Nowe Pokemony będą na fali? Dosłownie - pozostaje dać popis surfingu
Świat Pokemonów od lat potrafi zaskakiwać kierunkiem, w którym podążają kolejne projekty. Czasem jest to powrót do klasycznego RPG-a, czasem eksperyment z zupełnie innym gatunkiem. Najnowsza zapowiedź sugeruje jednak coś jeszcze innego - przygodę, w której ogromną rolę odegra woda i wszystko, co się z nią wiąże.
Jeśli pierwsze informacje okażą się trafne, gracze będą mieli okazję spojrzeć na ten świat z zupełnie nowej perspektywy. Zamiast tradycyjnej wędrówki przez trasy i miasta pojawia się motyw fal, desek i pędzącej pod stopami wody. Brzmi nietypowo, ale właśnie takie pomysły potrafią czasem tchnąć w znaną serię świeżą energię.
Wiatry tworzy fale
Pierwszy zwiastun Pokemon Winds/Waves zdradził tylko fragment większej układanki, ale już teraz widać, że twórcy próbują pchnąć serię w nieco innym kierunku. To właśnie te dwie produkcje mają otworzyć dziesiątą generację gier Pokemon i - jeśli zapowiedzi się potwierdzą - trafią na rynek dopiero w 2027 roku.
Najbardziej rzuca się w oczy nowa sceneria. Tym razem akcja ma rozgrywać się w regionie inspirowanym Azją Południowo-Wschodnią, pełnym wysp, gęstych dżungli i ogromnych przestrzeni wodnych. Zwiastun pokazał archipelag, w którym można przemierzać tropikalne lasy, eksplorować podwodne lokacje czy zaglądać do wulkanicznych jaskiń. Już na pierwszy rzut oka widać, że projekt mocno stawia na eksplorację.
Jednocześnie twórcy nie odchodzą od fundamentów serii. Wciąż mamy do czynienia z klasycznym RPG-iem w otwartym świecie, w którym gracze wyruszą na wyprawę po nowym regionie, łapiąc nieznane wcześniej stwory i rozwijając swoją drużynę. Na starcie pojawi się także zupełnie nowe trio starterów, a całość ma rozwijać pomysły wprowadzone wcześniej w takich odsłonach jak Scarlet i Violet.
Najciekawszy jest jednak motyw przewodni całego projektu. Sama nazwa sugeruje świat zbudowany wokół wiatru i wody, a zwiastun tylko to potwierdza - ogromne oceany, wyspiarskie krajobrazy i szybkie przemieszczanie się po powierzchni wody mają odegrać ważną rolę w eksploracji. Jeśli te elementy rzeczywiście zostaną dobrze wykorzystane, Winds i Waves mogą okazać się jedną z bardziej odświeżających odsłon serii od wielu lat.
Skąd to oczekiwanie?
Najważniejsze będzie jedno - techniczna jakość. Ostatnie duże odsłony serii, czyli Scarlet i Violet, sprzedały się znakomicie, ale jednocześnie wywołały ogromną dyskusję o stanie technicznym gier. Spadki płynności, problemy z animacjami czy dziwne błędy potrafiły skutecznie wybić z rytmu eksploracji. Jeśli Winds i Waves rzeczywiście mają być jednym z pierwszych wielkich projektów kolejnej generacji Pokemonów, to twórcy po prostu nie mogą powtórzyć tych błędów.
Drugą kwestią jest sam pomysł na eksplorację. Motyw archipelagu wygląda świetnie na zwiastunach, ale kluczowe będzie to, czy faktycznie przełoży się na ciekawą rozgrywkę. Przemieszczanie się między wyspami, pływanie, odkrywanie ukrytych miejsc czy podwodnych lokacji brzmi jak coś, co może nadać serii zupełnie nowego tempa. Właśnie w tym widzę największy potencjał tej odsłony - byle nie zrobiło się monotonnie…
Najbardziej ekscytujące wydaje się jednak coś innego. Jeśli twórcy dobrze wykorzystają temat wiatru i fal, mogą stworzyć region, który będzie jednym z najbardziej charakterystycznych w historii serii. Wyspy, portowe miasta, podróże po oceanie, nowe wodne i latające Pokémony czy całe ekosystemy stworzone wokół morza - to wszystko daje ogromne możliwości. A kiedy seria po tylu latach potrafi jeszcze zapowiadać się świeżo, trudno nie mieć nadziei, że tym razem faktycznie dostaniemy coś wyjątkowego.
Podsumowanie
Na tym etapie trudno jeszcze mówić o konkretach, bo twórcy zdradzili zaledwie fragment tego, nad czym pracują. Mimo to już kilka elementów pozwala patrzeć na ten projekt z dużą ciekawością. Nowy region, wyraźny motyw przewodni związany z wodą i wiatrem oraz zapowiedź kolejnej generacji Pokemonów sprawiają, że Winds i Waves zapowiadają się jak początek zupełnie nowego rozdziału dla całej marki.
Pozostaje więc mieć nadzieję, że Game Freak wyciągnie wnioski z ostatnich lat i dopracuje grę tak, jak na to zasługuje jedna z największych serii w historii branży. Jeśli tak się stanie, podróż po wyspiarskim regionie może okazać się jedną z najbardziej pamiętnych przygód, jakie kiedykolwiek przeżyliśmy w świecie Pokemonów. A wtedy naprawdę pozostanie tylko jedno - wskoczyć na deskę i ruszyć na fale.
Przeczytaj również
Komentarze (4)
SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych