Gracze zapłacą 51 zł za pobranie GTA 6? Szalone prawo może zostać wprowadzone w pierwszym kraju

Gry
1799V
GTA 6 Jason i łom
AlbertWokulski | Dzisiaj, 20:42
PS5 XSX|S
Google Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google? Dodaj do źródeł

W pierwszym kraju cyfrowe wersje gier mogą być jeszcze droższe. Gracze obawiają się, że zapłacą ponad 50 zł za pobranie cyfrowej wersji GTA 6.

Francuscy politycy przegłosowali poprawkę do projektu budżetu na 2027 rok, która może wywołać prawdziwe trzęsienie ziemi na rynku cyfrowej dystrybucji. Zgodnie z propozycją firmy przesyłające dane do użytkowników we Francji miałyby płacić 0,055 euro za każdy dostarczony gigabajt. Nowy podatek został przyjęty minimalną większością głosów - 11 parlamentarzystów poparło rozwiązanie, a 10 było przeciwko. Pomysł nie zyskał poparcia francuskiego rządu, a wcześniej został odrzucony przez komisję finansów, ale mimo to wrócił pod obrady i przeszedł kolejne głosowanie. To jeszcze nie oznacza, że przepisy ostatecznie wejdą w życie, ale sama propozycja już wywołuje ogromne obawy wśród graczy.

Dalsza część tekstu pod wideo

Największe emocje wzbudzają potencjalne koszty pobierania współczesnych gier, które coraz częściej zajmują ponad 100 GB. W przypadku produkcji ważącej 200 GB nowa opłata wyniosłaby 11 euro, czyli około 47 zł. Jeszcze ciekawiej wygląda sytuacja GTA 6 - jeśli najnowsza produkcja Rockstar Games rzeczywiście zajmie około 210 GB podatek za pojedyncze pobranie wyniesie 11,55 euro, a więc około 51 zł… i właśnie tutaj pojawia się największy problem. Formalnie pieniądze miałyby zapłacić firmy dostarczające dane, a nie gracze, ale internauci obawiają się, że wydawcy i właściciele cyfrowych sklepów po prostu podniosą ceny, by odzyskać poniesione koszty. W takim scenariuszu zakup GTA 6 mógłby okazać się jeszcze droższy.

Obawy graczy trudno jednak uznać za bezpodstawne, ponieważ podobne sytuacje zdarzały się już wcześniej. Gdy we Francji wprowadzono podatek od usług cyfrowych, część gigantów technologicznych przeniosła dodatkowe koszty na swoich partnerów biznesowych. Teraz internauci przewidują podobny scenariusz, ale konsekwencje mogą bezpośrednio dotknąć klientów kupujących gry w PlayStation Store, Xbox Store, Steam czy Epic Games Store. Problem nie musi ograniczać się do samych zakupów.

Pobranie dużej aktualizacji, ponowna instalacja gry czy ściągnięcie produkcji dostępnej w abonamencie również oznaczają transfer danych, który zgodnie z proponowanymi zasadami generowałby dodatkowy koszt dla dostawcy. Właśnie dlatego gracze obawiają się, że firmy zaczną szukać sposobów na ograniczenie wydatków, a najprostszym rozwiązaniem okaże się podniesienie cen gier lub abonamentów.

Autorzy poprawki przekonują, że nowe przepisy mogą przynieść francuskiemu budżetowi nawet 10 mld euro rocznie, a przy okazji zachęcić firmy do lepszej kompresji przesyłanych danych. Pomysł ma jednak przeciwników również wśród przedstawicieli rządu. Minister odpowiedzialny za finanse publiczne szacuje potencjalne wpływy na około 5 mld euro i ostrzega, że podatek nie uderzy wyłącznie w największe korporacje. Dodatkowe koszty mogą ponosić także mniejsze przedsiębiorstwa, dlatego przewidziano ograniczenie wysokości daniny do 15% przychodów osiąganych we Francji lub 2% globalnych przychodów. Na razie projekt musi przejść dalszą procedurę legislacyjną, a francuski Senat może jeszcze usunąć kontrowersyjny zapis.

Nie będę ukrywał, że bardzo nie podoba mi się kierunek, w którym zmierza ten pomysł. Cyfrowa dystrybucja miała zapewnić graczom wygodę, łatwiejszy dostęp do produkcji i brak konieczności korzystania z fizycznych nośników, a teraz pojawia się perspektywa dodatkowego obciążenia za sam transfer danych. Rozumiem, że francuscy politycy chcą opodatkować technologicznych gigantów, ale trudno mi uwierzyć, że wszystkie firmy bez problemu zaakceptują nowe koszty i nie spróbują przerzucić ich na klientów.

Google Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google? Dodaj do źródeł
Źródło: numerama

Komentarze (22)

SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych

cropper