TOP 10 serii, które Sony powinno przywrócić do życia na PS5

TOP 10 serii, które Sony powinno przywrócić do życia na PS5

Bartosz Dawidowski | 18.04.2021, 08:00

Jest kilka świetnych marek wydawanych dawniej przez Sony, które leżą obecnie odłogiem. To serie, które aż proszą się o wskrzeszenie na PS5.

Czasami trudno uwierzyć w to, że tak mocne serie, jak SOCOM wciąż leżą odłogiem. Przed wami lista marek, które dawniej - w czasach świetności PS1, PS2, PS3 - wydawało Sony, a dzisiaj nic się z nimi nie dzieje. Przydałoby się przypomnieć o nich milionom graczy, wyczekujących nowości na PS5 i PS4.

10. Ape Escape

Pocieszne małpiszony przepadły w odmętach konsolowej historii! Szkoda, bo ta seria miała spory wkład w rozwój marki PlayStation (wystarczy przypomnieć, że Ape Escape z PS1 było pierwszym tytułem zaprojektowanym do pełnego zademonstrowania możliwości kontrolera DualShock). Marka zapoczątkowana przez Japan Studio wypełniona była zwariowanym humorem i ciekawymi pomysłami. Szkoda zatem, że polowanie na małpki, które łapaliśmy w "siatkę" na kijku, zakończyło się w 2010 roku - wraz z wydaniem PlayStation Move Ape Escape na PS3.

9. Sly Cooper

Sly Cooper może i nie był tak mocny, jak platformówki od Naughty Dog, ale była to nadal bardzo mocna propozycja dla fanów tego gatunku. Niestety wieści o serii wydawanej przez Sony i tworzonej przez Sucker Punch Productions (a później przez Sanzaru Games) przepadły w 2013 roku, po wydaniu Thieves in Time na PS3 i PS Vita. Sony cały czas posiada prawa do tej marki, więc może zobaczymy ją jeszcze na PS5.

8. MotorStorm

Jeszcze w czasie świetności PS3 wydawało się, że nic nie zatrzyma rozpędzonej marki MotorStorm. Niestety wraz z wydaniem MotorStorm: RC seria wyhamowała i obecnie znajduje się w zawieszeniu. Wiadomo, że Sony doprowadziło do zamknięcia Evolution Studios w marcu 2016 roku, ale wydawca nadal posiada pełne prawa do rzeczonego IP. Być może na PS5 japońska firma powróci więc do tematu off-roadowego ścigania?


 

7. PaRappa the Rapper/Um Jammer Lammy

Ależ to były sympatyczne produkcje! PaRappa the Rapper z pewnością nie należał do wyrafinowanych gameplayowo gier, ale miał czar, którego próżno szukać w innych tytułach muzycznych (no, może tylko w jego spin-offach, czyli w znakomitym Um Jammer Lammy i w równie dobrym Gitaroo Manie!). Fajnie byłoby, gdyby Sony przypomniało o produkcjach rytmiczno-muzycznych w takim dawnym stylu na PS5. Remaster pierwszej części, wydany w 2017 roku, to wciąż za mało!


6. Syphon Filter

Metal Gear Solid był lepszy od Syphona Filter, ale nie znaczy to, że tytuły tworzone przez utalentowane studio Bend Studio były złe. Przeciwnie - Syphon Filter pod pewnymi względami przewyższał nawet dzieła Hideo Kojimy, zapewniając przede wszystkim trochę lepszy gunplay. Syphon Filter oferował przy tym dojrzałą fabułę - dla wielu osób łatwiejszą do przełknięcia, niż wykręcony w kosmos Metal Gear. Warto byłoby przywrócić do życia rzeczoną serię, o której wieści przepadły po wydaniu Logan's Shadow w 2007 roku na PSP.

5. Twisted Metal

Wiele gier próbowało odtwarzać czar Twisted Metal, ale żadnej produkcji nie udało wznieść się na poziom tytułów zaprojektowanych przez Davida Jaffego. Kariera tej zasłużonej dla PlayStation serii skończyła się w 2012 roku, wraz z Twisted Metal wydanym na PS3 (w 2015 roku Sony przypomniało nam jeszcze o tej serii przy okazji reedycji wydania Black na PS4). Szkoda, bo nie ma na rynku drugiej takiej "pojazdowej" naparzanki. Pora, by Sony zapełniło tę niszę, wskrzeszając Twisted Metal na PlayStation 5!

4. SOCOM U.S Navy SEALs

Pamiętam czasy, gdy SOCOM był największą marką sieciowego multiplayera od Sony - praktycznie samodzielnie ciągnąc sprzedaż online'owych adapterów do PS2. Ta kultowa seria strzelanin TPP aż prosi się o stworzenie mocnej kontynuacji dla PS5 - z sieciowymi trybami i wsparciem na miarę Rainbow Six Siege. Wystarczyłby nawet remake - bez specjalnych stylistycznych czy gameplayowych udziwnień. 

3. Resistance

Często nadużywa się słowa "kultowy". O Resistance można jednak śmiało powiedzieć - bez cienia przesady - że to marka zasługująca na takie określenie. Resitance było prawdziwą wizytówką PS3 i jednym z najważniejszych motywów do zakupu bardzo drogiego PS3 w okolicach 2006 roku. Rewelacyjny gunplay, ciekawa fabuła sci-fi i przepiękna grafika. Wizja Insomniac fascynuje do dzisiaj i sprawia, że wiele osób wraca do niej, odplając PS3.

2. Dark Chronicle (aka "Dark Cloud")

Nie mam cienia wątpliwości, że Dark Chronicle ("Dark Cloud 2" w USA) było jedną z najwspanialszych gier wydanych na PS2 - nie tylko w gatunku RPG, ale we wszystkich kategoriach. Level-5 wzniosło się tutaj na wyżyny swoich możliwości, zapewniając sympatyczną fabułę i niezwykle bogaty gameplay w konwencji action RPG, z masą ciekawych minigierek (golfowe wyzwania były tak dobre, że można było przy nich spędzić dziesiątki godzin). Studio zadbało też o przełomowy motyw rozwijania własnej osady wg własnego planu, który później był kopiowany przez niezliczoną ilość gier.

W 2006 roku pojawiały się pogłoski, że Level-5 tworzy kontynuację Dark Chronicle, ale niestety nic z tego wyszło. W 2016 roku Dark Cloud 2 zostało wprowadzone w formie emulacji na PS4 (poprzez PS Store). Rok później Level-5 wyjaśniło, że wszystkie prawa do marki należą obecnie do Sony i że o ile deweloperzy z japońskiego studia byliby chętni do stworzenia trzeciej odsłony serii, to wszytko zależy od ruchu Sony.

1. Jak and Daxter

Naughty Dog odeszło od swoich "maskotkowych", mniej poważnych marek. Z jednej strony jest to zrozumiałe, bo studio chce się rozwijać i tworzyć ambitniejsze projekty, ale z drugiej... szkoda Jaka & Daxtera! To była fenomenalnie przemyślana i dopracowana seria platformówek. Na tyle mocna gameplayowo, że świetnie bawiły się przy niej nie tylko dzieciaki, ale też starsze osoby. Ostatnim "występem" Jaka & Daxtera było The Lost Frontier z 2009 roku, wydane na PSP a później niestety wieści o tym IP przepadły (nie licząc kolekcji 3 gier z serii, wydanej w 2012 roku na PS3).

cropper