Tej premiery świat nie zapomni długo. I nie chodzi o GTA

Tej premiery świat nie zapomni długo. I nie chodzi o GTA

Krzysztof Grabarczyk | Dzisiaj, 10:05
Google Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google? Dodaj do źródeł

Wszystko zaczęło się w 1999 roku. W świecie zupełnie innym niż obecnie, w tzw. erze przed-internetowej, choć sam Internet powszedniał daleko poza granicami PL. Jedynym źródłem wiedzy o wydarzeniach w przemyśle elektronicznej rozrywki pozostawała prasa, czasem telewizja, w której emitowano programy zadedykowane growemu medium. Oczy wszystkich konsolarzy zwrócone były wtedy ku Japonii. Nadchodził bowiem czas Sony PlayStation 2.

Sukces oryginalnego PlayStation stworzył dla Sony niepowtarzalną okazję do uporządkowania globalnego rynku konsol. Wraz z PSX-em narodziły się nie tylko legendarne serie gier (Tomb Raider, Resident Evil, Silent Hill, Crash Bandicoot, etc.). Japońska firma ustandaryzowała sposób współpracy z wydawcami zewnętrznymi. W czasach, gdy rynkiem, praktycznie niepodzielnie, rządziło Nintendo - kwestia "cenzurowania" gier była szczególnie dotkliwa dla deweloperów 3rd party. Sony postawiło jednak na współpracę, ofertę pewnej wydawniczej swobody. Firma stała się przykładem, jak tworzy się atrakcyjną konkurencję na zdawałoby się, hermetycznym polu. PlayStation na zawsze odmieniło branżę elektronicznej rozrywki i stało się jednym z najbardziej pożądanych urządzeń drugiej połowy lat 90. Szacowano, że w co trzecim gospodarstwie domowych znajdowało się szare pudełko na pudełko na płyty CD-ROM, w którym ludzie mogli topić swoje codzienne problemy. Narodził się globalny fenomen.

Dalsza część tekstu pod wideo

W marcu, 1999 roku ogłoszono następczynię. Upłynęły ledwie cztery lata od debiutu oryginalnego sprzętu, a Sony już zbroiło się na przygotowanie PlayStation drugiej generacji, wyposażonej w bardzo drogi napęd DVD. Wtedy jeszcze wiele osób oglądało ulubione filmy w telewizji lub za pośrednictwem poczciwych magnetowidów i kaset VHS. Były już szef w Sony, Shawn Layden, do dzisiaj wspomina pierwszą grę, jaką zobaczył na nieśmiertelnej Czarnuli. "Pierwszą rzeczą, którą ujrzałem było demo nowego Gran Turismo. Mieliśmy akurat zebranie w firmie i odbyła się prezentacja. Niestety, Gran Turismo 3 nie pojawiło się na premierę sprzętu, lecz zaoferowała podgląd możliwości konsoli" - w Sony już od dawna znano długoterminowe podejście studia Polyphony Digital. Niemniej, gra ta prezentowała się niezwykle szczegółowo w 2001 roku. Cofnijmy się jednak do chwili, gdy świat wyczekiwał nadejścia PlayStation 2 w sklepach. W Stanach Zjednoczonych takie widoki, jak ten uwieczniony na powyższym zdjęciu były częstym zjawiskiem. Dzisiaj takie wydarzenia przebiegają zupełnie inaczej.

Technologia jutra

undefined

Miesiąc przed rozpoczęciem sprzedaży na łamach Electronic Gaming Monthly pojawiło się zapowiedź PlayStation 2. W treści można było dowiedzieć się, dlaczego firma Sony zdecydowała się na szufladkowy napęd. Producent twierdził, że DVD było zbyt szybkie na wbudowanie tradycyjnego, odgórnie otwieranego wejścia na płyty. Oczywiście, po latach okazało się, że jednak nie stanowiłoby to problemu, ponieważ w 2004 roku na rynku zjawiło się PlayStation 2 Slim (na premierę gry Killzone). Od tamtej pory większość buńczucznych zapowiedzi Sony należało traktować z lekkim przymrużeniem oka. Premierowe szaleństwo rozpoczęło się 4 marca, 2000 roku, gdy tłum ruszył do sklepów uruchamiających właśnie sprzedaż PlayStation 2. Według archiwalnych materiałów pochodzących z lokalnych gazet, w samym Tokio do sklepów ruszyła wataha złożona z dziesięciu tysięcy osób. Część z nich koczowała pod sklepami już kilka dni wcześniej. PlayStation 2 sprzedano w weekend otwarcia w zawrotnej liczbie miliona egzemplarzy. W Japonii premiera każdego nowego PlayStation wygląda jak narodowe święto.

Tygodnie przed startem sprzedaży padła witryna internetowa PlayStation, gdzie gracze mogli złożyć zamówienie przed premierą i odebrać sprzęt na miejscu. W Akihibarze czatowali skalperzy, którzy sprzedawali kupioną wcześniej konsolę. Rekordzista odkupił jedną sztukę za kwotę odpowiadającą jedenastu tysiącom dolarów. Zdarzały się również kradzieże. W 2018 roku do całej sytuacji związanej z burzliwą premierą PlayStation odniósł się Shuhei Yoshida, emerytowany szef PlayStation Worldwide Studios. "Z powodu bardzo szybkiej transformacji PS1 w PS2 nie wiedzieliśmy jak zareaguje cały przemysł i jak tym odpowiednio zarządzać. To od początku był sukces, PlayStation 2 sprzedawało się jak szalone" - przyznał w rozmowie z Video Game Chronicle. Niepohamowany popyt na konsolę PlayStation 2 w Japonii odbił się na amerykańskiej premierze systemu. Wujek Sam przywitał się z Czarnulę dopiero w październiku, 2000 roku, kilka tygodni przed pojawieniem się konsoli na europejskim rynku. Miesiąc przed wydarzeniem Sony wysłało do amerykańskich sprzedawców informację o konieczności zmniejszenia liczby egzemplarzy dostępnych na premierę. Firma zaplanowało dostawę jedynie 500 tys. sztuk. Sytuacja zaczęła robić się niepokojąca, bo Stany Zjednoczone szykowały się na PlayStation drugiej generacji, dodatkową furorę robił fakt wyposażenia sprzętu w napęd DVD. 

Szalone tempo

undefined

PlayStation 2 wystartowało w Ameryce pod koniec października. Pracownicy jedno z outletów Best Buy w Atalancie wspominali, że grupka ok. 40 osób czekała pod sklepem już kilka dni wcześniej. Gdy rozpoczęła się sprzedaż do sklepu natychmiast wparowała setka osób spragnionych nowej konsoli. Od początku było wiadomo, że nie wszyscy dadzą radę zdobyć konsolę. Sony miało problem z produkcją, analitycy wprost mówili o problematycznej dostępności podzespołów, co było związane z zastosowanym przez Sony i Toshibę układem Emotion Engine. Firma zobligowała się słać dostawy po sto tysięcy sztuk co tydzień, jednak zakładano, że nie uda się zaspokoić potrzeb rynku w okresie świątecznym. Pewni sprzętu byli gracze, którzy złożyli zamówienie już w marcu, jak np. wówczas 19-letni Bilal Dotony. Nie wszyscy jednak mieli tyle szczęścia. Oczywiście, konsole, które sprzedano w dniu premiery szybko pojawiły się w kilkukrotnie wyższej cenie na aukcjach e-Bay. Skalperstwo istniało zatem na wiele lat przed problematyczną dostępnością konsol PlayStation 5, czyli premiery w covidowym czasie. We wspomnianej już wcześniej Atalancie sprzedawcy jednego ze sklepów musieli wezwać policję, gdy okazało się, że na stanie magazynu znalazły się tylko 22 sztuki PlayStation 2, a wściekły tłum nie chciał się rozejść, póki nie dostanie nowej zabawki. Na szczęście, obyło się bez ofiar.

Debiut Czarnuli na Starym Kontynencie przebiegł znacznie spokojniej. W Polsce w zasadzie nie było mowy o jakimś szale zakupów. Biorąc pod uwagę średnią krajową w 2000 roku (1923 brutto według danych ZUS) niewielu rodaków i rodaczek mogło sobie pozwolić na zakup konsoli wartej średnio 2-3 pensje. Trochę inaczej funkcjonował wówczas model rodzin w gospodarstwach domowych, a samej pracy nie było ponad stan jak obecnie (co jest również uwarunkowane regionalnie). Pomimo tego w rodzimej telewizji przewijały się spoty reklamowe pt. "Witaj w Trzeciej Przestrzeni" oraz seria materiałów promocyjnych wyreżyserowana przez legendarnego Davida Lyncha. Za emisję tych materiałów odpowiedzialne były głównie stacje MTV oraz VIVA, pamiętacie je jeszcze? Z biegiem lat PLayStation 2 zyskiwała w Polsce na popularności i podarowała nam mnóstwo wspaniałych tytułów. Do dzisiaj pamiętam swoje pierwsze wrażenie z Tekken Tag Tournament i nawet mniej popularnym, choć wciąż niezłym Tekkenem 4. Devil May Cry, Metal Gear Solid 2, Ratchet and Clank i Gran Turismo 3 pokazywały, że nadchodzi gaming nowej generacji. PlayStation 2 zamknęła żywot z bilansem 150 milionów sprzedanych sztuk. Kupiliście swój egzemplarz? 

Google Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google? Dodaj do źródeł
Krzysztof Grabarczyk Strona autora
Weteran ze starej szkoły grania, zapalony samouk, entuzjasta retro. Pasjonat sportów siłowych, grozy lat 80., kultury gier wideo. Pisać zaczął od małego, gdy tylko udało mu się dotrwać do napisów końcowych Resident Evil 2. Na PPE dostarcza weekendowej lektury, czasem strzeli recenzję, a ostatnio zasmakował w poradnikach. Lubi zaskakiwać.
cropper