Call of Duty: Black Ops - najlepsze, co stworzyło Treyarch

Call of Duty: Black Ops - najlepsze, co stworzyło Treyarch

Krzysztof Grabarczyk | Dzisiaj, 10:00

Pojawienie się marki Call of Duty w 2003 roku stworzyło silną konkurencję na rynku strzelanek osadzonych w okresie największego konfliktu zbrojnego w historii. Tragicznie zmarły, Vince Zampella współtworzył serię, gdy wraz z Jasonem Westem odeszli z EA, wcześniej pracując nad kultowym Medal of Honor: Allied Assault. Mijały lata, Call of Duty, jako franczyza należąca do Activision, nieprawdopodobnie szybko rosła w siłę. Rekordy padły pod koniec 2009 roku z okazji premiery Modern Warfare 2, gdy poinformowano, że linia produkcyjna serii wygenerowała blisko dwa miliardy dolarów przychodu. W kolejnym roku scena strzelanin należała do studia Treyarch.

Maj to ważny miesiąc z perspektywy fanów Call of Duty. Rokrocznie wydawca, przywołana we wstępie firma Activision ujawnia pierwsze szczegóły dotyczącej nadchodzącej odsłony, lecz nie zawsze tak było. W maju 2009 roku, pół roku przed debiutem Call of Duty: Modern Warfare 2, przemysł growy żył inaczej. Rynkiem rządziły militarne strzelanki osadzone w bardziej współczesnych realiach. "Prezentowaliśmy decydujące batalie na Pacyfiku oraz w Europie i zamknęliśmy rozdział pt. II WŚ" - skomentował Noah Heller, producent gry Call of Duty: World at War (Xbox Magazine, 2008). Była to debiutancka gra tego zespołu, który wcześniej pracował nad tytułami na licencji Spider-Mana i agenta 007. Serwis TVGB (That Video Game Blog) jako pierwszy zaanonsował trwające prace nad kolejną grą spod znaku Call of Duty. Przecieki sugerowały epicką kampanię w epoce wojny wietnamskiej. Ten okres historyczny podejmowano już wcześniej na łamach medium gier (Men of Valor, Conflict Vietnam, Rising Storm 2: Vietnami). Media napisały o istnieniu "Call of Duty 7" kilka dni po rekordowej premierze Modern Warfare 2.

Dalsza część tekstu pod wideo

Call of Duty: Black Ops ujawniono dopiero w kwietniu, 2010 roku. Akcja koncentrowała się na wydarzeniach z czasu wojny w Wietnamie. Gracze wcielali się w postać Alexa Masona i nie tylko. "Mogę Wam zdradzić, że akcja orbituje wokół Zimnej Wojny z motywem Wietnamu jako operacji pozarządowych" - opowiadał Mark Lamia, szef studia. Wykorzystanie usprawnionej wersji silnika graficznego z Call of Duty 4: Modern Warfare nie miało większych szans w starciu z metodami konkurencji. Szwedzi z DICE, studia odpowiedzialnego za sukces Battlefield dysponowali bardziej zaawansowaną technologią, Frostbite. Siłą oryginalnego Black Ops okazała się niestandardowa, jak na serię Call of Duty, kampania fabularna. Reszty dopełnił tryb sieciowy, popularny jeszcze przez lata po debiucie produkcji.

Intensywna, brutalna, szybka

undefined

Call of Duty zarzucano odtwórczość, sięganie po te same narracyjne schematy, do tego marka cierpiała na koncepcyjną pustkę. Do każdej gry cyklu pisano misje w podobny sposób: efektowne otwarcie, strzelanie, strzelanie, strzelanie i dwie misje oparte na infiltracji wrogich terenów. Rozgrywkę przerywały sprawnie wyreżyserowany skrypty. Wszystkie te elementy czyniły jednak tryby dla pojedynczego gracza szalenie intensywnymi doświadczeniami. Trudno napisać o poprawnej SI jednostek wroga. W tej kwestii nie pomagał nawet wybór najwyższego poziomu trudności (Weteran). Wrogowie szybciej się spawnowali, a postać gracza była dwukrotnie słabsza. Call of Duty: Black Ops nie łamało schematów rozgrywki, opierało się na sprawdzonych mechanikach, linearnej konstrukcji poziomów i intensywności rozgrywki. Zmieniło natomiast sposób prowadzenia narracji. "Toczymy rozgrywkę z perspektywy więcej niż jednej postaci. Tym razem usłyszycie głosy bohaterów. Dzisiaj ich nie uświadczyliście z uwagi na angaż pewnego znanego aktora, którego nazwiska nie chcemy zdradzać na tym etapie promocji" - tłumaczył Lamia. W rolę Alexa Masona wcielił się Sam Worthington (Terminator: Ocalenie, Avatar). Call of Duty przestawało promować niemych herosów. Np. w Call of Duty: Modern Warfare (2019) główne postacie także zostały obdarzone głosem. Oryginalny Black Ops jako jeden z nielicznych shooterów wprowadził "mówiących" protagonistów_ki.

Stworzenie angażującej historii wymagała potężnego riserczu. Jak wspominał Mark Lamia, on i jego zespół miesiącami gromadzili materiały dotyczące Zimnej Wojny i wszystkiego, co z nią związane. Idea napisania grupy żołnierzy działających w tajemnicy przed światem miała pokazać, że wojsko to coś więcej niż stopnie i uprawnienia. "Może trochę żartuje, ale nasza praca mogła zaalarmować sam rząd USA. W naszym budynku testowaliśmy bronie i techniki z tamtego okresu" - opowiadał Lamia. Deweloperzy odbyli liczne rozmowy z weteranami wojny w Wietnamie. Rozumieli doskonale ich punkt widzenia, byli oni bohaterami wojennymi, ludźmi, którzy poświęcili się dla ojczyzny. Nie każdy z nich rozumiał rosnące znaczenie medium gier w społeczeństwie, jednak większość doczekała wnuków, którzy cieszyli się interaktywną rozrywką. Jednym z najczęściej przywoływanych nazwisk w zakulisowej historii Call of Duty: Black Ops jest emerytowany major, John Plaster, weteran i założyciej jednej z najlepszych szkół dla snajperów w Stanach Zjednoczonych. Scenariusz kampanii korzysta z motywu znanego z wysoce cenionego filmu z Bradem Pittem i Edwardem Nortonem. Tytułu nie wrzucę, aby oszczędzić spojlerów wszystkim zainteresowanym ukończeniem głównej fabuły oryginalnej odsłony podserii Black Ops.

Lamić trzeba umić

undefined

Mark Lamia nadal posiada moc sprawczą w firmie, choć faktycznym CEO do końca roku pozostanie Mark Gordon. Ze studiem związał się na 22 lata, aby niedawno obwieścić na łamach Game Insidera wpis o swojej abdykacji. Czas, który mu pozostał na fotelu prezesa wykorzysta na przekazanie szczegółów potencjalnemu następcy bądź następczyni. Konkretnej osoby jeszcze publicznie nie wskazano. Studio Treyarch wykuło jeszcze wiele gier spod znaku Black Ops. Tryby sieciowe z oryginału zapamiętałem najlepiej – bo i spędziłem w nich najwięcej czasu. Mapy były w ciekawy sposób zróżnicowane, system perków i broni był dobrze wyważony, a ilość graczy miejscami przekraczała rekordy bite przez podserię Modern Warfare studia Infinity Ward. Twórcy z Treyarch eksperymentowali także z wariantami dla pojedynczego gracza. Call of Duty: Black Ops II mieszało niedaleką przyszłość z klimatem lat 80. Dorzucono misje poboczne. Black Ops III starało się dotrzymywać kroku poprzednikom, Black Ops IIII skupiło się na rozgrywce wieloosobowej i nigdy potem nie zrezygnowano z obecności kampanii fabularnej. Gdy Activision zaciekle rywalizowało z Electronic Arts, seria Call of Duty przegrywała techniczne z Battlefield, lecz wygrywała trybami offline. Jednym z filarów sukcesu gier produkowanych przez Treyarch okazał się popularny tryb zombie zapoczątkowany w grze Call of Duty: World at War (2008). „Niektórzy członkowie z kierownictwa byli całkowicie przeciwni idei zombie...uważali to za ujmę dla serii” – wspominał Mark Lamia (Games Industry, 2015).

Call of Duty: Black Ops 1&2 powrócą. Kilka dniu temu pojawiły się interesujące pogłoski o umieszczeniu plików obu gier w PlayStation Store. Według treści publikowanych przez PlayStation Game Size, obydwie produkcje pojawiają się w sprzedaży. Wreszcie studio Treyarch w oficjalnej wiadomości potwierdziło obecność obydwu gier na platformach Sony (Xbox?). Nie łudźmy się mocno przebudowaną oprawą graficzną. Tytuły mają doczekać się niezbędnego liftingu, aby znośnie prezentować się na konsolach PlayStation 4/5. Call of Duty: Black Ops od dłuższego czasu jest dostępne do pobrania. Warunkiem jest posiadanie subskrypcji Xbox Game Pass. Gracze korzystający z PlayStation, jak dotąd, nie mieli możliwości  zakupu cyfrowych wersji dwóch pierwszych odsłon Black Ops (sprawdziłem). Powtórna premiera najchętniej obleganych gier cyklu z pewnością przysłuży się właścicielom marki (Activision, Microsoft). Już PlayStation Game Size spekulowało, że gracze mogą liczyć na jakość adekwatną do odświeżonej edycji oryginalnego Red Dead Redemption. W przeszłości pojawiły się zremasterowane edycje najwyżej ocenionych gier spod znaku Call of Duty, m.in. Modern Warfare: Remastered i Modern Warfare 2: Campaign Remastered. Przed rokiem skosztowałem Zimnej Wojny w grach poprzez Metal Gear Solid Delta: Snake Eater. Teraz na powtórkę, być może, zapraszają autorzy z Treyarch. Strzelania nigdy dość.

Krzysztof Grabarczyk Strona autora
Weteran ze starej szkoły grania, zapalony samouk, entuzjasta retro. Pasjonat sportów siłowych, grozy lat 80., kultury gier wideo. Pisać zaczął od małego, gdy tylko udało mu się dotrwać do napisów końcowych Resident Evil 2. Na PPE dostarcza weekendowej lektury, czasem strzeli recenzję, a ostatnio zasmakował w poradnikach. Lubi zaskakiwać.
cropper