Zgodnie z tym, co napisałem we wprowadzeniu, recenzowane dzisiaj Sniper: Ghost Warrior Contracts 2 w wersji na PS5 zostało wydane kilka tygodni po debiucie na PC czy Xboksach. Polski zespół napotkał niespodziewane problemy, które uniemożliwiły mu udostępnienie portu stworzonego z myślą wyłącznie o nowych konsolach Sony, więc posiadacze tychże konsol musieli albo cierpliwie poczekać, albo skorzystać ze wstecznej kompatybilności pozwalającej na rozgrywkę w gorszej jakości. Koniec końców najświeższy Snajper pojawił się na PlayStation 5, a my mieliśmy okazję przetestować go w ostatnich dniach.


Pragnę zaznaczyć, że to jedynie krótka opinia dot. wersji na PS5. Pełną recenzję uwzględniającą fabułę, schemat misji, największe plusy i minusy gry, czy opis mechanik, znajdziecie dokładnie w tym miejscu.


Sniper: Ghost Warrior Contracts 2 oferuje dwa tryby graficzne. Pierwszy z nich pozwala uruchomić produkcję w natywnej rozdzielczości 1440p przy 60 klatkach na sekundę. Przygoda Ravena w takiej jakości wygląda dość przyzwoicie i nie mogę powiedzieć, że nie miałem zawiesić na czym oka. Przez większość rozgrywki FPS-y nie spadały - z wyjątkiem dojścia do punktu, który pozwalał nam, korzystając z lunety, przyjrzeć się obiektom, w którym znajdowały się nasze cele. Wtedy też czułem na własnej skórze, że gra potrzebuje chwili, aby przemielić wszystkie detale, co jest jednoznaczne z tym, że rozgrywka w "mode performance" nie oferuje murowanych 60 klatek na sekundę przez całą rozgrywkę.

Sniper: Ghost Warrior Contracts 2 nareszcie na PS5

Sniper: Ghost Warrior Contracts 2 - recenzja wersji PS5. Dron

Drugi tryb został przygotowany dla osób ceniących sobie przede wszystkim oprawę graficzną. To "mode quality", w którym recenzowany Sniper: Ghost Warrior Contracts 2 jest uruchamiany w rozdzielczości 4K kosztem ilości FPS-ów, które zostały zablokowane na poziomie 30 (warto nadmienić, że podobnie jak w trybie wydajnościowym, nie jest to murowana wartość). Mimo tego, iż w jego przypadku zwiedzane przez nas pustynne, czy zalesiony tereny wyglądają zacnie, strzelanie nie sprawia już tyle frajdy, co przy 60 klatkach na sekundę, więc osobiście zawsze stawiałem na tryb wydajnościowy.

Tytuł od CI Games plusuje również za szybsze czasy ładowania i interesujące wykorzystanie dedykowanego kontrolera DualSense. Tak, jak w innych strzelankach, podczas naciskania spustu, czujemy na własnej skórze, jak trigger próbuje stawiać opór - jest to satysfakcjonujący element dodający grze nutkę realizmu. W trakcie jednej z pierwszych misji nabój wystrzelony z mojego karabinu snajperskiego przeleciał dosłownie obok ucha wroga - stało się tak dlatego, że mój strzał został opóźniony o około pół sekundy właśnie przez zmuszenie do mocniejszego naciśnięcia spustu.

Dodatkowo, Sniper: Ghost Warrior Contracts 2 zapewnia zainteresowanym darmową, dodaną po premierze zawartość zatytułowaną Butcher's Banquet. Z jej pomocą gracze mogą ruszyć na całkowicie nowy, rozległy pustynny region z bujnymi oazami, pięknymi wodospadami i tajemniczymi świątyniami, w którym kryją się nowe cele do wyeliminowania. DLC zostało umiejscowione po głównej fabule, więc warto się z nim zapoznać dopiero po ukończeniu ostatniej misji Ravena.

Podsumowując - Sniper: Ghost Warrior Contracts 2 w wersji na PS5 to porządny port, który oprócz "ficzerów" oferowanych przez pada DualSense, nie wyróżnia się niczym wielkim nad innymi wersjami gry Polaków. Jeśli macie PS5 i lubicie skradanki z interesującym systemem strzelania, zachęcam do zapoznania się z historią Ravena.