyx Rising - Myths of the Eastern Realm główną rolę odgrywają zagadki. Prawie każda większa misja zmusza nas do postawienia w danym miejscu skrzynek, aktywowania jakichś dźwigni, czy też strzelenia i zapalania pochodni w celu otworzenia tajemniczego przejścia. Szczerze powiedziawszy, o ile pierwsze łamigłówki mnie cieszyły, tak te kolejne spowodowały w moim przypadku przejedzenie materiałem.

Jest to na pewno spowodowane tym, że ukończyłem sporo aktywności w historii Fenyxa i nie miałem zbytnio ochoty chwytać się kolejnych. Odnoszę wrażenie, że - mimo kilku nowości w tymże aspekcie, jak ustawianie części obrazków w jedną całość - gdzieś to już wszystko widziałem, a co więcej, wykonywanie tego nie cieszy mnie aż tak, jak kilka miesięcy temu. Jeśli ledwo co, przez mnogość zagadek, ukończyliście podstawkę, to zastanówcie się dziesięć razy przed kupnem recenzowanego dzisiaj rozszerzenia.

Immortals Fenyx Rising - Myths of the Eastern Realm przenosi nas na nowe tereny, które czerpią garściami z mitologii chińskiej. Do naszej dyspozycji oddano mapę, która zajmuje mniej więcej jedną czwartą (jeden region greckiego boga) tej z podstawki. Tak jak wspomniałem wyżej, jej wyczyszczenie zajmie około piętnaście godzin, lecz fani eksploracji powinni mieć powody do radości - dodatek może poszczycić się naprawdę dobrze zaprojektowanymi budowlami, które nadają grze klimat.

Gdzieś to już widziałem

Sporo czasu zajmie nam także walka. Pokuszono się tutaj o dodanie licznika kombinacji (im więcej zadamy ciosów, tym więcej obrażeń zadadzą nasze umiejętności) i tak naprawdę to jedyna nowość, na którą zwróciłem większą uwagę. Starcia z oponentami tudzież skille głównego bohatera wyglądają identycznie jak te, które mogliśmy zauważyć w podstawce. Ba, Ku używa identycznego wyposażenia oraz nauczył się takich samych ruchów z bronią, co Fenyx, więc można śmiało rzec, że przy drugim DLC do Immortals Fenyx Rising zabrakło po prostu kreatywności twórców.

Podsumowując - Immortals Fenyx Rising - Myths of the Eastern Realm to świetne rozszerzenie dla osób, którym wciąż mało po przygodzie Fenyxa. Ubisoft Chengdu (azjatycki oddział Ubisoftu odpowiadający za rzeczony dodatek) przygotował dla graczy nowe aktywności i zadania skupiające się na tym, co już doskonale znamy. W moim odczuciu zabrakło tutaj jakichś większych nowości, czyli po krótce: kreatywności. Przez to osoby, które ledwo - przez mnogość zagadek - przełknęły podstawkę nie znajdą tutaj nic, co zatrzyma ich na dłużej. Ba, może zdarzyć się nawet sytuacja, że nie dadzą rady ukończyć głównej historii dodatku, która zajmuje około 5 godzin.

Ocena - recenzja gry Immortals Fenyx Rising - Myths of the Eastern Realm

Atuty

  • Przystępna opowieść
  • Dobrze zaprojektowane tereny
  • Kolejna dawka zagadek
  • Pozytywny bohater

Wady

  • Brak kreatywności przy przygotowaniu nowych rozwiązań
  • Wielu zainteresowanych może odczuć przejedzenie materiałem

Mateusz Wróbel

Immortals Fenyx Rising - Myths of the Eastern Realm to przygoda, z którą powinni zapoznać się gracze mający chrapkę na jeszcze więcej po ukończeniu podstawki. Oprócz dodatkowych terenów i maksymalnie dwóch/trzech nowych funkcji, dodatek nie oferuje nic konkretnego.
Graliśmy na: PS5

Komentarze (24)

SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych